Drogi Facebooku, nie blokuj mnie bez powodu

Artykuł

Każdy, komu Facebook choć raz usunął konto albo post, wie, że nie jest łatwo skutecznie zakwestionować taką blokadę. Razem z ponad 70 organizacjami apelujemy w liście do Marka Zuckerberga o wprowadzenie przejrzystych zasad moderowania treści i skutecznych procedur odwoławczych dla użytkowników. Arbitralność działania firm internetowych w tym zakresie uważamy za jedno ze współczesnych zagrożeń dla swobody wypowiedzi.

Dlaczego Facebook mnie zablokował?

Jak pisaliśmy w tekście Kto czyści dla nas Internet (i dlaczego nadal jest tak brudno?), z FB znika to, co narusza Standardy społeczności, a więc m.in. treści propagujące nienawiść, zachęcające do przemocy, znieważające, drastyczne. Jednak ofiarą prywatnej cenzury padają też zdjęcia z reportaży wojennych, materiały dokumentujące brutalność policji i inne naruszenia praw człowieka czy relacje z protestów społecznych, ale też lżejsze treści, takie jak zdjęcia modelki plus size czy klasycznych dzieł artystów (Rubensa, Courbeta) portretujących nagie kobiety. Nie do końca wiadomo, dlaczego, według jakich kryteriów i zasad FB usuwa treści zamieszczane przez użytkowników. Brak przejrzystości tego procesu prowokuje z kolei zarzuty wobec firmy, że ta, podejmując decyzje, kieruje się określonymi sympatiami politycznymi czy światopoglądowymi, co zagraża pluralizmowi debaty publicznej prowadzonej w serwisie.

Nie chcemy takiego Facebooka, ponieważ wiemy już, że dziś to coś więcej niż usługa w sieci. To ważny kanał komunikacji międzyludzkiej, forum, na którym możemy wyrażać opinie i poglądy, oraz źródło, z którego pozyskujemy informacje. Jeśli firma ma tak istotny wpływ na to, jak współcześnie korzystamy z wolności słowa i innych praw człowieka, powinniśmy wymagać, aby je respektowała, i móc ją z tego rozliczyć. Więcej przejrzystości i społecznej kontroli nad procesem usuwania treści przez FB (i inne platformy) to ważny krok w tym kierunku. Docelowo chcielibyśmy, żeby decyzje te były poddane także zewnętrznej, niezależnej kontroli sądu.

Trzy postulaty

W liście do Marka Zuckerberga, który opracowały organizacje Article 19, Electronic Frontier Foundation, Center for Democracy and Technology i Ranking Digital Rights, sformułowano trzy główne postulaty. Domagamy się:

1) uzasadniania przez FB decyzji o zablokowaniu treści

  • informacja, którą otrzymuje użytkownik o zablokowaniu postu czy konta, powinna zawierać wskazanie odpowiedniego punktu Standardów społeczności, który zdaniem firmy został naruszony;
  • informacja taka powinna ponadto szczegółowo wskazywać zakwestionowaną treść oraz to, w jaki sposób została zidentyfikowana i poddane ocenie;
  • użytkownik powinien otrzymać jednocześnie jasną informację na temat możliwości złożenia odwołania;

2) skutecznej procedury odwoławczej

  • procedura odwoławcza powinna być łatwo dostępna i łatwa w użyciu;
  • odwołanie powinno być rozpatrywane przez osoby, które nie były zaangażowane w podjęcie pierwotnej decyzji o zablokowaniu treści;
  • zablokowany użytkownik powinien mieć możliwość, żeby przedstawić argumenty i dowody na swoją obronę, które zostaną uwzględnione w procedurze odwoławczej;
  • odwołanie powinno być w miarę możliwości szybko rozpatrzone, a ostateczna decyzja zakomunikowana użytkownikowi;
  • jakiekolwiek wyjątki od stosowania tak skonstruowanej procedury odwoławczej powinny być jasno określone i zgodne ze standardami praw człowieka;
  • FB, we współpracy z innymi zainteresowanymi podmiotami, powinien stworzyć niezależne mechanizmy samoregulacyjne, które zagwarantują większą rozliczalność portali społecznościowych;

