Monitorujemy wybory GIODO

Artykuł

3 sierpnia kończy się kadencja Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (GIODO). W idealnym scenariuszu do tego czasu Sejm powinien wybrać osobę, która obejmie ten urząd na kolejne cztery lata. Fotel Generalnego Inspektora zdecydowanie bardziej kojarzy się z wyzwaniem niż polityczną nagrodą: ma za zadanie bronić naszego prawa do ochrony danych osobowych w skrajnie niesprzyjających warunkach. I ze strony biznesu, i organów państwa na każdym kroku słyszymy, że to przegrana batalia; że bez przetwarzania danych już nic się nie da. Od determinacji, wiedzy i umocowania osoby pełniącej tę ważną funkcję będzie zależało, czy i jak często różni grabarze prywatności usłyszą „sprawdzam”. Dlatego Fundacja Panoptykon po raz kolejny zdecydowała się przeprowadzić monitoring wyborów GIODO.

GIODO jest głównym organem powołanym do ochrony danych osobowych obywateli. Generalnego Inspektora wybiera Sejm za zgodą Senatu na czteroletnią kadencję. Kandydatów na to stanowisko mogą zgłaszać: Marszałek Sejmu oraz grupa co najmniej 35 posłów. Termin na zgłoszenia minął 5 lipca – niestety jeszcze nie znamy pełnej listy kandydatów. W związku z tym, że posłowie od 1 sierpnia zaczynają wakacje, prawdopodobnie czeka nas „przyspieszony” tryb wyborczy. Druga możliwość jest taka, że cała procedura przeciągnie się do jesieni, a obecny GIODO – dr Wojciech Wiewiórowski – pozostanie na stanowisku kilka miesięcy dłużej.

Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych, osoba piastująca funkcję Generalnego Inspektora powinna wyróżniać się wysokim autorytetem moralnym oraz szeroką wiedzą prawniczą. Nie bez znaczenia jest również wiedza i doświadczenie z zakresu danych osobowych, w tym znajomość wyzwań wynikających z rozwoju społeczeństwa informacyjnego. Osoba pełniąca tę funkcję powinna mieć też doświadczenie w zarządzaniu, ponieważ ostatecznie stanie na czele niewielkiej ale bardzo zapracowanej instytucji. 

Czym w praktyce zajmuje się urząd GIODO? Przede wszystkim dba o egzekwowanie obowiązującego prawa o ochronie danych osobowych (np. przeprowadza kontrole, rejestruje zbiory danych, może nakazać zmianę sposobu przetwarzania danych, wyraża zgodę na transfery danych poza UE) i rozpatruje indywidualne skargi. Pod ten adres powinniśmy się kierować, kiedy odbieramy kolejny irytujący telefon od instytucji, która najwyraźniej zdobyła nasz numer na czarnym rynku, czy znajdujemy w naszej skrzynce mailowej kolejną niezamówioną ofertę. Ale to nie wszystko. GIODO ma też duży wpływ na kształt prawa i obowiązujący standard ochrony naszych danych osobowych (opiniuje akty prawne, może sygnalizować potrzebę zmian organom, które mają inicjatywę ustawodawczą). W misji GIODO mieszczą się również akcje edukacyjne i uświadamiające w obszarze ochrony danych osobowych.

W ramach naszej misji kontrolowania kontrolujących i w trosce o to, kto obejmie ten kluczowy urząd, zdecydowaliśmy się na przeprowadzenie monitoringu wyborów nowego GIODO. Naszym zdaniem opinia publiczna powinna mieć szansę zapoznać się nie tylko z listą kandydatów, ale przede wszystkim z ich poglądami na sprawy związane z ochroną prywatności i przygotowaniem do pełnienia tej funkcji. Dlatego zamierzamy wysłać do zgłoszonych kandydatów kwestionariusz, w którym zapytamy o ich doświadczenie zawodowe, wiedzę i kompetencje. O wszystkich etapach monitoringu i wynikających z niego wnioskach będziemy na bieżąco informować na naszej stronie.

Nasze tegoroczne działania nawiązują obywatelskiego monitoringu wyborów GIODO z 2010 roku, który realizowaliśmy wspólnie z Helsińską Fundacją Praw Człowieka oraz INPRIS – Instytutem Prawa i Społeczeństwa.

Katarzyna Szymielewicz

Dodaj komentarz