Dziecko w obiektywie

Artykuł
Element dekoracyjny

Jeżeli Twoje dziecko chodzi do szkoły, wcześniej czy później trafi do Ciebie prośba o podpisanie zgody na rozpowszechnianie jego wizerunku. A to do szkoły przyjedzie telewizja, a to organizator dodatkowych zajęć będzie chciał wrzucić zdjęcia na Facebooka, a to sama szkoła zapragnie uatrakcyjnić w ten sposób swoją domową stronę. Co to oznacza dla Ciebie jako rodzica i dla praw Twojego dziecka? Swoimi spostrzeżeniami i radami dzieli się Krzysztof Siewicz – radca prawny zaprzyjaźniony z Fundacją Panoptykon.

Bardzo prawdopodobne, że wyrażenie zgody na wykorzystanie wizerunku Twojego dziecka zostanie Ci zaprezentowane jako formalność konieczna dla jego udziału w danym wydarzeniu. Zapewne dostaniesz gotowy dokument, o bardzo szerokim zakresie (np. zgoda na marketing, reklamę w mediach wszelkiego rodzaju). Ten dokument może zawierać prośbę o podanie Twoich dokładnych danych – pełnego nazwiska, adresu, numeru PESEL itd. Jeżeli przeczytasz go uważnie, możesz poczuć się przedmiotem, a nie podmiotem tej całej operacji. Najprościej oczywiście podpisać i zapomnieć. Nie trzeba jednak dużego wysiłku, aby wykorzystać tę okazję do dokonania drobnej naprawy świata, wspomożenia szkoły w jej misji, a last but not least – zrobienia czegoś dla własnego dziecka.

Zacznijmy od tego, że wedle polskiego prawa nie trzeba mieć zgody na rozpowszechnianie wizerunku osoby, która stanowi jedynie szczegół większej całości (art. 81 Prawa. autorskiego). Nie wdając się w prawnicze dyskusje – w tym samym zakresie legalne będzie także przetwarzanie danych osobowych zawartych w tym wizerunku. Istnieje jednak pewien mechanizm, który powoduje, że po stronie nagrywających istnieje popyt na otrzymanie pisemnej, jak najszerszej zgody, najlepiej wraz z danymi pozwalającymi na 150% zidentyfikować podpisującego. Podstawą tego mechanizmu jest oczywiście to, co zwykle: niewiedza, pycha i strach (w różnych proporcjach). Nie on jest tu jednak istotny, choć przeciwstawienie się mu wymagać będzie potyczki z co najmniej jedną z tych ludzkich przywar (ale o tym później).

Z punktu widzenia nas jako rodziców mechanizm ten możemy tylko uwzględniać – nie musimy go akceptować. Uwzględnieniu może podlegać to, że rozumienie pojęcia „szczegół całości” nie zawsze jest jasne. Nagrywający może obawiać się, że bardziej portretowe ujęcia spowodują lawinę roszczeń. Istnieje jednak sposób na rozwiązanie tego problemu bez konieczności wyrażania zgody na praktycznie dowolne wykorzystanie wizerunków dzieci wraz z przekazaniem pełnych danych osobowych.

Najlepiej, jeżeli wspomoże nas w tym szkoła. Bo to przede wszystkim szkoła, gospodarz określonego wydarzenia, powinna występować jako twórca zasad, a nie bezrefleksyjnie akceptować reguły, jakie próbują dla własnej wygody wprowadzić różni goście. Szkoła powinna po prostu konsekwentnie informować amatorów nagrywania naszych dzieci, że mają je tak nagrywać, a następnie montować materiał, aby ograniczać się do wykorzystania ich wizerunków jedynie jako szczegółów większej całości, na co nie jest wymagana żadna zgoda. Szkoła powinna też poinformować nagrywającego, jaki jest konsensus rodziców w zakresie rozumienia pojęcia „szczegół całości”. Taki konsensus należy oczywiście najpierw wypracować, uzgadniając treść oświadczenia, jakie rodzice złożą na ręce szkoły. Na przykład: „Mam świadomość, że w trakcie różnego rodzaju imprez organizowanych lub współorganizowanych w szkole szkoła lub współorganizatorzy dokonują rejestracji wizerunku mojego dziecka. Przyjmuję do wiadomości, że rozpowszechnianie wizerunku mojego dziecka stanowiącego jedynie szczegół całości takiej jak nagranie ww. imprez nie wymaga mojej zgody i nie będę z tytułu takiego wykorzystania tego wizerunku podnosił roszczeń prawnych. Przez wykorzystanie stanowiące jedynie szczegół całości rozumiem w szczególności te ujęcia, na których moje dziecko występuje w grupie, jak również ujęcia, na których moje dziecko występuje samodzielnie, jednak sposób rejestracji (np. kąt kamery, czas trwania ujęcia) nie pozwala w rozsądnym zakresie przyjąć, że wizerunek mojego dziecka stanowi główny lub podstawowy element tego ujęcia (np. krótka migawka pokazująca specyficzną rolę, jaką dziecko odgrywa w danej imprezie). Upoważniam przedstawicieli szkoły do informowania o treści powyższego oświadczenia współorganizatorów ww. imprez, jednak bez przekazywania jakichkolwiek danych osobowych”.

