Czy warto instalować kamery w szkołach? Poznajcie krytyczne głosy

Artykuł

W zeszłym miesiącu Ministerstwo Edukacji Narodowej konsultowało projekt programu „Bezpieczna+”, który ma służyć zwiększeniu bezpieczeństwa w szkołach przez edukację uczniów i nauczycieli, włączanie rodziców w życie szkół oraz otwieranie placówek edukacyjnych na współpracę z organizacjami społecznymi. W naszym stanowisku, do którego przyłączyło się Centrum Edukacji Obywatelskiej, pochwaliliśmy ten kierunek działań; krytycznie oceniliśmy natomiast pomysł dalszego rozwoju szkolnych systemów monitoringu. W naszej krytyce kamer w szkołach nie jesteśmy osamotnieni. Wszystkie podmioty, które merytorycznie odniosły się do programu, zdecydowanie negatywnie oceniły tę propozycję. Ministerstwo Edukacji Narodowej nie zrezygnowało jednak z pomysłu na dofinansowanie monitoringu w szkołach, a większość krytycznych argumentów zignorowało. Zachęcamy do samodzielnego zapoznania się z nimi.

Rzecznik Praw Dziecka dostrzega zagrożenia związane z coraz powszechniejszym wykorzystaniem technicznych narzędzi kontroli i postuluje ich ograniczenie na rzecz pracy wychowawczej:

„Troska o bezpieczeństwo w szkole nie powinna przejawiać się w inwestowaniu w monitoring wizyjny. Podstawą zapewnienia dzieciom bezpieczeństwa na terenie szkoły powinny być odpowiednie działania wychowawcze (podejmowane we współpracy z rodzicami) i tworzenie przyjaznego klimatu społecznego. Zadaniem szkoły jest przecież kształtowanie właściwych warunków do swobodnego i nieskrępowanego rozwoju dzieci i młodzieży w atmosferze wzajemnego zaufania i poszanowania. Instalowanie kolejnych kamer jest zaprzeczeniem tej idei. […] Powyższe wnioski potwierdzają doświadczenia wielu państw europejskich oraz USA, gdzie w ostatnich latach ogranicza się udział rozwiązań technicznych (w tym monitoringów elektronicznych) w procesie edukacyjno-wychowawczym. Eliminując kamery, jednocześnie wielką rolę przywiązuje się do pracy nauczycieli wychowawców. Jest to tym bardziej ważne w sytuacji, gdy powszechnym problemem staje się bezosobowy, techniczno-technologiczny charakter edukacji insytucjonalnej, powodującej zanik relacji międzyludzkich i poczucia więzi społecznych, które powinny być podstawą funkcjonowania człowieka”.

Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych zwraca uwagę na konieczność weryfikacji, czy monitoring w szkołach jest rzeczywiście potrzebny, oraz przyjęcia ustawy regulującej zasady jego wykorzystania:

„Projektodawca powinien odpowiedzieć na pytanie o adekwatność wprowadzenia monitoringu wizyjnego do szkół jako metody zapewniania bezpieczeństwa w szkole. […] należy ocenić, czy inne, mniej inwazyjne rozwiązania nie przyniosłyby oczekiwanych efektów w zakresie zapewniania bezpieczeństwa”.

„[…] na ustawodawcy spoczywa obowiązek ustalenia zasad gromadzenia i udostępniania nagrań, tak by uniknąć dowolności w tym zakresie, która może wystąpić, jeżeli szkołom pozostawiona byłaby daleko idąca swoboda, jak ma to miejsce obecnie. Ogólnikowe regulacje są w tym przypadku niewystarczające i wymagają daleko posuniętego doprecyzowania. Sygnały otrzymywane przez Biuro GIODO na temat nieuporządkowanego stosowania monitoringu wizyjnego, nie tylko w placówkach oświatowych, wskazują na możliwe negatywne konsekwencje. Obywatele poddani monitoringowi mogą odczuwać długotrwały dyskomfort psychiczny związany z postrzeganym przez nich znaczącym naruszeniem prywatności. Jednocześnie widoczne są tendencje do poszerzania zakresu monitoringu o nowe wymiary, jak chociażby możliwość stosowania, obok rejestracji obrazu, także nagrywania dźwięku, czyli podsłuchiwania rozmów”.

Rzecznik Praw Obywatelskich dostrzega problem z związany z brakiem podstawy prawnej dla instalowania kamer w szkołach i zasad ich wykorzystania:

Projekt przewiduje […] dofinansowanie monitoringu wizyjnego w szkołach, pomimo tego, że do tej pory żaden przepis rangi ustaw owej nie upoważnił organów prowadzących szkoły do instalowania kamer monitorujących na terenie szkół ani nie określił zasad udostępniania nagrań, ich zabezpieczenia czy usuwania. Należy zauważyć, że utrwalanie wizerunku za pomocą monitoringu powinno zostać uznane za ingerencję w chronioną konstytucyjnie (art. 47 Konstytucji RP) prywatność osób przebywających w szkole, a tym samym odpowiednia regulacja upoważniająca do instalowania monitoringu powinna zostać przewidziana w akcie prawnym rangi ustawy i spełniać pozostałe wymogi przewidziane w art. 31 ust. 3 Konstytucji.