3) publikacji statystyk dotyczących blokowania na podstawie Standardów społeczności w ramach raportu przejrzystości

  • FB powinien publikować szczegółowe informacje na temat kategorii treści podlegających restrykcjom (tekst, zdjęcie lub wideo, przemoc, nagość, naruszenia praw autorskich etc.) wraz ze statystykami dotyczącymi usuwanych treści w każdej ze wskazanych kategorii;
  • publikowane informacje powinny obejmować także dane na temat liczby blokad zainicjowanych odpowiednio przez zgłoszenie innego użytkownika, „zaufanego zgłaszającego” (trusted flagger) czy nałożonych w wyniku korzystania z proaktywnych środków, takich jak automatyczne filtry;
  • statystyki powinny uwzględniać liczbę pozytywnie rozpoznanych odwołań i innych sytuacji, w których niesłusznie doszło do zablokowania treści;
  • wreszcie FB powinien informować o istniejących mechanizmach nadzoru nad decyzjami, od których nie złożono odwołania, i w przejrzysty sposób monitorować poziom popełnianych błędów w moderacjacji.

Dorota Głowacka

Od niemal 10 lat Fundacja Panoptykon walczy o wolność w sieci. Wesprzyj nas w tej walce!

Komentarze

Drogie Jutro, prosimy o powściąganie języka i konstruktywne komentarze. Chcesz się podzielić informacją, dlaczego Cię to nie interesuje - chętnie poznamy Twoje zdanie. Komentarz w tej formie pozostawia wiele pola do interpretacji. A od zgadywania mądrzejsi nie będziemy. Pozdrawiamy!

Nie rozumiem tego oburzenia. FB to prywatna firma i moze sobie usowac czy tez blokowac co tylko chce. Wystarczy z tego glupiego portalu nie korzytac (tak jak ja) i problem sie rozwiazuje sam.

Nie zgodzę się, że że facebook "dziś to coś więcej niż usługa w sieci". Jest to ZWYKŁA usługa sieci. Najzwyklejsza. Tak ją powinniśmy traktować. Nasunęła mi się tu analogia z nazewnictwem ISIS - do niedawna, kiedy media mówiły o tej organizacji terrorystycznej określały ją jako "państwo islamskie". Może się to wydawać mało istotne, ale miało to duże znaczenie, bo umacniało sympatyków tej organizacji, że media uznają ich organizację jako państwo, co mnie osobiście oburzało. Nie ma "państwa islamskiego" są terroryści ISIS, nie ma nadusługi facebook - jest zwykła (choć niezwykle popularna) usługa.
A wracając do facebooka co go może wyróżniać spośród innych usług? A właśnie tylko (albo aż) popularność, a ta - jak wiemy - dzisiaj jest, a jutro jej nie ma (kto pamięta dzisiaj NK, czy Napster? ... przykłady można mnożyć). Prędzej czy później "popularnościowy niebyt" spotka również facebooka. Oczywiście na jego miejsce pojawi się nowe "coś", w co miliardy użytkowników zapatrzy się jak mucha w żarówkę.
W tym wszystkim należy zachować zdrowy rozsądek. Ja, choć służbowo używam facebooka to prywatnie mógłbym siebie określić jako osoba, która z niego zrezygnowała. Jakiś czas temu zrobiłem brzydko mówiąc "inwentaryzację" znajomych. Wyszło mi że "w kolekcji" znajomych mam setki e-ludzi, profili fb, a prawdziwych znajomych, ludzi na których mi naprawdę zależy i którym zależy na mnie (włączając w to rodzinę) jest mniej niż palców u rąk. Pytanie czy lecisz na ilość czy na jakość. Ja wybieram jakość.
Uważam, że nie wolno nam wymuszać na Zuckerbergu to co ma robić ze swoim biznesem. To jest jego usługa, którą może w każdej chwili wyłączyć, a my dobrowolnie do niej przystępujemy do tej usługi (bo właściciel nam na to pozwala) lub nie przystępujemy i żyjemy dalej. Nikt nie zmusza nikogo do używania facebooka.

