Dlaczego „TYLKO U NAS!”? Publikujemy projekt ustawy antyterrorystycznej

Artykuł

Kiedy na początku kwietnia apelowaliśmy o publikację ogłoszonych na konferencji prasowej MSWiA założeń ustawy anyterrorystycznej, nie sądziliśmy, że przyjdzie nam czytać ten projekt (czy raczej coś, co na niego wygląda) nie ze strony internetowej ministerstwa, ale z wydruku przekazanego w kopercie przez anonimowe źródło. Publikujemy dokument zatytułowany „Ustawa o działaniach antyterrorystycznych”, sami zadając sobie pytanie: z czym mamy do czynienia i dlaczego ma to tak niewiele wspólnego z prawidłowym procesem legislacyjnym?

Niemal miesiąc temu na konferencji prasowej Ministrowie Mariusz Błaszczak i Mariusz Kamiński omówili założenia ustawy antyterrorystycznej, dodając, że projekt jest niemal gotowy. Mimo (podobno) zaawansowanych prac, dotychczas nie opublikowano żadnej wersji projektu. Krytykowaliśmy taki tryb działania, jako uniemożliwiający rzetelną analizę i ocenę proponowanych rozwiązań. Ostatnio MSWiA poinformowało, że Rada Ministrów przyjmie projekt już 26 kwietnia, bez żadnych konsultacji społecznych.

Takie tempo prac – zdaniem rządu – dyktuje potrzeba wdrożenia nowych rozwiązań przed Światowymi Dniami Młodzieży. Jednego jednak nie potrafimy zrozumieć: skoro MSWiA znajduje czas na konferencje prasowe i komentowanie założeń ustawy w mediach, dlaczego do dziś nikt nie został oddelegowany do umieszczenia – ewidentnie już gotowego projektu – na stronie internetowej?

Nie wiemy, czy dokument, który do nas trafił, jest autentyczny i w związku z tym nie chcemy komentować jego treści. Publikujemy go jednak jako nasz głos w sprawie przejrzystości i dowód na to, że wrzucenie pliku na stronę internetową nie jest ani trudne, ani czasochłonne.

Publikacja projektu ustawy tak szybko, jak to możliwe, i przeprowadzenie konsultacji społecznych to minimalne standardy, jakie powinny obowiązywać w rządowym procesie legislacyjnym. W przypadku projektu ustawy antyterrorystycznej nie są one przestrzegane. Jak wskazuje raport Obywatelskiego Forum Legislacji, podobnych naruszeń zasad prowadzenia procesu legislacyjnego jest w tej kadencji rządu i parlamentu znacznie więcej. Apelujemy, by rząd publikował przygotowywane projekty ustaw i towarzyszące im dokumenty oraz poddawał je rzetelnym konsultacjom publicznym. Jakość procesu legislacyjnego służy jakości powstającego prawa.

Aktualizacja: O godz. 17:00 (czyli dwie i pół godziny po publikacji tego artykułu) Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji opublikowało w Biuletynie Informacji Publicznej oficjalny projekt ustawy antyterrorystycznej, wraz z uzasadnieniem.  Na tej podstawie stwierdzamy, że projekt, który trafił do nas wcześniej, jest autentyczny – oba teksty się pokrywają.

Katarzyna Szymielewicz, Wojciech Klicki

„Projekt” ustawy o działaniach antyterrorystycznych [PDF]

Oficjalny projekt ustawy o działaniach antyterrorystycznych

Komentarze

Projekt jest autentyczny. Dzisiaj dostałem go do zaopiniowania. O 9.00 Na 11.00. Pracuję w dep. Prawnym jednego z ministerstw.

Projekt jest autentyczny. Dzisiaj dostałem go do zaopiniowania. O 9.00 Na 11.00. Pracuję w dep. Prawnym jednego z ministerstw.

"Apelujemy, by rząd publikował przygotowywane projekty ustaw i towarzyszące im dokumenty oraz poddawał je rzetelnym konsultacjom publicznym. Jakość procesu legislacyjnego służy jakości powstającego prawa."

A ja bym zaapelował o to, żeby rząd zajął się rządzeniem, a tworzenie prawa pozostawił parlamentowi.