Złożenie powyższego lub podobnego oświadczenia o rozumieniu pojęcia „szczegół całości” pozwoli szkole informować nagrywaczy, jak rodzice to pojęcie rozumieją oraz że akceptują oni nagrywanie i następnie rozpowszechnianie wizerunków ich dzieci jedynie wtedy, gdy wizerunek każdego dziecka stanowi szczegół całości, jaką jest nagranie danej imprezy. Co istotne, szkoła nie będzie w tym celu musiała przekazywać nagrywaczom żadnych danych osobowych uczniów ani rodziców. Szkoła pełnić tu będzie rolę swego rodzaju organu zaufania publicznego.

Na koniec o potyczce z niewiedzą, pychą lub strachem. Nie wszyscy wiedzą, jakie jest prawo dotyczące wizerunku, i wprowadzenie powyższego rozwiązania może wymagać akcji informacyjnej (wyjaśnienia, że powyższe naprawdę wystarczy, że podpisywanie szerokich zgód nie jest potrzebne ani konieczne). To akurat znakomicie: w końcu jesteśmy w szkole, na której wspólnie z nami – rodzicami leży obowiązek edukacji! Gorzej, jeżeli prawdziwym powodem przedstawienia gotowej do podpisania szerokiej zgody jest pycha, np. rzeczywista chęć uzyskania za darmo prawa do wykorzystania twarzy Twojego dziecka jako logo. No ale tak bezczelnych nagrywaczy szkoła chyba by w ogóle nie wpuściła…, a jeżeli wpuściła – to należy ich po prostu grzecznie wyprosić, o ile się nie opamiętają. Wreszcie strach, czyli obawa przed roszczeniami prawnymi. Cóż – temu ma właśnie służyć cały zaproponowany mechanizm. Mimo że zgoda nie jest potrzebna, rodzice składają oświadczenia, w których wyraźnie zobowiązują się nie podnosić roszczeń prawnych pod warunkiem poszanowania określonego sposobu nagrywania ich dzieci – pod warunkiem traktowania dzieci i rodziców jako podmioty, a nie przedmioty całej operacji. To kompromis oparty o wzajemny szacunek.

Krzysztof Siewicz

Polecamy również scenariusze lekcji:

 

Komentarze

Dzień dobry! Co Pan myśli o sytuacji kiedy placówka przedszkolna dopełniła obowiązku uzyskania zgody od rodzica bądź opiekuna prawnego na rozpowszechnianie wizerunku dziecka, ale nie poinformowała rodzica o fakcie zamieszczania zdjęć dzieci w serwisie icloud, do którego rodzice otrzymują jednorazowe hasło.
Dotychczas dyrekcja przesyłała zdjęcia dzieci bezpośrednio na adres mailowy rodziców. Oczywiście jest to wygodniejsza forma publikacji zdjęć na zewnętrznym serwerze
Nie jestem pewna czy zamieszczanie zdjęć dziecka w chmurze jest dobrym rozwiązaniem z punktu widzenia ochrony danych dziecka, w szczególności jeżeli ocenia się to z perspektywy korzystania (nieuprawnionego) z tych zdjęć przez sam serwis w przyszłości.

