NIE dla filtrowania internetu!

Artykuł

Internet, jaki znamy, jest zagrożony. Dlaczego? Komisja Europejska proponuje, by wszystkie teksty, obrazki czy multimedia, jakie udostępniamy w popularnych serwisach społecznościowych, były filtrowane przez algorytm. Te, które automat zidentyfikuje jako naruszające prawo autorskie, nie zostaną opublikowane. To mogą być memy, filmy z wakacji, ale także teksty, takie jak recenzje cytujące inne opracowania czy materiały.

Dlaczego filtrowanie treści w Internecie nie działa? Wytłumaczmy to na przykładzie: w nagraniu z wykładu na harwardzkim wydziale prawa profesor odtworzył krótki fragment piosenki Jimiego Hendrixa. To całkowicie legalne: przepisy o dozwolonym użytku pozwalają wykorzystywać cudze utwory w celach edukacyjnych. Ale filtr na YouTube nie był w stanie ocenić kontekstu, więc po prostu zablokował wykład.

To niebezpieczne rozwiązanie Komisja Europejska wprowadziła w propozycji dyrektywy dotyczącej reformy praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym, nad którą pracuje Parlament Europejski. Obowiązek automatycznego filtrowania treści poprzez dedykowane oprogramowanie (art. 13 projektu dyrektywy) byłby nałożony na pośredników internetowych, czyli serwisy takie jak YouTube, Facebook czy Flickr. Oznacza to nic innego jak ciągły monitoring i nadzór nad informacjami oraz cenzurę treści w sieci.

Obecnie projekt dyrektywy zaproponowany przez Komisję Europejską we wrześniu 2016 r. jest przedmiotem debaty w Parlamencie Europejskim. Na koniec marca planowane jest głosowanie w Komisji JURI, która odpowiada za ten dokument. Polskimi europarlamentarzystami w JURI są: Lidia Joanna Geringer de Oedenberg, Tadeusz Zwiefka, Kosma Złotowski oraz Stanisław Żółtek.

Co możesz zrobić?

Nadchodzące tygodnie są kluczowe! Decyzja Komisji Prawnej Parlamentu Europejskiego (JURI) w sprawie filtrowania zapadnie już 26 lub 27 marca!

I. Skontaktuj się z europosłami

Zadzwoń, tweetnij lub napisz e-mail do polskich europosłów Komisji Prawnej Parlamentu Europejskiego (JURI). Użyj hashtagów #CensorshipMachine oraz #filterfail. Pokaż, że jesteś przeciw filtrowaniu internetu (artykułowi 13).

Napisaliśmy kilka tweetów dla inspiracji, ale zachęcamy do tworzenia własnych.

  • ".@(nick) Broń naszej wolności wypowiedzi w Internecie. Proszę, zatrzymaj #censorshipmachine w projekcie dyrektywy #copyright".
  • ".@(nick) Broń naszej prywatności w sieci. Proszę, zatrzymaj #censorshipmachine w projekcie dyrektywy #copyright".
  • ".@(nick) Pokaż, że zależy ci na prywatności i wolności wypowiedzi obywateli, i zatrzymaj #censorshipmachine w projekcie dyrektywy #copyright".
  • ".@(nick) filtry internetowe nie działają. Proszę, zatrzymaj #censorshipmachine w projekcie dyrektywy #copyright".

Lista polskich przedstawicieli w komisji:

II. Poinformuj znajomych o problemie

Jeżeli jesteś na Facebooku, możesz dołączyć do wydarzenia "NIE dla filtrowania internetu!".

Więcej informacji na stronie Centrum Cyfrowego

Wesprzyj naszą walkę o wolność i prywatność. Przekaż darowiznę lub 1% podatku (KRS: 0000327613).

Komentarze

Rozumiem reagować na zgłoszenia naruszenia prawa autorskiego oraz z tytułu ochrony wizerunku. Ale nakazywać automatyczne filtrowanie?
a) jest ono nieskuteczne - jak wskazano - wylecą wszelkie cytaty, materiały naukowe (nie łamiące niczyich praw)
b) kto za to zapłaci? dlaczego każdy kto daje możliwość komentowania swoich wpisów ma takie automaty posiadać i karmić je swoimi pieniędzmi - moc obliczeniowa kosztuje.
c) jak ma być to realizowane? Gdzie jest spis wszystkich oryginałów? jak stwierdzić co jest oryginałem a co kopią?

To jest chore.

Takie "filtrowanie" oznacza całkiem legalne i jawne stworzenie infrastruktury, którą bardzo łatwo użyć do przeszukiwania całego ruchu w sieci, np. przez służby specjalne, podatkowe, czy hakera który przejmie taki "filtr".
W sumie dość oczywiste było, że Grupa Trzymająca Władzę, po pierwszym zaskoczeniu eksplozją Internetu, nie tylko nie zostawi spraw własnemu biegowi, ale wręcz będzie wykorzystywać "ucyfrowienie" przepływu informacji dla własnych interesów.

A kto "przefiltruje" urzędników UE, których NIKT nie wybierał tylko sami się wybrali???

Cóż "Wielki Cenzor" się pojawia na horyzoncie... Zaczyna się Unia Europejska pomału przekształcać w państwo totalitarne...

A czy ktoś z piszących artykuł lub komentujących przeczytał art 13? On nie bedzie istniał w oderwaniu od całej listy wyjątków - użytkowanie na własny użytek, wyjątek edukacyjny itd... Czy tam jest mowa a jakiś internetowych filtrach? Chyba warto, by serwisy, które zarabiają kupę monet za twórczość innych w końcu zaczęły sie tym tortem dzielić. Poza tym gadanie o budowie jakiegoś algorytmu, maszyny, robota .... Jeśli Amerykanów na to nie stać, to juz na pewno nie unie Europejska. A straszenie takimi rzeczami uważam za macenienie ludziom w głowach. Indywidualny użytkownik internetu nie ma sie czego obawiać ani teraz, ani gdy byla acta. Ja sie zatstanawiam tylko komu zależy na tym, zeby neopiractwo w sieci sie rozwijało.... A wielkie platformy spoza unii czerpały korzyści z twórczości np polskich wykonawców

A ja nie rozumiem. To znaczy rozumiem ale jest dla mnie kompletną aberacją zgoda na takie nas traktowanie.
Jeszcze w latach 90tych trwała dyskusja - czy zjawisko IP jest dobre i czy nie należałoby w imię zachowania wolności słowa i prawa własności do naszych urządzeń po prostu z niego zrezygnować. Nikt w najśmielszych snach nie zakładał, że ludzie będą dzisiaj "rozumieć blokowanie w imię IP czy (o zgrozo) zachowania jakiegoś wizerunku".
Należy powiedzieć to otwartym tekstem - instytucje wprowadzające cenzurę prewencyjną są totalitarne więc ich działanie powinno być nielegalne - z mocy ustawy. W taki sam sposób jak nielegalne są organizacje szerzące komunizm czy nazizm.

@Kasia. Sama mącisz a nie Autor tekstu. W dodatku sama sobie przeczysz. Nawet nie potrafisz się zdecydować czy ten system działa czy nie. Raz chwalisz go za możliwość ukrócenia piractwa, a za chwilę wmawiasz, że taki system jest niemożliwy do napisania aby następnie znowu zadać pytanie komu zależy na braku tego systemu...
No cóż. Od trolii nie wymaga się ani inteligencji ani przyzwoitości, tylko bezczelności, spamu, erystyki.

Dodaj komentarz