Komputer ubierze cię u Prady

Artykuł

Inteligentny monitoring, rozpoznawanie twarzy i targetowanie behawioralne w jednym? Po raz kolejny okazuje się, że technologia wyprzedza naszą wyobraźnię. Zaprezentowana w ostatnich dniach przez firmę Graymatics nowinka, którą można określić jako "rozpoznawanie produktu", ma być narzędziem używanym przez reklamodawców dla zwiększenia efektywności marketingu online. Ale to tylko jedno z jej możliwych zastosowań…

Jak donosi Technology Review, nowe oprogramowanie jest w stanie automatycznie zidentyfikować poszczególne produkty na zdjęciach lub nagraniach video – na przykład markowe okulary czy koszulki. Następnie, potrafi połączyć je z takimi samymi lub podobnymi towarami dostępnymi w sklepach internetowych. Jako jeden z przykładów zaprezentowano zdjęcie Brada Pitta i Angeliny Jolie towarzyszące artykułowi prasowemu. Za pomocą kursora można było sprawdzić marki ich okularów i bezpośrednio połączyć się ze stroną sklepu internetowego, który ma je w swojej ofercie.

Program skanuje zdjęcia dostępne w sieci i rozpoznaje te same obiekty na zdjęciach lub nagraniach umieszczanych przez innych użytkowników. Za pomocą algorytmu jest w stanie wyróżnić poszczególne elementy, jak kolor, kształt, czy tekstura. Wreszcie, znajduje najbardziej podobne produkty w bazie uwzględniającej np. oferty Amazonu i eBaya.

Choć technologia w założeniu ma być wykorzystywana do działań marketingowych, nietrudno wyobrazić sobie inne zastosowania. Przecież nie tylko pozwala samym użytkownikom na znalezienie pożądanych produktów, ale pozwala także firmom uzyskać więcej informacji o nas. Jak pokazują badania, to, jakie ubrania wybieramy, mówi bardzo wiele na temat naszej płci, wieku, miejsca zamieszkania, stylu życia i zachowania. Skuteczność oprogramowania w zakresie rozpoznawania marek odzieżowych musi się zatem przełożyć na określenie jeszcze większej liczby cech ich użtykowników, takich jak zarobki, wykształcenie, pochodzenie i różnego rodzaju preferencje. 

Tego typu analizy mogłyby znaleźć zastosowanie do ogromnych zbiorów zdjęć będących w posiadaniu Facebooka, zamieszczanych na blogach czy portalach takich jak Flickr. Ale także do obrazu z kamer monitoringu wizyjnego. Można wyobrazić sobie następujący scenariusz: wchodzimy do sklepu meblowego, kamera rejestruje obraz i uruchamia mechanizm rozpoznania produktu. Bazując na cenie naszej torebki, spodni, kurtki i butów, komputer natychmiastowo stwierdza, że jesteśmy biali, w średnim wieku, mamy średnie zarobki i wykształcenie. Pomaga to ustalić nie tylko naszą wartość jako klienta, ale także dane dotyczące naszego stylu życia, gustu muzycznego i wielu innych. Niezależnie od tego, czy informacja jest prawdziwa, przekazywana jest sprzedawcom i ochroniarzom i decyduje o sposobie, w jaki będziemy traktowani. Ze względu na funkcję rozpoznawania twarzy, dzięki kolejnym wizytom w danym sklepie, nasz profil będzie mógł być uzupełniany w oparciu o kolejne stroje. Sklepy będą mogły również wchodzić we współpracę z innymi przedsiębiorcami, by pozyskać nasze zdjęcia wykonane w różnych miejscach i sytuacjach – wszystko w celu budowy bardziej dokładnego, pełnego profilu. W efekcie, zaczniemy bardziej uważać na to, co na siebie wkładamy i jakie produkty ze sobą nosimy.

Brzmi dziwnie? Jay Stanley przekonuje, że w ostatnich latach widział wiele "naciąganych" scenariuszy dotyczących nadzoru, które stawały się rzeczywistością. Stwierdza przy tym, że jeśli ten system nie znajdzie zastosowania, stanie się to albo z powodów finansowych, albo dlatego, że będziemy śledzeni już na wystarczająco wiele innych sposobów… Niezależnie od tego, opisana technologia jest kolejnym dowodem na to, jak szybko rozwija się zdolność komputerów w zakresie "rozumienia" tego, co "widzą". Mając to na uwadze, warto się zastanowić, czy będziemy bezczynnie przyglądać się temu procesowi, czy rozpoczniemy działania mające na celu wykreowanie dobrych praktyk i ochronę naszej prywatności.

Opracowanie: Barbara Gubernat

Więcej na ten temat:

ACLU: Newest Video Analytics Technique “Product Recognition” Aims to Judge You By What You Wear

Komentarze

'szybko rozwija się zdolność komputerów w zakresie "rozumienia" tego, co "widzą". Mając to na uwadze, warto się zastanowić, czy będziemy bezczynnie przyglądać się temu procesowi'

Czyli co? Czy złem jest to, że rozwijają się zdolności komputerów? Rozumiem, że zastosowanie profilujące, takie jak przedstawiono, mocno ingerowałoby w prywatność. Ale to jeszcze nie powód chyba, aby mieć coś przeciwko procesowi rozwoju komputerów i algorytmów, tym bardziej, że wyraźnie nawet w tym artykule napisano, że podstawowe zastosowanie tego systemu ma byc zupełnie inne.

No błagam...

Dodaj komentarz