Znane jest stanowisko Prokuratora Generalnego w sprawie stosowania podsłuchów i retencji danych przez służby specjalne

Artykuł

W czerwcu i sierpniu br. Rzecznik Praw Obywatelskich Irena Lipowicz skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wnioski o uznanie za niezgodne z konstytucją przepisów ustaw kompetencyjnych dziewięciu służb specjalnych w zakresie stosowania kontroli operacyjnej oraz dostępu do danych telekomunikacyjnych podlegających obowiązkowi retencji. Na początku grudnia Prokuraor Generalny w prawie 100-stronicowym dokumencie przedstawił swoje stanowisko w tej sprawie. Jest ono zgodne z poglądami wyrażonymi przez RPO.

Prokurator Generalny w swoim stanowisku podnosi, że omawiane przepisy uchybiają zarówno gwarancjom konstytucyjnym, jak i wynikającym z prawa międzynarodowego – Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. Przedmiotem wniosku RPO, jak i stanowiska PG, jest uznanie niezgodności zasad kontroli operacyjnej i retencji danych telekomunikacyjnych z art. 2, 31 ust. 3, 47, 49, 51 ust. 2 Konstytucji RP oraz z art. 8 Konwencji. Oznacza to, że w opinii RPO i PG Policja oraz służby specjalne, korzystając z tych technik pracy operacyjnej, naruszają nasze prawo do prywatności, prawo do tajemnicy komunikowania się, prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego oraz zasadę demokratycznego państwa prawnego.

Zdaniem Prokuratora i RPO przepisy dotyczące kontroli operacyjnej są nieproporcjonalne i niejasne. Żadna bowiem z ustaw kompetencyjnych nie mówi wprost o tym, jakich konkretnie środków mogą używać funkcjonariusze oraz jakie konkretnie informacje mogą zostać pozyskane: „ustawodawca dopuścił stosowanie przez służby podczas kontroli operacyjnej wszelkich dostępnych, w tym bliżej niezidentyfikowanych, środków technicznych, w celu pozyskania każdego dowodu i każdej informacji o jednostce, bez żadnych ustawowych ograniczeń”.

Podobne zastrzeżenia wniesione zostały co do zasad retencji i udostępniania danych komunikacyjnych. Zdaniem PG pominięty został wymóg subsydiarności pozyskiwania danych, gdyż w obecnym stanie prawnym służby mogą pozyskiwać dane użytkowników nie tylko w przypadku, gdy inne środki okazały lub okażą się bezskuteczne, ale także „w każdej innej sytuacji” – tj. gdy funkcjonariusz arbitralnie uzna to za przydatne w danym przypadku.

PG i RPO kwestionują również brak wyłączenia stosowania ww. środków w stosunku do tych podmiotów, których obowiązuje tajemnica notarialna, adwokacka, radcy pranego, lekarska czy dziennikarska.

Istotnym mankamentem uregulowań w opinii RPO i PG jest także brak zagwarantowania mechanizmów kontrolnych niezbędnych w demokratycznym państwie prawnym – następczej bądź uprzedniej kontroli sądu, jak i prawa zainteresowanego do informacji o zastosowanej wobec niego inwigilacji.

Powołując się na orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego jak i Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, Prokurator wyraża pogląd, że działania władzy publicznej w zakresie, w jakim naruszają prywatność obywateli muszą odpowiadać zasadom konieczności, celowości, proporcjonalności, jakości i precyzyjności i przy tym umożliwiać ochronę przed arbitralnością: „władza publiczna ma nie tylko powstrzymywać się od zachowań naruszających prywatności, ale także respektować kierowany do niej nakaz wprowadzania pozytywnych mechanizmów służących efektywnej ochronie”.

Konkluzją obu dokumentów jest stwierdzenie, iż zastosowanie środków opresyjnych w imię obrony porządku publicznego, lecz wbrew omawianym zasadom, może mieć efekt odwrotny do zamierzonego i doprowadzić do zniszczenia instytucji demokratycznych i ograniczenia praw obywatelskich. Zgodnie z orzeczeniem TK sygn. K 54/07 dotyczącym stosowania kontroli operacyjnej przez CBA „środki te muszą respektować standard państwa oświeconego, otwartego, tolerancyjnego, dysponującego fachowym aparatem policyjnym zdolnym działać w sposób rzetelny, profesjonalny i nie małostkowy, traktujący wkroczenie w sferę chronionych praw jednostki jako zło konieczne, a nie jako czynnik usprawniający pracę policji”.

Dodaj komentarz