Warto zwrócić uwagę na pkt 6 art. 2 - sformułowanie "lub zagrożenie zaistnienia takiego czynu" i tu mogą sobie podciągać co im się tylko chce

http://tech.wp.pl/kat,1009781,title,Ustawa-antyterrorystyczna-telefony-n...

Co za pi##doleni faszyści. Pozostaje zakupić kartę poza krajem lub wyprowadzić się z tego j##anego kraju.
Roaming ma niedługo być tani jak barszcz za sprawą Unii Europejskiej. Wciąż są kraje, gdzie rejestracja karty nie wymaga okazywania dowodu i można podać fałszywe dane. Są też kraje, które dotąd sprzedają karty tak jak w Polsce do tej pory kupuje się srtartery pre-paid.

Proponuję dodać tag Prywatność. Teraz będziemy dostawać kilka razy dziennie reklamy spersonalizowane i będą wiedzieć kto dokładnie czym się zajmuje, nawet gdy nie ma w tym żadnego zagrożenia terrorem.

To nie zabezpieczy przed terrorem, zaś skutecznie odbierze resztki prywatności. Terrorysta zawsze może telefon ukraść a potem będzie odpowiadać za przestępstwo niewinny Kowalski, któremu go ukradziono i się nie zorientował.

Godny uwagi jest także zapis o możliwości zestrzelenia bezzałogowych statków powietrznych (ustawa antyterrorystyczna wprowadzi zmianę w ustawie Prawo lotnicze)

Polecam dokładną lekturę. Znowelizowany art. 32c ust. 7 ust. o abw chyba dosyć dokładnie mówi, że blokady trzeba zaprzestać jeżeli w ciągu 5 dni zgody na to nie wyrazi sąd. Byle admin może blokować co chce, ale jak miałby robić to szef ABW to wielkie larum.

Istotą admina jest monitorowanie danej strony według własnego uznania, na podstawie własnego doświadczenia z tą stroną. Larum wynika z faktu, że ABW mogłaby blokować jakąkolwiek stronę, i to zdecydowanie nie na podstawie własnego doświadczenia. A te 5 dni, podczas których sąd może debatować nad sensownością blokady, może w "odpowiednim" momencie stanowić bardzo dużą różnicę.

POLICYJNI BANDYCI W JEDNEJ ZE SWYCH AKCJI: Zbigniew Stonoga-
15 maja o 21:07 .........

Post z profilu Emilka Kobyłecka:

