Pięć porozumień Straży Granicznej

W skrócie

Straż Graniczna zawarła w ciągu ostatniego roku pięć porozumień z firmami świadczącymi usługi drogą elektroniczną. Na mocy tych porozumień może bezpośrednio, bez jakiejkolwiek uprzedniej kontroli, pobierać od tychże firm informacje na temat tego, jak ich klienci korzystają z usług internetowych.

Na zawieranie takich porozumień pozwala służbom tzw. ustawa inwigilacyjna, obowiązująca od lutego 2016 r. Przez wiele miesięcy staraliśmy dowiedzieć się, jak poszczególne służby korzystają z tej możliwości. Informacje, które uzyskaliśmy w zeszłym roku znalazły się w raporcie „Rok z ustawą inwigilacyjną. Co się zmieniło? Czy było czego się bać?”. Odpowiedź od Straży Granicznej na nasze pytania otrzymaliśmy już po jego publikacji.

Nie wszystkie służby kwapią się do udzielenia nam informacji na temat liczby porozumień zawieranych z firmami w celu ułatwienia sobie dostępu do danych o aktywności użytkowników usług internetowych. Wiemy, jak wygląda sytuacja w przypadku Policji (brak porozumień), Żandarmerii Wojskowej (cztery porozumienia) i wspomnianej Straży Granicznej (pięć porozumień). Nie wiemy, czy (ewentualnie – ile) porozumienia zawarła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Agencja uznała bowiem, że odpowiedź na nasze pytanie zagraża bezpieczeństwu Polski. Mamy nadzieję, że na drodze sądowej uda nam się przekonać ABW do zmiany zdania.

Rok z ustawą inwigilacyjną. Co się zmieniło? Czy było czego się bać? [PDF, 426,06 KB]

Komentarze

"Na mocy tych porozumień może bezpośrednio, bez jakiejkolwiek uprzedniej kontroli, pobierać od tychże firm informacje na temat tego, jak ich klienci korzystają z usług internetowych."

Ja pier...

Musimy używać szyfrowania i pogramów open source i mówić głośno o tym dlaczego prywatność jest ważna. Dopiero jak będzie nas dużo będzie można coś zrobić. Dopuki więksość ludzi żyje w bańce i nawet nie zauważa co się dzieje albo twierdzą że im to nie przeszkadza bo "nie mają nic do ukrycia" wątpię że coś się zmieni.

"Musimy używać szyfrowania i pogramów open source i mówić głośno o tym dlaczego prywatność jest ważna" - tak ale szyfrowanie treści nie zapobieże pobraniu metadanych przez Straż Graniczną czy resztę służb. Potrzebne jest ograniczenie retencji metadanych a także znaczne zaostrzenie zasad dostępu do nich, inaczej nic sie nie zmieni

Anonymous
To prawda, ale jeszcze lepiej w ogóle nie przechowywać metadanych. Albo przechowywać ich oraniczoną ilość, tylko tymczasowo. Czytałem o tym jak służby zarządały danych jednego z użytkowników aplikacji Signal. Jedyne informacje jakie służby dostały to number telefonu (który już mieli) i datę ostatniego logowania. Twórcy aplikacji nie mogli nic więcej przekazać, bo nic więcej nie było przechowywane. Moim zdaniem tak powinno być z każdą usługą i aplikacją.

Dodaj komentarz