szkoły i przedszkola

15.06.2015

W zeszłym miesiącu Ministerstwo Edukacji Narodowej konsultowało projekt programu „Bezpieczna+”, który ma służyć zwiększeniu bezpieczeństwa w szkołach przez edukację uczniów i nauczycieli, włączanie rodziców w życie szkół oraz otwieranie placówek edukacyjnych na współpracę z organizacjami społecznymi. W naszym stanowisku, do którego przyłączyło się Centrum Edukacji Obywatelskiej, pochwaliliśmy ten kierunek działań; krytycznie oceniliśmy natomiast pomysł dalszego rozwoju szkolnych systemów monitoringu. W naszej krytyce kamer w szkołach nie jesteśmy osamotnieni. Wszystkie podmioty, które merytorycznie odniosły się do programu, zdecydowanie negatywnie oceniły tę propozycję.

28.05.2015

„Bezpieczeństwo dzieci” jest wyrażeniem niczym mantra powtarzanym przez rodziców, dyrektorów szkół i polityków. Nic dziwnego. Bo komu może ono nie leżeć na sercu? Problem w tym, że dbałość o bezpieczeństwo dzieci coraz częściej przypomina zamykanie ich w złotej klatce – pomaga stłumić strach dorosłych przed nieznanym, ale niekoniecznie sprawia, że dzieci są bezpieczniejsze. Kontrolując dzieci na każdym kroku i ograniczając ich swobodę, można bowiem utrudnić im to, co na dłuższą metę okazuje się kluczowe: poznanie i zrozumienie otaczającego świata, budowanie relacji opartych na zaufaniu, możliwość uczenia się na własnych błędach i brania odpowiedzialności za swoje zachowanie. Konsultacje rządowego programu „Bezpieczna+” pokazują, że napięcie między kontrolą a budowaniem relacji i miękkich kompetencji dotyczy nie tylko rodziców zatroskanych o bezpieczeństwo swoich pociech, lecz także polityki edukacyjnej państwa. Nie mogło w nich więc zabraknąć głosu Fundacji Panoptykon.

15.05.2015

Lepiej stawiać na edukację uczniów, nauczycieli i rodziców oraz budowanie pozytywnego klimatu w szkole czy przeznaczać pieniądze na monitoring? Ministerstwo Edukacji Narodowej przekazało do konsultacji społecznych projekt nowego programu Bezpieczna+, w którym próbuje pogodzić wodę z ogniem. Program ma koncentrować się na budowaniu wiedzy dotyczącej bezpieczeństwa w sieci, rozwijaniu umiejętności pracy w grupie, wspieraniu aktywności obywatelskiej itp. Ma otwierać szkoły na współpracę z lokalnymi środowiskami, w tym z organizacjami społecznymi. Jednocześnie jednak przewiduje instalację w szkolnych budynkach kolejnych kamer monitoringu, nie określając jednocześnie żadnych wymogów ani zasad, na jakich miałoby się to odbywać (poza regułami przyznawania dofinansowania). Czy te dwa kierunki działań da się pogodzić? Czy można rozwijać relacje wzajemnego zaufania i uczyć szacunku dla prywatności innych osób w sieci w oplecionych siecią kamer szkołach?

10.03.2015

Media donoszą o bulwersującym przypadku znęcania się nad uczniami przez nauczycielkę, która w trakcie lekcji miała wyzywać swoich kilkuletnich podopiecznych i zaklejać im usta taśmą. Sprawa wyszła na jaw dzięki matce, która zaniepokojona zachowaniem swojego syna, postanowiła nagrać przebieg lekcji na dyktafon. Prawdopodobnie to, co usłyszała, nie było jednorazowym wybrykiem nauczycielki. Od razu pojawiły się głosy, że odpowiedzią na takie problemy powinien być monitoring w klasach. Czy aby na pewno? Czy mimo braku kamer dyrekcja naprawdę mogła nie wiedzieć, co dzieje się w szkole w trakcie lekcji? Trudno wydawać wyrok, nie znając szczegółów sprawy, jednak jeśli rzeczywiście dzieci od miesięcy zdradzały objawy niepokoju i nie chciały chodzić do szkoły, to problemem jest nie brak kamer, lecz brak odpowiedniej reakcji dorosłych.

