Jawność – skok na głęboką wodę

Artykuł

Ministerstwo Sprawiedliwości zaprosiło nas do udziału w konsultacjach społecznych projektu ustawy o oświadczeniach o stanie majątkowym osób pełniących funkcje publiczne. W odpowiedzi przygotowaliśmy stanowisko, w którym wskazujemy, że ujednolicenie zasad składania oświadczeń majątkowych nie budzi żadnych wątpliwości, ale poszerzanie katalogu osób, które muszą je składać i obowiązkowe publikowanie wszystkich oświadczeń – już niekoniecznie.

Celem przedstawionego do konsultacji projektu jest zebranie w jednym miejscu i ujednolicenie przepisów dotyczących składania oświadczeń majątkowych przez osoby pełniące funkcje publiczne. Obecnie przepisy dotyczące oświadczeń o stanie majątku są rozproszone po wielu ustawach, tak że czasem trudno zorientować się, które grupy zawodowe muszą je składać. Do tego poszczególne ustawy przewidują odmienny zakres informacji, które powinny znaleźć się w oświadczeniu, różne terminy ich składania i weryfikacji. Teraz ma się to zmienić i bardzo nas to cieszy. Jednak w projekcie tkwi pewien szkopuł.

„Przy okazji dokonywanych zmian” projektodawcy postanowili uzupełnić katalog osób składających oświadczenia majątkowe, włączając do niego m.in. starszych asystentów sędziów, asystentów sędziów i prokuratorów, a także nowe grupy urzędników, np. pracowników sądów i prokuratury. Obowiązek składania oświadczeń majątkowych stanowi ograniczenie prywatności: osoby sprawujące funkcje publiczne ze względu na interes publiczny muszą udostępniać informacje o swoim stanie posiadania. Każde ograniczenie konstytucyjnych praw jednostki wymaga uzasadnienia i musi być proporcjonalne do celu, któremu służy. Z tego względu mamy wątpliwości, czy deklaracje majątkowe powinny składać wszystkie osoby wymienione w projekcie. Czy asystenci sędziów naprawdę sprawują władzę publiczną? Takie samo pytanie należałoby postawić w odniesieniu do wszystkich nowych grup zobowiązanych do składania oświadczeń. Niestety, z uzasadnienia projektu nie wynika, czy jego przygotowanie poprzedzono odpowiednią analizą.

To nie koniec proponowanych zmian. Wszystkie oświadczenia majątkowe – poza składanymi przez funkcjonariuszy służb specjalnych (z mocy ustawy) i osoby sprawujące wybrane stanowiska w niektórych służbach mundurowych (jeśli Rada Ministrów tak postanowi) – mają podlegać publikacji w Biuletynach Informacji Publicznej. I nie ma tu znaczenia, czy mówimy o osobach wybieranych na stanowiska w wyborach powszechnych, czy o zwykłych urzędnikach. Wszystkich traktujemy tak samo, choć sami projektodawcy przyznają, że zakres ich kompetencji może się zasadniczo różnić.

W ten sposób pomija się dwojaką rolę oświadczeń majątkowych: z jednej strony gwarantują one jawność życia publicznego – przede wszystkim, gdy chodzi o najważniejsze osoby w państwie, a z drugiej umożliwiają walkę z korupcją. W tym pierwszym przypadku publikowanie oświadczeń majątkowych jest w pełni uzasadnione. Natomiast ten drugi cel można spróbować osiągnąć już przez samo składanie oświadczeń i ich weryfikację, choćby przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Publikowanie wszystkich oświadczeń nie jest niezbędne, a tym samym będzie stanowić nadmierną ingerencję w prywatność setek tysięcy sędziów, urzędników, funkcjonariuszy i żołnierzy. A wystarczy kierować się prostą zasadą: więcej władzy i ważniejsza funkcja, tym mniej prywatności.

Anna Walkowiak

Projekt ustawy o oświadczeniach o stanie majątkowym osób pełniących funkcje publiczne

Stanowisko Fundacji Panoptykon w sprawie projektu

Dodaj komentarz