Reforma prywatności w Unii Europejskiej to nie…

Artykuł
21.11.2013
1 min. czytania
Tekst

Reforma prywatności w Unii Europejskiej to nie tylko ogólne rozporządzenie dotyczące ochrony danych osobowych, ale również dyrektywa, która reguluje przetwarzanie danych w kontekście przeciwdziałania przestępczości i wymiaru sprawiedliwości. Prace nad tym drugim dokumentem nie są tak intensywne jak w przypadku rozporządzenia, ale wciąż niezwykle ważne.

Różnice w podejściu do dwóch części składowych reformy są również widoczne na poziomie polskiej administracji. Koordynujące prace nad rozporządzeniem Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji przeprowadza szerokie konsultacje i organizuje warsztaty eksperckie. Odchodzący właśnie minister Michał Boni był ważnym głosem w sprawie reformy ochrony danych na forum Unii Europejskiej. Tymczasem Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (MSW) – odpowiedzialne za dyrektywę – nie wykazuje specjalnego zainteresowania projektem. Fundacja Panoptykon w październiku zapytała MSW o prace dotyczące tego dokumentu. W odpowiedzi dostaliśmy pismo, w którym ministerstwo bardzo lakonicznie opisuje swoje działania w temacie ochrony danych. MSW wspomina m.in. o udziale swoich przedstawicieli w posiedzeniach unijnej grupy ekspertów ds. ochrony danych. Prace w tej grupie roboczej najwyraźniej toczą się wolno, bo MSW przekazało nam tylko bardzo ogólne i pochodzące jeszcze z lutego 2012 r. stanowisko dotyczące dyrektywy.

Newsletter

Otrzymuj informacje o działalności Fundacji

Administratorem twoich danych jest Fundacja Panoptykon. Więcej informacji o tym, jak przetwarzamy dane osób subskrybujących newsletter, znajdziesz w naszej Polityce prywatności.