Z Sejmu na gorąco

W skrócie

Wczoraj rozpoczęły się w Sejmie prace nad przygotowanym przez Ministerstwo Cyfryzacji projektem ustawy o ochronie danych osobowych. Znienacka dorzucono do niego przepisy regulujące monitoring w szkołach, w pracy oraz na ulicach. Niestety, zgodnie z zarządzeniem Szefowej Kancelarii Sejmu nie mogliśmy brać udziału w posiedzeniu komisji pracujących nad projektem i dlatego nie znamy szczegółów zaproponowanych rozwiązań.

Propozycje regulacji monitoringu w pracy i w szkołach były częścią drugiego projektu związanego z RODO (tzw. przepisy wprowadzające), który jeszcze nie trafił do Sejmu. I prawdopodobnie to te propozycje dołączono wczoraj do ustawy o ochronie danych osobowych. Zmiany w Kodeksie pracy nie wzbudziły naszych zastrzeżeń, natomiast te dotyczące kamer w szkołach – owszem, głównie ze względu na brak realnego ograniczenia dla instalacji kamer w szkolnych toaletach. Natomiast przepisów dotyczących monitoringu prowadzonego przez samorządy wciąż nie widzieliśmy. Będziemy je analizować, bo od lat apelowaliśmy o prawną regulację funkcjonowania monitoringu i gdy wreszcie nasz postulat ma szansę się spełnić, nie chcielibyśmy, żeby zakończyło się na samym stworzeniu podstawy prawnej umożliwiającej samorządom instalację kamer, ale przede wszystkim, żeby wprowadzono precyzyjne zasady związane z ich funkcjonowaniem.

Komentarze

Tak, nie wzbudziły zastrzeżeń te w pracy? A to o czym niebezpiecznik pisał, że zgoda na kamery powinna być zebrana od pracownika przed podpisaniem umowy a nie po, to też jest zgodne z RODO? Wizerunek człowieka to dana biometryczna i dochodzi do przetwarzania wbrew prawu i bez zgody tak na prawdę i dodatkowo danych biometrycznych.

Liczę na Państwa odpowiedź.

Mowa o tym:
§2. Przetwarzanie danych biometrycznych pracownika jest dopuszczalne także wtedy, gdy podanie takich danych jest niezbędne ze względu na kontrolę dostępu do szczególnie ważnych informacji, których ujawnienie może narazić pracodawcę na szkodę lub dostępu do pomieszczeń wymagających szczególnej ochrony. Strona 9, art. 22 z indeksem 3.

Narazić na szkodę może każdy wgląd np. w maile pracodawcy. A prawie każdy prowadzi w firmie korespondencję pocztową.

§7. Pracodawca informuje pracowników o wprowadzeniu monitoringu, w sposób przyjęty u danego pracodawcy, nie później niż 2 tygodnie przed jego uruchomieniem.

Poinformowanie może nastąpić mailem, który nie dojdzie.

§8. Pracodawca przed dopuszczeniem pracownika do pracy przekazuje mu na
piśmie informacje, o których mowa w § 6.

Co nie oznacza, że zostanie to zrobione przed podpisaniem przez pracownika umowy - co jeżeli pracownik nie wyrazi na to zgody? Zwolnienie dyscyplinarne?

Proszę Fundację Panoptykon o odpowiedź w tej sprawie.

@Anonim, CDD

w związku z Waszymi pytaniami opracujemy krótki materiał pokazujący, jakie zmiany wprowadzono do różnych ustaw "przy okazji" tworzenia nowej ustawy o ochronie danych osobowych

Czy Fundacja Panoptykon protestowała podczas konsultacji przeciw powyższym zmianom? Przecież to będzie gorszy standard przetwarzania danych niż przez ostatnie lata. Dawniej pracodawca nie mógł zbierać danych biometrycznych, a co do samych kamer powinien informować pisemnie przed samą rekrutacją, a nie nawet przed podpisaniem umowy, zaś ustawa mówi wyraźnie, że informuje po podpisaniu umowy, czyli wtedy kiedy robi się szkolenia BHP i tym podobne.

To ja się zapytam - robiłam niecałe 3 miesiące temu analizę znalezionych dokumentów dotyczących nowego prawa pracy, które mimo chwilowych zmian i tak przejdą, bo widać, że część tych zmian prezentowanych odnośnie monitoringu w pracy i pobierania danych biometrycznych - są łudząco podobne. Kiedy od Fundacji Panoptykon doczekam się chociaż obiecanego komentarza? Kiedy jakiś artykuł o tym? Prawo które weszło (wejdzie?) jest bardziej niekorzystne dla obywatela niż standard z ostatnich 10 lat. Dlaczego? Przedmówców nie muszę chyba powtarzać, a było łamane i tak na każdym kroku (skany dowodów, żądanie miejsca urodzenia, żądanie nazwiska panieńskiego matki, żądanie zdjęć do intranetu i ch... wie do czego identyfikatora. Jakby na nim nie wystarczyło imię i nazwisko lub pseudonim. Oczywiście to wszystko nie dla ochroniarza ale dla przeciętnego robala w pracy.

Dodaj komentarz