05.03.2015

Element dekoracyjnyMinisterstwo Spraw Wewnętrznych szykuje program dofinansowania monitoringu w szkołach. Dwa tygodnie temu pisaliśmy o odpowiedzi ministerstwa na poselską interpelację dotyczącą tej propozycji oraz o braku reakcji na nasze pytania. W tym tygodniu wreszcie doczekaliśmy się oficjalnego pisma z MSW. Dowiadujemy się z niego, że nasz e-mail z pytaniami trafił do adresata… po 4 miesiącach.

18.02.2015

Przejmując ster władzy, Ewa Kopacz ogłosiła, że jednym z priorytetów rządu będzie dbanie o bezpieczeństwo dzieci. Cel to oczywiście szczytny, gorzej z zaproponowanym rozwiązaniem: państwo ma znów odkręcić kurek z pieniędzmi na rozwój monitoringu w szkołach. W październiku zeszłego roku wysłaliśmy serię pytań dotyczących tej propozycji do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, które odpowiadać ma za jej realizację. Minęły 4 miesiące, a my wciąż nie otrzymaliśmy odpowiedzi. Więcej szczęścia miał były poseł Robert Biedroń, który podobne pytania zadał premier Ewie Kopacz. Na stronie Sejmu opublikowano wreszcie stanowisko Urszuli Augustyn – sekretarz stanu w MEN i pełnomocniczki rządu ds. bezpieczeństwa w szkołach. Na tym jednak dobre wiadomości się kończą.

09.02.2015

Konsultacje publiczne są kluczowym elementem włączania obywateli w proces podejmowania decyzji. Są też jednym z częściej wykorzystywanych przez Panoptykon narzędzi – przez 5 lat działalności opracowaliśmy i przekazaliśmy organom tworzącym prawo ponad 160 opinii prawnych, stanowisk i wystąpień. Dlatego oburza nas, kiedy władza podchodzi do prowadzonych konsultacji jak do obowiązku, który trzeba jedynie „odhaczyć”.

12.01.2015

Kamery monitoringu, które zadomowiły się w polskich szkołach, to poważny problem. Jednak to nie jedyne placówki, gdzie przez wiele godzin przebywają dzieci i pojawia się pokusa założenia monitoringu. Kamery, czasem nawet z możliwością oglądania nagrań przez Internet, to codzienność w wielu przedszkolach i żłobkach. Zwolennicy kamer, do których najwyraźniej należą władze Wrocławia, uzasadniają ich obecność potrzebą zapewnienia bezpieczeństwa dzieciom. Stanowisko przeciwników najlepiej wyrażają słowa prowadzącej jeden z nielicznych żłobków bez kamer w tym mieście: „Jesteśmy bardzo otwarci na rodziców i ufamy swojemu personelowi. W żłobku nie chcemy mieć kamer, bo atmosfera powinna być jak w domu. A tam z reguły nie instalujemy monitoringu w pokojach zabaw”.

05.01.2015

Z dumą możemy ogłosić sukces naszej pierwszej akcji crowdfundingowej. Nie tylko udało nam się zebrać planowane 8 tys., ale dzięki Waszemu zaangażowaniu osiągnęliśmy 142% normy – uzbieraliśmy 11 329 zł. Serdecznie dziękujemy za wsparcie! Dzięki niemu jesteśmy w stanie wydrukować dodatkowe egzemplarze gry „Trzęsienie danych” i przekazać ją do większej liczby szkół i jednostek edukacyjnych.

02.01.2015

W naszym maratonie, w którym walczymy o środki na grę „Trzęsienie danych”, minęliśmy kolejny próg – zebraliśmy już ponad 11 000 zł! Akcja potrwa jeszcze tylko 9 godzin, więc to dosłownie ostatni moment, by wesprzeć nasz projekt. Przypominamy, dodatkowe środki uzyskane w ramach crowdfundingu dają możliwość wydrukowania większego nakładu gry i dotarcia z nią do szerszego grona osób. Już teraz wiemy, że „Trzęsienie danych” trafi do przynajmniej 100 szkół oraz do sieci klubów CoderDojo.

Strony