wolność słowa

30.05.2016

Ministerstwo Finansów opublikowało projekt ustawy, który umożliwi blokowanie stron internetowych oferujących nielegalny hazard polskim użytkownikom. Rozwiązanie to opiera się na utworzeniu specjalnego Rejestru Niedozwolonych Stron. Rejestr ten ma być prowadzony przez resort finansów – wpisywane zaś do niego będą „adresy elektroniczne pozwalające na identyfikację stron internetowych lub innych usług zawierających treści umożliwiające urządzanie gier hazardowych bez zezwolenia udzielonego zgodnie z przepisami ustawy”. Na poziomie technicznym za blokowanie dostępu do określonych stron mają odpowiadać firmy oferujące usługi telekomunikacyjne. Z kolei decyzję o wpisaniu do rejestru ma podejmować Minister Finansów. Procedura ta ma odbywać się przy jedynie minimalnej kontroli sądu – Sąd Okręgowy w Warszawie będzie dostawał raz na pół roku sprawozdanie dotyczące blokowanych stron.

04.09.2015
element dekoracyjny

Polskie media żyją kolejną odsłoną afery podsłuchowej z udziałem najwyższych urzędników państwowych i znanych polityków. Śledzący te perypetie obywatele mogą się utwierdzać w przekonaniu, że inwigilacja to problem „tych na świeczniku”. Albo przestępców. W trwającej równolegle dyskusji nad tym, jak zreformować uprawnienia służb (w odpowiedzi na wyrok Trybunału Konstytucyjnego) jak mantra powraca demagogiczny argument, że ograniczenie pełnej swobody działania służb to prezent dla terrorystów i mafii. Dzięki dokumentom ujawnionym przez Edwarda Snowdena, śledztwom dziennikarskim i działaniom sygnalistów wiemy jednak, że masowa lub kierunkowa inwigilacja dotyczy także niewinnych, również społecznie zaangażowanych i pożytecznych obywateli. Czym możemy sobie na taką uwagę zasłużyć? Prezentujemy sześć nieoczywistych powodów, które okazały się wystarczające.

09.04.2015
Element dekoracyjny

Manifestacje są węzłowym elementem demokracji, wentylem bezpieczeństwa, przez który uchodzi obywatelskie niezadowolenie. Możliwość zgłaszania demonstracji w ostatniej chwili (tzw. zgromadzenia spontaniczne), odwołania się od zakazującej manifestacji decyzji miasta czy wreszcie odpowiedzialność organizatora za działania uczestników marszu – to szczegółowe, ale niezwykle istotne dla debaty publicznej (której częścią są demonstracje) problemy prawne. Do tego zbioru od lat włączane są propozycje dotyczące możliwości anonimowego udziału w demonstracjach. Pod pozorem troski o bezpieczeństwo, uderzają w fundamentalny element wolności zgromadzeń: prawo do zasłonięcia twarzy. Tego wątku nie zabrakło również w projekcie przygotowanym przez Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji.

25.03.2015

Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji opublikowało projekt nowej ustawy – Prawo o zgromadzeniach. Nowe przepisy mają zastąpić ustawę z 1990 r. i wdrożyć wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 18 września 2014 r. Ministerstwo planuje uregulowanie drogi odwoławczej, która przysługuje organizatorom zgromadzenia od decyzji gminy zakazującej przeprowadzenia manifestacji. Resort chce także dopuścić organizację tzw. zgromadzeń spontanicznych (stacjonarnych), które będą mogły być zgłaszane na kilka godzin przed planowanym wydarzeniem. Najważniejsze z perspektywy Panoptykonu jest jednak to, że projekt nie powiela prezydenckiej propozycji zakazu udziału w demonstracjach osób zasłaniających twarz. Co prawda, w zgłoszeniu organizator może zadeklarować, że nie przewiduje udziału osób zamaskowanych, jednak nie oznacza to, że będą one automatycznie wykluczone z udziału w zgromadzeniu.

18.03.2015
element dekoracyjny

Facebook, firma prowadząca największy na świecie serwis społecznościowy o tej samej nazwie, znana jest z częstych zmian swoich polityk i regulaminów. Kolejnym wciągu ostatnich miesięcy dokumentem, który doczekał się poważnej zmiany, są tzw. community standards (standardy społeczności). Coś co przynajmniej z nazwy wygląda na dokument ustalony przez osoby z danej społeczności, jest narzuconym przez właściciela serwisu zbiorem zasad, które określają, jakie treści mogą być na nim publikowane lub usuwane i w jaki sposób będą rozwiązywane kwestie sporne w danym kraju. Ostatnia część wzbudza największe kontrowersje, zwłaszcza wobec odmiennego podejścia Facebooka do respektowania lokalnego prawa ochrony danych.

10.02.2015

Francja przyśpieszyła wprowadzenie nowych przepisów „antyterrorystycznych”, nad którymi pracowano od 2011 r. Dwa dekrety połączone w jeden, podpisane 6 lutego przez prezydenta Francoişa Hollande’a i premiera Manuela Vallsa, wprowadzają możliwość cenzurowania Internetu. Dzięki nim francuskie służby będą mogły żądać od operatorów blokowania stron zawierających treści związane z terroryzmem i pedofilią. Blokowanie odbywać się będzie z pominięciem drogi sądowej, a operator ma 24 godziny na zastosowanie się do zaleceń.

05.02.2015

Blokowanie stron internetowych wraca jak bumerang. Posłowie Solidarnej Polski ponownie złożyli w Sejmie projekt uchwały, której celem jest zobowiązanie Ministra Administracji i Cyfryzacji do przygotowania rozwiązań gwarantujących rodzicom Internet bez pornografii. Prace nad poprzednią wersją uchwały zostały przerwane z powodów formalnych.

30.01.2015

Czy na fali emocji po zamachu na „Charlie Hebdo” Francja przyjmie przepisy ograniczające prywatność i wolność słowa? Poza wyrażeniem pełnego wsparcia dla idei stworzenia europejskiego systemu PNR, francuski rząd zaproponował przyjęcie w kraju nowego prawa ułatwiającego służbom ingerencję w komunikację obywateli. Co więcej, w ramach zaordynowanej przez rząd „ogólnej mobilizacji przeciwko terroryzmowi”, władza planuje także poszerzyć zakres odpowiedzialności firm internetowych i wzmocnić z nimi współpracę.

03.12.2014

Sejmowa Komisja Administracji i Cyfryzacji przyjęła dziś uchwałę, która może stać się impulsem do blokowania Internetu. Z kolei wiceminister finansów – Jacek Kapica – otwarcie mówi o potrzebie blokowania stron hazardowych: „rozmowy trwają, mam nadzieję, że w następnej kadencji Sejmu uda się te sprawy uregulować”. Kilka lat temu Premier Tusk – w kontekście dyskusji o Rejestrze Stron i Usług Niedozwolonych – zapewniał, że nigdy nie poprze blokowania Internetu. Teraz zobaczymy, czy za rządów Premier Kopacz te zobowiązania pozostają aktualne. Bez względu bowiem na uzasadnienie – czy będzie to dobro dzieci, czy interesy fiskalne państwa – blokowanie jest rodzajem cenzury Internetu. Oczywiście nie oznacza to, że nie należy mierzyć się z problemem dostępu dzieci do pornografii. Trzeba to jednak robić innymi metodami.

27.11.2014

Część posłów chce zobowiązać Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji do „przygotowania rozwiązań technicznych i prawnych, które zagwarantują rodzicom prawo dostępu do sieci internetowej wolnej od pornografii”, czyli w praktyce wprowadzenia narzędzi cenzury Internetu.

Strony