Internet

19.02.2011

La Quadrature du Net uzyskała od  WikiLeaks wyłączny dostęp do amerykańskich depesz dyplomatycznych traktujących o międzynarodowym porozumieniu dotyczącym walki z naruszeniami własności intelektualnej (ACTA). Chociaż depesze dają tylko częściowy wgląd w to negocjowane w sekrecie porozumienie to rzucają ciekawe światło na samo powstawanie ACTA. Ukazują jak ważną rolę Stany Zjednoczone odgrywały w nałożeniu tak surowych sankcji godzących w obywateli i ich podstawowe prawa. Depesze ujawniają także jaka stawka oraz jakie dyskusje towarzyszyły przyłączeniu do porozumienia krajów rozwijających się. Omawiają również w jaki sposób kształtowała się pozycja Unii Europejskiej w toku negocjacji.

17.02.2011

Słowo "samoregulacja" coraz częściej pojawia się w kontekście pomysłów na regulację Internetu. Zarówno Unia Europejska, jak i poszczególne rządy lansują koncepcję, że stanowienie zasad obowiązujących w sieci najlepiej pozostawić samym zainteresowanym - biznesowi i jego klientom. Skoro siecią rządzą koncerny potężniejsze niż niejedno państwo, zamiast je straszyć i karać, lepiej z nimi ustalać zasady gry. Ta na pozór atrakcyjna, "liberalna" koncepcja może okazać się w praktyce bardzo niebezpieczna. Nie uwzględnia bowiem, że nie na każdym polu wycofanie się państwa z roli regulatora rynku przyniesie optymalne rozwiązania.

16.02.2011

Trudno oprzeć się wrażeniu, że rząd Donalda Tuska próbuje w Unii Europejskiej "wyprać" własną politykę. Rok temu, po tzw. debacie z internautami, Premier wycofał się z projektu Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych. Co więcej, obiecał, że wszelkie kolejne projekty istotne dla wolności w internecie będą ze społeczeństwem uczciwie konsultowane. ceptycy już wtedy przepowiadali, że "blokowanie wróci", najpewniej w mniej kontrowersyjnym niż hazard kontekście – na przykład pod szyldem walki z pornografią dziecięcą. I nie pomylili się. Co więcej, konsultacji i tym razem nie było. Żeby nadrobić te zaległości, społeczeństwo samo zaproponowało debatę.

15.02.2011

14 lutego w Strasburgu europosłowie przeciwstawili się cenzurowaniu Internetu. Podczas głosowania w Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE) z projektu Komisji Europejskiej wypadło promowane przez Komisarz Malmstroem obowiązkowe blokowanie stron z pornografią dziecięcą.  Zwyciężył pogląd, że blokowanie to instrument zbyt kontrowersyjny, by obligować kraje unijne do jego wprowadzania.

Skąd tak wielkie kontrowersje? I dlaczego od miesięcy wzywamy, by strony upadlające dzieci skutecznie usuwać, a nie blokować, bo blokowanie to cenzura i nieskuteczna prowizorka?

15.02.2011

14 lutego Komisja Wolności Obywatelskich Parlamentu Europejskiego w ”głosowaniu orientacyjnym”, które rozpocznie negocjacje Parlamentu z Komisją, przyjęła tekst wielokrotnie komentowanej przez nas dyrektywy w sprawie przeciwdziałania wykorzystywaniu seksualnemu dzieci, który:

12.02.2011

Polski rząd przed kilkoma laty – oczywiście pod hasłem dbałości o bezpieczeństwo najmłodszych – postanowił rozpowszechnić w polskich szkołach monitoring. Uruchomiono specjalny program (Monitoring wizyjny w szkołach i placówkach), w ramach którego w tysiącach szkolnych budynków zainstalowano po raz pierwszy kamery bądź rozbudowano istniejące już systemy monitoringu. Jednak o tym, by stworzyć jasne zasady postępowania za nagraniami i dostępu do nich już nie pomyślano. Dlatego można sądzić, że przypadek gimnazjum w Świeszynie ilustruje szerszy problem. Rodzice uczniów pewnego dnia zorientowali się, że wystarczyło wejść na stronę internetową szkoły i kliknąć na link do monitoringu, by otworzyć stronę, na której dyrektor szkoły pisze do nieokreślonego Krzyśka, w jaki sposób można podejrzeć monitoring. Opisana była tam instrukcja wejścia oraz podane hasło.

11.02.2011

10 lutego w odbyła się zorganizowana przez nas debata: Blokowanie stron internetowych - rok po: początek cenzury czy odpowiedź na realne zagrożenia?. Wszystkich, którzy nie mieli okazji być z nami w siedzibie Rzecznika Praw Obywatelskich, zachęcamy do obejrzenia filmowej relacji z tego wydarzenia:

11.02.2011

W Polsce – w odpowiedzi na unijne propozycje wprowadzenia obowiązkowego blokowania stron internetowych – próbujemy rozpocząć poważną dyskusję na temat dopuszczalności korzystania z takich narzędzi. Tymczasem inne europejskie kraje nie próżnują. 8 lutego francuski parlament ostatecznie przyjął ustawę LOPPSI 2 (Loi d’orientation et de programmation pour la performance de la sécurité intérieure). Ustawa dotyczy wielu kwestii związanych z bezpieczeństwem wewnętrznym, ale na szczególną uwagę zasługuje art. 4, który przewiduje możliwość blokowania stron internetowych zawierających pornografię dziecięcą.

10.02.2011

W “Dzienniku Gazecie Prawnej” ukazała się ciekawa rozmowa z mec. Ireneuszem Piecuchem na temat wyzwań, jakie w najbliższym czasie rozwój technologii postawi przez polskim ustawodawstwem. Wywiad porusza zagadnienia związane nowelizacją prawa telekomunikacyjnego, problematyką ochrony prawa autorskiego w sieci, spamu, czy reklamy behawioralnej w Internecie:

10.02.2011

Blokada stron i usług, jej rzeczywisty cel, zostały sprytnie ukryte za hasłem "Ochrony Dzieci". To hasło fałszywe. Ta blokada ma chronić. Ma chronić pedofili przed wykryciem. W każdej sekundzie w internecie „klikają” dziesiątki milionów normalnych ludzi. Każdy z nich może przypadkiem na taką stronę z reklamą pedofili trafić i ją zgłosić policji. (...) Musimy uświadomić politykom, że tak jak my padli ofiarą zorganizowanej akcjii pedofilskiego lobby, być może także we własnych szeregach. Że powinni zaproponować Europie i światu rzeczywiste i ostateczne rozwiązanie problemu: likwidację pedofilskich siatek przez całkowite odcięcie ich od możliwości publikacji w internecie. (...) Politycy już zadeklarowali, że mają wolę by odcinać od sieci przeciętnego Kowalskiego, który udostępnia lub ściąga filmy i muzykę. My chcemy, by politycy zrealizowali naszą wolę, chcemy by od internetu odcinać propagujących i rozpowszechniających pedofilską pornografię. Nazwijmy to „Prawem Trzech Cięć”.

Strony