Zakład Kryminologii Instytutu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk podkreśla, że brakuje dowodów na skuteczność monitoringu i sugeruje korzystanie z innych metod:

„Monitoring wizyjny stanowi najbardziej popularną, dodatkowo najbardziej kosztowną formę interwencji, skuteczność której jednak nie została potwierdzona. Co więcej, badania kryminologiczne wskazują na niepożądane efekty wprowadzenia monitoringu wizyjnego w postaci zwiększenia ryzyka wiktymizacji uczniów. Oznacza to, że skutek wprowadzonych zmian jest przeciwny do zamierzonego i wprowadzenie monitoringu zamiast zwiększać bezpieczeństwo uczniów, zmniejsza je. […] istnieją inne – tańsze i bardziej efektywne – sposoby osiągnięcia zamierzonych celów. Za skuteczne w badaniach kryminologicznych zostały uznane przede wszystkim programy dostosowane do konkretnej społeczności szkolnej, wpływające zarówno na uczniów, jak i na nauczycieli w sposób podnoszący kompetencje obu tych kluczowych w życiu szkoły grup. Ważne bowiem, by uczniowie poza umiejętnościami edukacyjnymi kształtowali także umiejętności społeczne (rozwiązywanie osobistych problemów czy konfliktów z innymi osobami bez użycia przemocy). Zaangażowanie dzieci i młodzieży w procesy decyzyjne dotyczące organizacji szkoły podnosi skuteczność programów zmierzających do zmniejszenia poziomu przestępczości i agresji”.

Związek Nauczycielstwa Polskiego przekonuje, że najlepsze efekty daje praca z dzieckiem i rodzicami – i to w nią oraz w odpowiednio przygotowaną kadrę należy inwestować:

„Instalacja kamer to działania pozorne, a nie realna odpowiedź na problemy występujące w środowisku szkolnym. […] monitoring wizyjny może mieć negatywny wpływ na klimat szkoły, którego budowanie jest celem programu. […] Środki przeznaczone na ten cel można przeznaczyć na bardziej potrzebne działania. […] Zwiększenie liczby zatrudnionych w szkołach nauczycieli pedagogów i psychologów z całą pewnością przyniesie bardziej pożądane efekty niż instalowanie urządzeń monitorujących”.

Centrum Cyfrowe Projekt: Polska zwraca uwagę na brak regulacji działania monitoringu i popiera postulaty zgłoszone przez Fundację Panoptykon i Centrum Edukacji Obywatelskiej:

„Krytycznie oceniamy obecną propozycję finansowania rozwoju szkolnych systemów monitoringu w ramach programu. Uważamy, że rozwój monitoringu jest sprzeczny z przedstawioną w założeniach programu wizją szkoły otwartej i uspołecznionej. Monitoring nie jest przy tym odpowiednio regulowany”.

Towarzystwo Edukacji Antydyskryminacyjnej zwraca uwagę, że to edukacja, a nie kontrola, jest drogą do rozwiązania szkolnych problemów:

„Monitoring jest narzędziem kontroli i nadzoru uczniów i uczennic. Jest to instrument, który nie wychwytuje najczęstszych przypadków agresji i przemocy rówieśniczej (agresji słownej, agresji relacyjnej, gnębienia i prześladowań). Co kluczowe, monitoring nie spełnia żadnych funkcji edukacyjnych – nie przekazuje żadnej wiedzy, nie kształtuje żadnych postaw, nie uczy wrażliwości, empatii, asertywności czy szacunku do innych. Jak wskazują liczne […] badania, skuteczne rozwiązania podnoszące poziom bezpieczeństwa w szkołach nie powinny opierać się na kontroli, lecz na edukacji, w tym edukacji antydyskryminacyjnej. Aby ta jednak miała miejsce, konieczne jest zwiększenie kompetencji osób pracujących w szkołach do odpowiedniego reagowania i przeciwdziałania przemocy”.

Fundacja Autonomia podkreśla, że monitoring nie zastąpi najważniejszego – reakcji człowieka:

„Proponowane w rozporządzeniu rozwiązanie polegające na instalowaniu kamer monitorujących w szkołach, które ma podnieść poziom bezpieczeństwa, zakłada, że do aktów przemocy dochodzi dlatego, że nikt ich nie widzi. Tymczasem zdecydowana większość aktów przemocy fizycznej zarówno w murach szkół, jak i poza nimi oraz w Internecie wydarza się w obecności świadków, którzy nie reagują. Odnotowane w badaniach TEA przypadki nękania, izolowania, przemocy werbalnej to z kolei dotkliwe akty przemocy, których nie wychwyci żaden system monitorujący. Co więcej, rozwijanie szkolnych systemów monitorowania wydaje się być sprzeczne z celem szczegółowym nr 3 programu »Bezpieczna+«, odnoszącym się do kształtowania otwartości i budowania pozytywnego klimatu szkoły. Zamiast zgodnie z słusznymi założeniami programu wspierać podmiotowość, odpowiedzialność i odwagę cywilną uczniów, monitoring wzmacnia atmosferę nadzoru, braku zaufania i szacunku dla autonomii drugiej osoby. Dodatkowo przeznaczenie określonych środków na kosztowne systemy monitoringu w dużym stopniu ograniczą zasoby finansowe programu, które mogłyby być przeznaczone na inne, bardziej potrzebne działania”.

Stanowisko Rzecznika Praw Dziecka

Stanowisko GIODO

Stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich

Stanowisko Zakładu Kryminologii Instytutu Nauk Prawnych PAN

Stanowisko Związku Nauczycielstwa Polskiego

Stanowisko Centrum Cyfrowego

Stanowisko Towarzystwa Edukacji Antydyskryminacyjnej

Stanowisko Fundacji Autonomia

Stanowisko Fundacji Panoptykon i Centrum Edukacji Obywatelskiej

Komentarze

Dodaj komentarz