Artykuł 01.06.2015 2 min. czytania Tekst Image Nie zdarzyło się jeszcze, by na stronie Fundacji Panoptykon pojawił się artykuł o muzyce. I do tego tak bezkompromisowej i wymagającej w odbiorze jak industrial. Ale przecież nie możemy nie zauważyć istnienia zespołu Maszyny i Motyle, który swoją debiutancką płytę zatytułował „Panoptikon”. „Ciekawi nas rozwój technologii i jej wpływ na codzienne życie. Gramy z automatem perkusyjnym, który czasem bębni, a czasem wystukuje mniej oczywiste rytmy na klawiaturze komputera. Raz maszyna przejmuje kontrolę, innym razem próbujemy się z tej kontroli wyzwolić. Obecnie technologia daje ogromne możliwości nadzoru. Postęp jest szybki. Często nie nadąża za nim prawo czy choćby refleksja, gdzie są korzyści, a gdzie zagrożenia” – tak tłumaczy wybór tytułu płyty Grzegorz Chudzik, basista zespołu. Sens, który kryje się za nazwą „Panoptikon”, dodatkowo wzmacnia okładka płyty – lustro z czerwoną kropką oznaczającą trwający proces nagrywania w rogu. W wywiadzie dla „Violence Magazine”, w którym możecie przeczytać więcej o muzycznych inspiracjach zespołu, gitarzysta zespołu, Gustav, na pytanie, czy w tym lustrze mają odbijać się nasze koszmary, stwierdził: „Nie wiem, czy to jest koszmar. W sumie w takiej wygodnej rzeczywistości dziś żyjemy. Sami wybieramy drogę, kupując coraz to nowszy i szybszy model smartfona, korzystając z kart płatniczych, surfując po internecie, rejestrując się świadomie lub nie w wielu bazach danych, czy nawet tylko spacerując po ulicy pod czujnym okiem monitoringu miejskiego. Ciągle ktoś lub coś rejestruje naszą aktywność i nie wiemy, co z tym robi. Wszystko jest dla naszego dobra i świętego spokoju”. Utworem, który promuje płytę jest „Rój dronów”: „Spróbowaliśmy połączyć brzęczący rój gitar z niepokojem basu i perkusji. Całości dopełnia teledysk, który jest niedużym fragmentem specjalnego filmu wyświetlanego podczas naszych koncertów” – wyjaśnia Grzegorz Chudzik. Fragment tego filmu możecie zobaczyć w serwisie You Tube. Fanów muzyki industrialnej zachęcamy do odwiedzenia strony zespołu Maszyny i Motyle. Na stronie Fundacji Panoptykon zamierzamy regularnie publikować informacje o działaniach polskich artystów pokazujących różne problemy związane z życiem pod nadzorem. W tym kontekście polecamy rozmowę z Julitą Wójcik, która jest nie tylko autorką warszawskiej „Tęczy”, lecz także monitorującej swoje otoczenie instalacji „Dron” w Parku Śląskim w Chorzowie. Zapraszamy artystów, bez względu na sferę i narzędzia działania, do kontaktu z nami za pośrednictwem maila (fundacja@panoptykon.org). Chętnie przedstawimy Wasze projekty na stronie Fundacji. Polecamy: Violence Magazine: Maszyny i Motyle - więzienie idealne Anna Obem Autorka Poprzedni Następny Newsletter Otrzymuj informacje o działalności Fundacji Twoje dane przetwarza Fundacja Panoptykon w celu promowania działalności statutowej, analizy skuteczności podejmowanych działań i ewentualnej personalizacji komunikacji. Możesz zrezygnować z subskrypcji listy i zażądać usunięcia swojego adresu e-mail. Więcej informacji o tym, jak przetwarzamy twoje dane i jakie jeszcze prawa ci przysługują, w Polityce prywatności. Zapisz się Zapisz się Akceptuję Regulamin usługi Leave this field blank Zobacz także Artykuł Prywatność Europejczyków znów pod ostrzałem Kongresu Choć waszyngtoński Kapitol jest od Polski oddalony o ponad 7000 km, to tworzone przez amerykański parlament prawa bardzo często mogą wpływać bezpośrednio na naszą sytuację. Mowa nie tylko o regulacjach dotyczących internetowych gigantów, takich jak Facebook czy Google, z których usług korzystamy w… 20.03.2018 Tekst Artykuł Czy nowy cyfrowy ład jest możliwy? Wyobraźmy sobie nowy, cyfrowy ład. Taki, w którym ludzie nie są przetwarzani, jak cyfrowa biomasa, ale mają prawo głosu i są w stanie decydować o swoich danych. Dostają usługi, które są dopasowane do ich potrzeb, a jednocześnie bezpieczne. Nie wysyłają ich danych na giełdy reklam, nie śledzą bez… 28.10.2019 Tekst Artykuł Partnerstwo publiczno-prywatne na rzecz inwigilacji? Ciąg dalszy sprawy prepaidów Dążenie władz państwowych do uzyskania jak najszerszej kontroli nad obywatelami jest zjawiskiem starym jak świat. Okazuje się jednak, że prywatne firmy coraz bardziej ochoczo wychodzą naprzeciw inwigilacyjnym zakusom państwa. Na własnej skórze przekonał się o tym ostatnio nasz informator. 24.04.2018 Tekst