''Łódzka policja !!! Mafia i skurwysyństwo !!!
Juwenalia 2016. WARTO PRZECZYTAĆ...
Wybraliśmy się z moim pełnoletnim, dorosłym bratem na koncert Bednarka do miasteczka studenckiego na Lumumbowie. Byliśmy razem przez większość wieczoru, wypił dwa piwa w moim towarzystwie, ja pojechałam do domu on z kolegami postanowił zostać jeszcze godzinkę...
Po ok. godzinie, już po powrocie do domu próbowałam usilnie dodzwonić się do brata, kilkanaście razy, bezskutecznie....
Michał z 3 kolegami stał po godzinie od naszego rozstania na przystanku przy Lumumbowie w tłumie osób wracających z juwenaliów. Podjechała suka, pokazała na niego, zaprosiła do radiowozu. Zaskoczeni koledzy, którzy nigdy nie znaleźli się w takiej sytuacji myśleli że to rutynowa kontrola trzeźwości. Michał nie wracał kilkadziesiąt minut. Oskarżono go m.in. o obrazę policji, spożywanie alkoholu (nie miał przy sobie alkoholu) aż w końcu o kradzież telefonu, którego nie chciał odblokować na prośbę policji - stwierdził że rewizja jego rzeczy, portfela a tym bardziej telefonu jest bezpodstawna a kodu blokującego telefon nie pamięta.
Padła komenda jednego z policjantów "zgaś światło" do kolegi a do brata "zaraz sobie przypomnisz kod". Zaczęto go bić. Kiedy bito go po twarzy i po głowie tak, że dostał wstrząsu padaczkowego, którego nigdy wcześniej nie miał, wyrzucili go na tory tramwajowe z radiowozu, skopano i ... wezwano pogotowie !!!
Pan sanitariusz powiedział do policjanta klepiąc go po ramieniu "spoko, wpiszemy, że był agresywny a Wy wystawcie mu mandat za bezpodstawne wezwanie pogotowia - 500 zł" wszystkiego uzbierało się całe 1800 zł mandatów za przekroczenia w tym kradzież własnego telefonu. Zaniepokojeni koledzy i ja nie wiedząc o całym zdarzeniu, cały czas wydzwanialiśmy do Michała. nie pozwolono odebrać mu telefonu, dopiero kiedy dostał padaczki, odebrano telefon od kolegi z pytaniem "czy on miał kiedyś jakąś padaczkę" po usłyszeniu chyb NIE, olali to i stwierdzili, że pomoc pobitemu przez nich 18-latkowi jest niepotrzebna. Wezwali inny radiowóz który miał go zawieźć na izbę wytrzeźwień. Policjanci którzy przyjechali przetarli oczy "przecież on jest trzeźwy, co wy robicie?" wystraszeni, ze spuszczoną głową przywieźli go do domu...
No i zaczął się POLSKI CYRK. Koordynator pogotowia po telefonie mojej mamy ze skargą i próbą "wyjaśnienia" tego zajścia (bo iść na policję na policję mija się z celem, zderzenie z murem) zaczął ją wyzywać, mówił na mojego brata per "abstynencik" bronił jak lew sanitariuszy z Lumumbowa... Michał zaczął słabnąć, zsiniały mu usta, bardzo bolała (jak się później okazało SKOPANA przez policjantów głowa) natychmiast kazałam dzwonić po pogotowie. Odebrała pani która nie chciała z nami rozmawiać i tłumacząc, że chce rozmawiać z prawie nieprzytomnym bratem BO JEST PEŁNOLETNI... po chwili do rozmowy wtrącił się koordynator z którym przed pięcioma minutami rozmawiała moja mama. odmówił przyjazdu pogotowia. wyzywał, obrażał, bluźnił. Pani z pogotowia powtarzała mu "...ale jemu sinieją usta...". po histerii matki której dziecko na jej oczach tak wygląda, pan koordynator rzucił - dobra wyślę wam tą karetkę, z wielką łachą oczywiście!
absurd goni absurd, wystraszony koordynator Tomasz, tylko po wejściu pogotowia w drzwi już dzwonił do sanitariusza czy aby na pewno jest ok. Sanitariusz odpowiadał mu tylko "Tomaszku oddzwonię później, nie jest źle, nie mogę teraz rozmawiać". Opryskliwość, kpina i brak profesjonalizmu spotkały się z moją furią, bo nie stracę brata przez klikę i krycie siebie nawzajem koleżków z pracy. wybroczyny brata na głowie, uszach, karku, szyi i ramionach, krwawe plamy były dla niedouczonego sanitariusza - wypryskami młodzieńczymi a silne bóle i sinienie - złym samopoczuciem po bójce!!!!!!!!!!!!!
Michał w stanie ZŁYM został przewieziony do jednego z Łódzkich szpitali. Przypalona do czarnego skóra dłoni (najprawdopodobniej po paralizatorze), opuchnięta buzia, wybroczyny, oczy tak sine i spuchnięte że widać tylko szpary to ZŁE SAMOPOCZUCIE.
Po badaniach toksykologicznych (Michał jest czysty), obdukcji i milionie innych badań diagnostycznych mających ratować jego życie, sprawa ruszy dalej.
Piszę tego posta, żeby uświadomić ludziom w jakim kraju żyjemy, jak funkcjonuje policja, pogotowie...jedna wielka klika, cofamy się o kilka ładnych lat do tyłu. po tym jakiego brata zobaczyłam dziś rano zrobię wszystko co tylko w mojej mocy żeby sprawa ujrzała światło dzienne a policjanci którzy tak potraktowali Michała zostali potraktowani adekwatnie. Jesteśmy skazani sami na siebie, strach się bać żyć w Polsce''.

