Umowy handlowe nie mogą naruszać prywatności

W skrócie

Umowy handlowe nie mogą naruszać praw podstawowych, w tym prawa do prywatności – to główne przesłanie apelu, który Fundacja Panoptykon wraz z innymi organizacjami broniącymi praw cyfrowych skierowała do przywódców Unii Europejskiej. Apel jest reakcją na prowadzone właśnie przez Brukselę negocjacje umów międzynarodowych dotyczących wolnego handlu oraz inwestycji: TTIP, CETA oraz – najnowsza – TiSA.

Celem tego ostatniego układu jest liberalizacja międzynarodowego handlu usługami, takimi jak bankowość, opieka zdrowotna czy transport. W przypadku wszystkich tych porozumień jak bumerang wraca temat klauzul o przetwarzaniu danych osobowych. Tymczasem zdaniem organizacji społecznych prawa człowieka nie mogą być przedmiotem negocjacji w kontekście umów o wolnym handlu – nie jest to odpowiednie forum do kształtowania reguł dotyczących np. prawa do prywatności. Co więcej, istnieje ryzyko, że ogólnikowe postanowienia umów oraz ich interpretacja przez prywatne trybunały arbitrażowe doprowadzi do obniżenia europejskich standardów ochrony danych.

EDRi: Trade agreements, data flows, data protection and privacy [PDF, 24,68 KB]

Komentarze

Ten świat od nowego millenium dąży tylko do jednego: do władzy absolutnej, która niestety wymaga wszechobecnej inwigilacji wszędzie i wszystkiego. Pozostały tylko nieliczne jednostki które chcą prywatności i jednocześnie wiedzą, że się ich nieustannie inwigiluje. Problem w tym, że większość poinformowana o inwigilacji i odbieraniu im prywatności mówi "i co z tego? Nie mam nic do ukrycia". Jednak swojego hasła do maila strzegą jak oka w głowie. Zapytani "czy więc podasz swoje hasło do poczty skoro nie masz nic do ukrycia" - okazuje się, że mają sporo do ukrycia, a nawet nie wiedzą, że te ich maile ktoś czyta, gdy są w onet.pl, wp.pl czy interia.pl lub innym polskim serwisie (ustawa inwigilacyjna).

Ta umowa jest nie do przyjęcia nie ważne co by w niej nie było , gdyż wyszedł na
jaw nowy fakt , że tworzona ona była w polityce zastraszania Walonie się postawiła
opóżniała umowę i Juncker zastrasza Walonów i całą Belgię sugeruje im , żeby
zmienili ustrój wyeliminowali role parlamentów regionalnych aby głosowali jednomyślne tak jak
Chce KE trzeba się zmobilizować i pozbyć tej umowy negocjowanej pod wpływem"terroru" KE
na inne państwa UE

Dodaj komentarz