Dziękuję za ciekawe pytanie. Trudno wypowiadać się kategorycznie nie znając treści zgody. Ale na pewno zgoda powinna być udzielona świadomie - jeżeli rodzic nie został poinformowany o szczegółach korzystania z danych jego dziecka, albo gdy dochodzi do jednostronnej zmiany sposobu korzystania z nich, to może to oznaczać na przykład, że zgoda została udzielona nieskutecznie w całości lub przynajmniej w części. Przedszkole musi to sobie rozstrzygnąć, ale rodzi może mieć w tej sprawie swoje zdanie i starać się je przedstawić. Warto sobie uświadomić, że "chmura" to po prostu komputer(y), nad którym kontrolę sprawuje ktoś inny. Ktoś, komu możemy jedynie zaufać, że nie zrobi z danymi "czegoś złego". Warto sprawdzić, czy w konkretnym przypadku określony poziom zaufania jest uzasadniony.

A ja myślę, że powinna zostać wprowadzona ustawa nakazująca umieszczenie na każdym przedszkolu i szkole znaku "zakaz nagrywania i fotografowania". Wtedy dzieci nie będą dręczone kamerami. Skąd wiadomo czy jak osiągną 18-tkę będą nadal zadowolone z tego, że ktoś robił im zdjęcia?

A do rodziców apeluję - NIE PODPISUJCIE TYCH "ZGÓD" - tyle dobrego możecie zrobić dla dzieci. NIKT WAS DO PODPISANIA NIE MOŻE ZMUSIĆ. Podrzeć to pismo i do kosza.

Trochę idealistyczny pomysł, że to jacyś "zewnętrzni nagrywacze" stoją za klauzulami o wykorzystywaniu danych osobowych dzieci w tak szerokim zakresie. Niestety, robią to też same szkoły, przedszkola oraz instytucje miejskie, w założeniu mające służyć mieszkańcom. Jestem po nieudanych negocjacjach z dzielnicowym domem kultury – moje dziecko jednak nie może uczęszczać na zajęcia plastyczne, skoro odmawiam zgody na rejestrację i bezterminowe wykorzystywanie jego wizerunku do celów marketingowych ("Postanowienia ogólne", punkt 6 tutaj: http://bitly.pl/KqQa7). Formularz zgody przygotował, jak mi powiedziano, prawnik z Urzędu Miasta. Pozdrawiam z Wrocławia...

Ad. odpowiedź Pana Krzysztofa. Właściwie treść zgody nie zawierała informacji, że np. zdjęcia dzieci z różnych wydarzeń na terenie przedszkola będą dostępne na zewnętrznym serwerze w chmurze. Serwis owncloud.org jest amerykański, nie widziałam polskiej wersji językowej, w warunkach udzielenia licencji na jakiś rodzaj usługi, która może być właśnie tą, która przechowuje zdjęcia dzieci z przedszkola jest wybór prawa Commonwealth of Massachusetts
W zakładce Privacy Policy owncloud. org czytam: We recognize that privacy is extremely important to our users. We do not share individual user data with third parties without your permission. We use our own install of Piwik and, sometimes, other third-party analytics services on our web sites to understand how people use our web pages.Tez Google Analytics and HubSpot, ale to juz wyczytałam na głównej stronie usługodawcy.
Ad. komentarza Pani Małgorzaty
Jak zauważyła Pani Małgorzata, treść zgody np. regulaminu na rozpowszechnianie wizerunku osób biorących udział w zajęciach jest wręcz przykładem wzorcowym jak praktyki znane z portali społecznościowych przenikają do innych instytucji np. użyteczności publicznej. Można by im tutaj zarzucić zbyt szeroki wachlarz uprawnień, które przyznają sobie w regulaminie i rzeczywiście możemy zaakceptować bądź nie. Czy zechcieliby negocjować indywidualne warunki udzielenia zgody?
Proszę spojrzeć na pkt b i d.
II. OŚWIADCZENIA
1. Oświadczam, iż:
a. akceptuję warunki powyższego Regulaminu i zobowiązuję się do jego stosowania,
b. wyrażam zgodę na przetwarzanie moich/mojego dziecka* danych osobowych, w zakresie niezbędnym do realizacji celów statutowych YYYY...., zgodnie z Ustawą o Ochronie Danych Osobowych z dn. 29 sierpnia 1997 r. (dz. u. z 2002 r. nr 101 poz. 926 ze zm.)
d. nieodpłatnie przenoszę na CK YYY autorskie prawa majątkowe do utworów powstałych na zajęciach (dzieła plastyczne, muzyczne, teatralne, filmowe, fotograficzne), w szczególności w zakresie rejestracji obrazu i dźwięku (wraz z moim/mojego dziecka* wizerunkiem) oraz ich nieodpłatne wykorzystanie bez ograniczeń czasowych i terytorialnych do celów dokumentacyjnych i promocyjnych przez CK AGORA, w dowolnych mediach, w szczególności prasie, radiu, telewizji, Internecie, i w materiałach poligraficznych (Ustawa z dn. 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (tekst jednolity Dz.U. z 2000 r. Nr 80, poz.904, z późniejszymi zmianami).