Cofa to nas UE do czasów CCCP Choć dla mnie mężczyzny stać się neofita w nowej promowanej swieckosci zachodniej nie jest źle.

Kozojepce robiły od dłuższego czasu fałszywe ataki terrorystyczne, aby wydać tą ustawę. Zły ruch, bo diabły plejadiańskie (razem z prezydentem) pozbawiają się kontroli społecznej, która je prostuje.
Że Kukiz też jest kozojepcą poznajemy po fizjonomii twarzy. Że Chazarzy są spokrewnieni z kozojepcami - chyba nikogo nie należy przekonywać. Że zaczniemy odtąd pokazywać placem, kozojebców jako diabelskie nasienie z Plejad też chyba nie powinno dziwić.
Mimo zawłaszczenia przez nich państwa (zaraz po zawłaszczeniu mediów i fałszowaniu historii), ta ustawa ma też jeden malutki dobry skutek, mianowicie podnosi poprzeczkę dla oporników, prowadzi do profesjonalizacji oporu, lepszej motywacji, a docelowo do powstania samodzielnych komórek oporu na wzór al-kaidy, poza kontrolą agentów pasterzy głównego ścieku (i innych manipulacji typu ścieku kontrolowanej opozycji jak Braun albo ścieku obcego typu Jabłonowski, Chojecki, Kowalski, itd.). Taa... Ta ustawa to systemowe napędzanie na rozdrobniony opór - dokładnie jakbyś walczył z infekcją pasożytów umysłu, która atakuje najpierw ośrodki centralne. Kosztowny sport dla kraju, obliczony na małą wydajność procesu oporu. Wybieranie najlepszych. Musi kozojepce spodziewają się czegoś złego, skoro zwijają biznes i sięgły po takie środki, nie?

ABW będzie mogła prowadzić testy penetracyjne wszystkich systemów informatycznych, z wykorzystaniem dowolnych programów komputerowych, w tym nielegalnych. Będzie miała dostęp do danych i informacji zgromadzonych w rejestrach publicznych i ewidencjach z możliwością ich modyfikacji przy użyciu nielegalnego oprogramowania przystosowanego do popełnienia przestępstw.
W imię walki z terroryzmem będzie mogła sobie pozwolić na bardzo dużo, zbyt dużo.
7. ABW może wytwarzać lub pozyskiwać urządzenia lub programy komputerowe, o których mowa w art. 269b Kodeksu karnego, oraz ich używać w celu określenia podatności ocenianego systemu na możliwość popełnienia przestępstw, o których mowa w art. 165 § 1 pkt 4, art. 267 § 3, art. 268a § 1 albo 2 w związku z § 1, art. 269 § 2 albo art. 269a Kodeksu karnego.
8. Używając urządzeń lub programów komputerowych, o których mowa w ust. 7, ABW może uzyskać dostęp do informacji dla niej nieprzeznaczonej, przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne jej zabezpieczenie, lub może uzyskać dostęp do całości lub części systemu teleinformatycznego.

ABW będzie posiadała hasła do zabezpieczeń sieci komputerowych i komputerów w bankach, GPW, NFZ itp. (wszystkich systemów informatycznych) również zwykłego Kowalskiego.
Art. 32b. 1. W przypadku powzięcia informacji o wystąpieniu zdarzenia o charakterze terrorystycznym dotyczącego systemów lub danych, o których mowa w art. 32a ust. 1, Szef ABW może żądać od podmiotów, o których mowa w art. 5 ust. 1 pkt 2a, przedstawienia informacji o budowie, funkcjonowaniu oraz zasadach eksploatacji posiadanych systemów teleinformatycznych, w tym informacji obejmujących hasła komputerowe, kody dostępu i inne dane umożliwiające dostęp do systemu, oraz ich używanie, w celu zapobiegania, reagowania na zdarzenia o charakterze terrorystycznym dotyczące systemów lub danych, o których mowa w art. 32a ust. 1, a także zapobiegania i wykrywania przestępstw o charakterze terrorystycznym w tym obszarze oraz ścigania ich sprawców.

Zastanawiam sie czy łatwiej bedzie dostać pozwolenie na broń powołując się na ustawę antyterrorystyczną?

Dodaj komentarz