Powiedz: NIE dla Internetu dwóch prędkości!

Artykuł

Twój Internet działa z tą samą prędkością niezależnie od tego, na jaką stronę zaglądasz? Twój dostawca Internetu nie żąda od Ciebie dodatkowej opłaty za możliwość skorzystania z popularnych serwisów? Niedługo może się to zmienić – europosłowie pracują właśnie nad niebezpiecznym projektem. Koalicja European Digital Rights, której Fundacja Panoptykon jest członkiem, namawia do wyrażenia sprzeciwu wobec zagrożenia neutralności sieci.

Twój dostawca Internetu zainstalował w twoim domu router lub np. umożliwił Ci korzystanie z sieci przez telefon (operator telekomunikacyjny bywa również dostawcą Internetu). Nie powinno go jednak interesować, co robisz w sieci. Jeśli płacisz rachunki, nie ma znaczenia, na jakie strony wchodzisz – czy jest to Facebook, czy Panoptykon.org. Takie same warunki dostępu do wszystkich stron internetowych, włączając w to równą prędkość przesyłania danych, to istota neutralności sieci.

Parlament Europejski pracuje właśnie nad projektem Komisji Europejskiej, który ogranicza neutralność sieci. Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, powstanie „Internet dwóch prędkości”: dostawcy będą mogli dostarczać część stron szybciej, część – wolniej. Obawiamy się, że w praktyce skorzystają na tym najsilniejsi; Google czy Facebook będą obsługiwane na innych warunkach niż małe blogi. A to nie koniec problemów: dostawcy Internetu będą też mogli wprowadzać dodatkowe opłaty za odwiedzanie niektórych stron (tzw. usługi specjalne) i z własnej inicjatywy blokować dostęp do innych, wybranych przez siebie („w celu zapobiegania poważnym przestępstwom”).

Działaj!

Jeszcze nie jest za późno – prace nad projektem w Parlamencie Europejskim wciąż trwają. Zajmuje się nimi 5 komisji parlamentarnych, które będą oddzielnie głosować nad dokumentem w następujących terminach:

  • Komisja Kultury i Edukacji (CULT) – 21 stycznia,
  • Komisja Prawna (JURI) – 21 stycznia,
  • Komisja Rynku Wewnętrznego i Ochrony Konsumentów (IMCO) – 22 stycznia,
  • Komisja Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE) – 12 lutego,
  • Komisja Przemysłu, Badań Naukowych i Energii (ITRE) – 27 lutego.

W każdej z tych komisji zasiadają polscy europosłowie. Zadzwoń lub napisz do nich: niech wiedzą, że ich decyzje nie są dla nas obojętne, że obywatele-wyborcy obserwują ich pracę!

Lista polskich europosłów i sposoby możliwego kontaktu z nimi

Co konkretnie proponuje Komisja Europejska?

Propozycja Komisji Europejskiej teoretycznie zwiększa neutralność sieci – zakazuje blokowania, dyskryminowania i spowalniania dostępu do wybranych stron. Jednak czym byłoby prawo bez wyjątków? Zakaz dyskryminacji w dostępie do treści i usług internetowych nie będzie obejmował sytuacji, w których zgodzą się na nią sami użytkownicy. W praktyce trudno jednak sobie wyobrazić osobę, która świadomie zaakceptuje gorsze warunki dostępu do sieci. Przepisy dopuszczają więc sytuację, w której dostawcy Internetu faktycznie wymuszą na klientach (często nieświadomych swoich praw) zgodę na dyskryminację. Natomiast zakaz blokowania stron z własnej inicjatywy nie będzie obowiązywał dostawców w sytuacji „uzasadnionych działań zmierzających do zapobiegnięcia poważnym przestępstwom”. Dostawcy będą więc pełnić funkcje policji i sądu jednocześnie, ograniczając użytkownikom dostęp do tych treści, które sami uznają za nielegalne.

Proponowany art. 23 umożliwia zawieranie pomiędzy dostawcami Internetu a tzw. content providers, czyli dostawcami treści, porozumień w sprawie dostarczania niektórych stron jako tzw. usługi specjalnej, o podwyższonej jakości. Niezdefiniowanie pojęcia „usługa specjalna” może doprowadzić do sytuacji, w której internetowi giganci, tacy jak Google czy Facebook, będą płacić dostawcom sieci, by ci wyświetlali ich strony szybciej i w lepszej jakości niż inne. Możliwa też będzie sytuacja odwrotna: za dostęp do najpopularniejszych serwisów będzie musiał dodatkowo zapłacić sam użytkownik.

Więcej informacji na stronie Save the Internet

Opracowanie: Wojciech Klicki

Propozycja Komisji Europejskiej

Komentarze

No czy ich do końca pogięło? Powinni się wziąć za miejsca pracy dla młodych a nie wchrzaniać się do internetu. Jakoś też wątpię, żeby internauci pozwolili sobie na takie coś. Widzę bojkot jak nic.

Powalone to wszystko. Z tego co panietam to nie temu miala sluzyc EU! Nie to nam obiecywano a tymczaszem powstaje twor podobny do ustroju ktory juz przeminal. Caly ten burdel chyli sie ku upadkowi. Nie dziwie sie ze UK przeprowadza referendum i przygotowuje sie do wyjscia z EU. 

Nie ma adresu kontaktowego do autra, więc piszę tutaj. Poprawnie po polsku jest: "powiedz nie Internetowi dwóch prędkości" a nie "powiedz nie dla Internetu dwóch prędkości".

Dziękuję za uwagę dotyczącą tytułu tekstu. W tekście proszę o "mówienie" nie do Internetu, ale do europosłów. Użyty w tytule dwukropek wyraźnie na to wskazuje - chodzi o zachęcenie do wypowiedzenia konkretnego hasła i podjęcia działania.

Zwracam też uwagę, że sama konstrukcja „NIE dla czegoś” jest często stosowana: „NIE dla czadu” (akcja społeczna straży pożarnej) „NIE dla ACTA”, „Nie! Dla meningokoków” — jest tego sporo i jako hasła dobrze spełniają swoją funkcję.

Dodaj komentarz