Pozdrawiam

Proszę spojrzeć na treść: odzk np. bw ramach zgody na najczęściej jest formułowana w sposób tn tyle ogólny, że właściwie to obejmuje zgodę na s Także niOCzyw a przetwarznia a nie dotyczył

Małgorzato! Czyli zgoda jest de facto wymuszona i nie stanowi swojej definicji - czyli własnej nieprzymuszonej woli.
Należy napisać tam odpowiednie pismo "Nie wyrażam zgody/cofam zgodę na publikacje wizerunku mojego dziecka Imię Nazwisko", na dole wpisać datę i podpisać się czytelnie oraz tak jak w dowodzie poniżej.
Nie widzę uzasadnienia, skoro są to prace plastyczne, aby miało dochodzić do upublicznienia wizerunku. W końcu to konkurs/szkoła/zajęcia plastyczne a nie szkoła robienia sobie "selfie/spyfie".

PS. W Polsce zakazane jest wymuszanie zgody na marketing podczas korzystania z usług (w szczególności płatnych). Taka zgoda może być tam zawarta jednak musi być do zaznaczenia/ skreślenia "wyrażam zgodę/ nie wyrażam zgody" i niewyrażenie zgody nie może pozbawiać prawa do usługi.

Wszystko pięknie jakby całkiem zakazać wszelkich rejestracji na terenie placówek oświatowych. A pytanie dlaczego w ogóle taka potrzeba video- i foto- rejestracji zaistniała? Niestety szkoła/przedszkole, choć często zarzuca się jej zacofanie, musi coraz szybciej dostosowywać się do współczesnych warunków. Szkoła nie ma strony www? Skandal! Dzień po imprezie tuzin pytań jak szybko będą zdjęcia? Prowadzenie stron, fanpage`ów itp. to często odpowiedź na potrzeby właśnie rodziców i niestety rynku. (pomijam, że prowadzenie takich stron to często obowiązek nauczycieli np informatyki, oczywiście po godzinach). Bo środowisko oświatowe jest rynkiem. Szkoła ma być dla miast opłacalna. Jak się nie reklamujesz, nie masz uczniów, nie masz uczniów, szkoła idzie do zamknięcia. A najlepszym wyjściem jest wzajemny szacunek i zrozumienie. Jeśli jest to, nie trzeba nic podpisywać. A wszelkie prośby usunięcia konkretnych zdjęć, nawet jeśli prawnie są ok. powinny być grzecznościowo respektowane.

Drogi Anonimie, to bardzo dziękuję, to cenna informacja i na pewno, niestety, będę miała okazję ją wykorzystać.

"A ja myślę, że powinna zostać wprowadzona ustawa nakazująca umieszczenie na każdym przedszkolu i szkole znaku "zakaz nagrywania i fotografowania". Wtedy dzieci nie będą dręczone kamerami. Skąd wiadomo czy jak osiągną 18-tkę będą nadal zadowolone z tego, że ktoś robił im zdjęcia?"
Proszę nie mylić dwóch pojęć: (z)robienie zdjęcia (utrwalanie wizerunku) i rozpwszechnianie go. Nie znam prawa, które zakazywałoby robienia zdjęć ludziom (w tym portretów) w miejscach publicznych. Zgody wymaga ROZPOWSZECHNIANIE tych zdjęć! A tablice "zakaz fotografowania" umieszczane nawet na wygódkach już przerabialiśmy przed 89 rokiem.

Tyle, że znak "zakaz fotografowania" sam w sobie przenosi informację, że dana placówka lub osoba nie życzy sobie rozpowszechniania zdjęć. Myślę, że po rozpowszechnieniu w każdym sądzie sprawę wygra - jako, że zamierzony przekaz był jasny.

"A ja myślę, że powinna zostać wprowadzona ustawa nakazująca umieszczenie na każdym przedszkolu i szkole znaku "zakaz nagrywania i fotografowania".
Super fajnie i zakaz monitorowania nas na ulicach :)

Dodaj komentarz