Monitoring wizyjny – kiedy doczekamy się regulacji?

Artykuł
element dekoracyjny

Od lat zwracamy uwagę, że w Polsce cały czas brakuje prawa regulującego zasady stosowania monitoringu wizyjnego. Staraliśmy się, i w dalszym ciągu staramy, zwrócić uwagę na negatywne konsekwencje braku takich regulacji: nie wiadomo, kto może nagrywać i jak wykorzystane mogą być nagrania, a osób, których wizerunek jest rejestrowany, nie chroni żadne prawo. Przypomnijmy chociażby nagłośnioną przez nas ostatnio sprawę kamer rejestrujących dźwięk w siedzibach NFZ

Problemem zajął się także Rzecznik Praw Obywatelskich, który zwrócił się do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji z pytaniem o to, czy resort pracuje nad przygotowaniem stosownej ustawy. MSWiA odpowiedziało, że trwają prace analityczne. Problem w tym, że „prace analityczne” trwają w resorcie od lat. W poprzedniej kadencji ministerstwo, wówczas z min. Bartłomiejem Sienkiewiczem na czele, stworzyło założenia do ustawy, deklarując jednocześnie, że temat ma charakter priorytetowy. Po otrzymaniu od zainteresowanych stron, w tym od nas, opinii i analiz, ministerstwo przygotowało jedynie drugą wersję założeń. Nie doczekaliśmy się jednak projektu jakiejkolwiek ustawy.

Problem monitoringu pozostaje nierozwiązany od dawna, mimo że MSWiA deklaruje prace nad nim od co najmniej 2011 r. Trudno się więc oprzeć wrażeniu, że po prostu brakuje woli politycznej do jego rozwiązania: nie miał jej poprzedni rząd i prawdopodobnie nie ma jej także obecny.

Dodaj komentarz