Antyweb & 2K_
Nie ma czegoś takiego jak prywatna firma może robić co chce! Każda firma jest odpowedzialna za swoje czyny, czy jak firma produkująca akumulatory będzie spuszczała nieoczyszczone ścieki do rzeki, to też powieci... no prywatna firma niech robi co chce? Czy jak firma wypuści lek szkodzący ludziom, to moemy powedzieć, no prywatna firma, każdy ma rozum, niech czyta etykiety i skład, a jak nie odróznia substancji chemicznych i nie jest lekarzem, to jego sprawa! Czy jak prywatna klinika dokona eksperymentu i sprawdzi na "ochitnikach", jak długo żyje człowiek bez głowy, to też użyjemy tego argumentu?
Ludzie, przecież dla FB pracuje sztab neurologów, psychologów, psychiatrów, marketingowców, DIB DATA. Każdy na własną rękę sobie nie poradzi, bo nie jest wystrczająco wyposażony jako czowiek w aż tak dobre mechanizmy chroniące.

Gdy były wybory, to było dużo ostrej nienawiści na Facebooku, zgłosiłem to im. Dostałem odpowiedz taką, że ta osoba nie narusza standardów społeczności Facebooka.

@anonim To prawda, działa to w obie strony. Czasem niesłusznie coś znika i odwrotnie - zostaje coś, czego nie powinno być w sieci.  W obu przypadkach źródłem problemu jest arbitralność decyzji podejmowanych przez platformy (którą należy ograniczyć) oraz brak przejrzystości procesu moderacji (którą należy zwiększyć). I oto właśnie się upominamy.      

@anonim To prawda, działa to w obie strony. Czasem niesłusznie coś znika i odwrotnie - zostaje coś, czego nie powinno być w sieci.  W obu przypadkach źródłem problemu jest arbitralność decyzji podejmowanych przez platformy (którą należy ograniczyć) oraz brak przejrzystości procesu moderacji (którą należy zwiększyć). I o to właśnie się upominamy.      

Na moje konto facebook ktoś sie włamał mimo 2 etapowego logowania ( nie miał hasła, nie znał nr weryfikacyjnych z maila ) ale i tak wszedł na konto. Ukradł mi pieniądze z karty, a facebook zablokował mi konto. Spraw na policji itp, ale i tak mam bana na facebooku za to ze ktoś mi się włamał. Jak dla mnie Facebook wie dokładnie kto i sam tuszuje sprawę blokując teraz śledztwo policji. Pisałem do Państwa instytucji o pomoc w mojej sprawie, ale nikt od Państwa nie odpisał.

Zrobiłem coś znacznie lepszego, sprawiłem, że administrator Facebook domyślnie blokuje możliwość założenia konta na moje imię i nazwisko z rozszerzeniem dla wszystkich którzy też mają takie samo.
Z odwołaniem do przysłowia: "Nie jednemu psu "Burek"."
Może i jest jakaś możliwość obejścia tego, gdyż istnieją, tak zwane biura Facebook.
Coś jak biuro rachunkowe, co mnie totalnie śmieszy.
Normalnie przez stronę nikt nie będzie mógł założyć konta z moim imieniem i nazwiskiem.
Tym sposobem załatwiłem też kilku moich krewniaków lub dalszych kuzynów, nie podobało mnie się, to co zamieszczali na Facebooku.
Już też nie mają tam ani jednego konta profilu.
Od kiedy Facebook domyślnie blokuje możliwość założenia konta na określone imię i nazwisko.
Zaraz wpadłem na pomysł, żeby tym uwalić wszystkie konta na których tylko znalazłem moje imię i nazwisko.
Mam nadzieję, że ten stan rzeczy się utrzyma jak najdłużej.
Administracja Facebook jak na razie kupuje moją bajeczkę, w raz z stroną internetową, którą stworzyłem dla potwierdzenia całości.
Cały czas to kontroluję, czy to jeszcze działa i specjalnie próbuję zakładać konta z różnych urządzeń i lokalizacj z innymi adresami IP.
Jak na razie nie udało się założyć działającego profilu konta na Facebooku.
Jak znów stanie się to możliwe, będę musiał znów wymyślić nową bajkę dla Administracji Facebook.
hi hi hi hi hee hee

Jestem osobą prawie, że znaną i publiczną, jak też jednocześnie szarym obywatelem do eksterminacji i wyzysku.
Mój wizerunek osobowy jest na YouTube, jest na stronach dla operatorów, na stronach powyżej 18 lat, na stronach dla dzieci i młodzieży, gdzie tylko można było skopiować i dokleić do innej cyfrowej grafiki tym Photoshopem.

