Uważaj, co udostępniasz, nie tylko podczas wakacji

W skrócie

W polskim internecie w ostatnich dniach głośno zrobiło się o filmie Uważaj, co udostępniasz - Social media stalker. Materiał pokazuje dość prosty scenariusz zaczepiania i szokowania ludzi wiedzą na ich temat, którą prowadzący-prowokator uzyskał z mediów społecznościowych – w tym przypadku ze zdjęć na Instagramie. Tylko na podstawie treści opublikowanych w serwisie zdjęć, ich opisów i komentarzy rozmawia z namierzonymi kobietami o sprawach, które w rozmowie z nieznajomym są co najmniej niekomfortowe. Filmik pokazuje jednak nie tylko problem ogromnej ilości danych, które dziś o sobie udostępniamy, ale również to, jak łatwe jest „grzebanie w nich”. Wystarczy zamiast wideoblogera podstawić przestępcę szukającego ofiary, która pochwali się drogim zakupem lub bank, sprawdzający czy nie wydajemy za dużo na zdrowie, gdy jednocześnie aplikujemy o wieloletni kredyt.

Znacznie dosadniej powyższy problem pokazuje film z eksperymentu przeprowadzonego w Belgii, gdzie za „czytającym” z ręki jasnowidzem stoi ekipa podłączonych do sieci poszukiwaczy informacji.

Jak ujawniać o sobie mniej przez zdjęcia, a raczej poprzez ich metadane, radzi Niebezpiecznik. My przypominamy Wam o tym, jak dużo wiedzą o nas portale społecznościowe – nie tylko to, co im „powiemy”, publikując zdjęcia i komentarze. Warto o tym pamiętać nie tylko podczas wakacji, ale zawsze, kiedy wrzucamy do sieci kolejne zdjęcia, tagujemy znajomych, udostępniamy lokalizację i jakiekolwiek inne dane.

Komentarze

Przydałaby się ustawa która zabraniałaby zbierania tego typu informacji i karą za złamanie jej postanowień powinno być oscięcie dostępu do usługi z terenu Polski - np. przez blokadę adresu na DNSach polskich dostawców internetu. + informacja po wpisaniu nazwy domeny, że usługa ta jest niebezpieczna.

Gdy widzę jak ludzie udostępniają na Facebooku swoje dane, np. z wakacji. itp. to mi ciśnienie skacze. Mam tylko jedno zdjęcie na Facebooku, spotkało mnie jak jedna osoba wykorzystała to zdjęcie przeciwko mnie. Nic nie piszę szczególnego o mojej osobie. Prywatność na Facebooku, mam ustawioną maksymalną.

Dodaj komentarz