Kogo chroni policja? Dyskusja online

W skrócie

Masowe legitymowanie, groźby, nieuzasadnione i bezkarne nadużywanie siły wobec protestujących pokazują, że przemoc w polskiej policji jest problemem systemowym. Z raportów organizacji praw człowieka wyłania się szerokie spektrum represyjnych praktyk stosowanych w celu zastraszenia niepokornych. Nadużywanie uprawnień przez policję wymaga instytucjonalnych rozwiązań, nie jest bowiem jedynie incydentem ostatnich tygodni. W ramach Biennale Warszawa, które odbędzie się w sobotę 28 listopada 2020 r., dyskutować na ten temat będą:

  • Przemysław Kazimirski (Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich)
  • Wojciech Klicki (Fundacja Panoptykon)
  • aktywistki i aktywiści działający i działające w ruchach lokatorskich, queerowych, kobiecych, antyrasistowskich i prouchodźczych.

Spotkanie zakończą rozmowy z białoruskimi aktywistkami na temat oddolnych narzędzi obrony przed policyjnymi represjami oraz brytyjskimi artystami o protestach Black Lives Matter w Londynie i ich wpływie na publiczną debatę o działaniach policji.

Spotkanie odbędzie się online, 28 listopada 2020 r. w godz. 16-19:15

Strona organizatora

Komentarze

Kogo chroni policja? Nikogo nie chroni, mimo że tak usiłuje nas przekonać.
Policja jest zbrojnym ramieniem rządu i tylko tyle. Łzawe opowiastki o "pomaganiu i chronieniu" dobre są dla naiwnych, którzy nie znają podstaw propagandy (zwanej dzisiaj "public relations").

> Nadużywanie uprawnień przez policję wymaga instytucjonalnych
> rozwiązań, nie jest bowiem jedynie incydentem ostatnich tygodni

Oczywiście! Tyle że "instytucjonalne rozwiązania" to eufemizm.

Potrzeba *rewolucji* w działaniu policji: musi się pojawić zasada najmniejszej interwencji w życie człowieka. A zaczyna się to od zaprzestania legitymowania ludzi bez uzasadnionej i *poważnej* przyczyny. Na razie jest to marzenie nie do spełnienia, bo policja w Polsce to kopia Milicji Obywatelskiej - nawet przepisy Ustawy o policji są niekiedy słowo w słowo przepisane z ustaw PRL. A jak się słucha bełkotu pana Mariusza Ciarki czy pana Sylwestra Marczaka, to słyszy się brzęczenie katarynki: "wszystko jest w porządku".

> aktywistki i aktywiści działający i działające w ruchach lokatorskich,
> queerowych, kobiecych, antyrasistowskich i prouchodźczych

Wszyscy oni mają pełne prawo do niebycia czepianym przez policję i dobrze że chcą o tym rozmawiać, ale gdzie są przedstawiciele ruchów nacjonalistycznych i kibicowskich?

Przypomnę uprzejmie, że policja gnębiła ich tak samo jak dziś gnębi lewą stronę politycznego spektrum. A nawet gorzej: szkoda, że mało kto rozdzierał szaty nad zbrodniami policji w czasie Marszów Niepodległości przed 2015 rokiem (zwyrodnialcy w policyjnych mundurach posuwali się wtedy do torturowania kibiców i pseudokibiców na komisariatach w celu wymuszania przyznania się do winy).

Sprawiedliwość wymaga, by również te środowiska wzięły udział w debacie. Co też przydałoby debacie rzetelności oraz wiarygodności w oczach zwolenników obecnych działań policji.

Dodaj komentarz