Jest dużo możliwości zapewniania Administracji Facebook, żeby uniemożliwić korzystanie innym, którzy noszą to moje imię i nazwisko.

Mogę łatwo udowodnić, że to nazwisko należy do islamskiej bardzo radykalnej rodziny turańskiej.
Jest jeszcze możliwość, że niby jakieś mają sprawy grupy przestępczej rodziny mafijnej i pedo-machisto.

Nowe popularne hasło które nie dawno słyszałem, w moim mieście.
"Kto ma profil ten pedofil. Na Facebooku. Tylko pedofile mają profile."
"Nie potrzebny już rejestr publiczny, wystarczy Facebook."

Dla czego nie, jak już to zrobiłem i Administracja Facebook to łyka i wierzy w to.
Już nikt oszący to nazwisko, też nie będzie mógł założyć konta profilu na Facebooku.
Chyba, że będzie się komuś chciało chodzić do tego biura i wyjaśniać, sprawę tłumaczyć się, że nie jest tym i tamtym, że z pewnością zdejmie turecką tjubetejke do zdjęcia profilowego.
Żeby nie straszyć uprzedzeniami religijnymi.

@Mitolp Dobry pomysł i rozwiązanie, gratuluję pomysłu!
Jak będzie się im chciało biegać do biura Facebook jak na komendę Milicji w dobie stanu wyjątkowego pandemii.
Może w tych tępych makówkach, ziarenka zaczną się przesypywać, ale tylko przesyłką się i tyle.
Milicja obywatelska w skrócie M.O. teraz M.O.F.
Mają Orwella 1984 rok niech udowadniają to kontrolą myśli.
Tam tradycyjnie urzędowo obywatelu dowód osobisty do kontroli poproszę.
Obywatelu, a w jakim celu ten profil chce Pan zakładać?
Czy można wiedzieć, jakie obywatel zamierza zamieszczać posty na swoim profilu?
Nie dociera do nich, że im uwstecznienie poprzedniej epoki wprowadzają?
"Cenzura dopuszcza tylko takie książki, których nikt nie czyta."

@Mitolp Przesypują się ziarenka piasku klepsydry. Przepraszam za błędy. Szybko myślę, a ten program poprawiania błędów, sam robi błędy. Piszę z użyciem tezauryzacji.

Przepraszam za spam. Jednakże muszę wyrazić bardzo negatywną opinię na temat strony i serwisu.
Nie wierzę własnym oczom i chyba słuch mnie zawodzi. Prywatny komunistyczny portal reżimowy.
Facebook zebrał dużo informacji, które sami o sobie dostarczają do Facebook Community.
Your one-stop resource center for building a thriving community.
Komunistyczny reżimowy Facebook w tym jeszcze żona z Chin Ludowych rządzonych przez komunistyczną partię.
Według literek i ich treści, to nie oznacza społeczność tylko wszystko wspólne.
Może i zawdzięczamy, coś Chinom ale nie tym współczesnym.
Papier, proch strzelniczy, odlewnictwo, ryż.
Jednakże to były czasy Cesarzy.
Warto obejrzeć film "Ostatni Cesarz Chin", jeszcze nie został zbanowany przez cenzora.
Wirus wyszedł na cały świat z Chin Ludowych.
Życzę powodzenia w zrozumieniu.

Jestem dobry, jestem fajny, możesz wszystko mnie powiedzieć, o sobie.
Wszystko, co powiesz może być użyte przeciwko tobie.
Zwierzaj się zwierzak, my chcemy wiedzieć wszystko.
Ten post nie jest zgodny z naszymi standardami.
Twoje zachowanie było niezgodne, cenzura.
Standard nasz, bana masz, na konto.
Spadaj mała.

Dodaj komentarz