Twoje największe zdziwienie w sieci? Podziel się swoją historią i wygraj „Wizjer” Magdaleny Witkiewicz!

W skrócie

Zdziwienie z powodu tego, jakie informacje można pozyskać o osobie na podstawie jej aktywności w sieci, zaczyna towarzyszyć Laurze, bohaterce Wizjera Magdaleny Witkiewicz, mniej więcej w połowie opowieści. A czy wy pamiętacie moment, w którym aplikacja w telefonie poprosiła o dostęp do bardzo nietypowych zasobów informacji? A może zaskoczyło was samo istnienie jakiejś aplikacji? Podzielcie się z nami waszym zdziwieniem do 21 czerwca 2021 r., do 12:00. Wylosujemy 10 odpowiedzi – ich autorki i autorzy otrzymają od nas egzemplarze Wizjera, który ma dziś swoją premierę (Panoptykon patronuje publikacji).

AKTUALIZACJA: Ze względu na kłopoty techniczne z formularzem konkursowym przedłużamy przyjmowanie zgłoszeń do 28 czerwca do godz. 2021 r.

Nagrody ufundowało Wydawnictwo W.A.B. Dziękujemy!

Przejdź do formularza konkursowego

Regulamin konkursu

Komentarze

Moim największym zdziwieniem w sieci jest szok i niedowierzanie jak można wypisywać beznadziejne informacje o celebrytach na portalach myślało by się o zdrowym rozsądku. Szkoda czasu, lepiej przeczytać ciekawą książkę popijając kawę i głaskając kota :).

Moim największym zdziwieniem jest, jak można dopuścić do przymusowego (już zapowiadane) podawania ludności polski skrzepionki, które nie zostały przebadane odpowiednio przebadane (google: termedia bnt162b2, w jednym zapytaniu). Do tego zdziwiło mnie jak można dalej pchać tą propagandę gdy szczepieni umierają 6 razy częściej niż nieszczepieni. Najbardziej mnie jednak zdziwiło, że Jerzy Owsiak popiera Apartheid, mimo, że Unia nakazała w dyrektywie 2361 zakaz jakichkolwiek nacisków społecznych oraz politycznych. Nie wpłacajcie na WOŚP, są dziesiątki innych organizacji pożytku publicznego, które mają taki sam lub podobny cel.

Moim największym zdziwieniem w sieci jest fakt, że firmy telekomunikacyjne nadal traktują Pesel jako informację tajną choć w niektórych przypadkach można go znaleźć w CEIDG a w innych można w przeciekach czy nawet wygenerować losowo jakimś generatorem i trafić. Zadziwiające dodatkowo jest to, że jeden z tych operatorów ustala dodatkowo hasło abonenckie jako 5 ostatnich cyfr Peselu, które wbija się jedynie przy połączeniu z automatycznym asystentem i potem można zamówić duplikat rachunku szczegółowego na inny adres mailowy niż podany w systemie operatora bez dodatkowej weryfikacji. U jednego z operatorów można było także wyrobić zdalnie duplikat karty sim podając jedynie Pesel i zakupując nowy starter w przypadku numeru na kartę choć podobno ta procedura była stosowana w przypadku niektórych klientów i została naprawiona. Dziwi mnie, że firmy mające dostęp do tak wielu wrażliwych danych, okazują tak mało rozsądku w dbaniu o ich bezpieczeństwo.

Dodaj komentarz