Biometryczna Łomża. Z odciskiem palca po zasiłek?

Artykuł

Łomża ma być pierwszym miastem w Polsce, w którym na szeroką skalę będzie wykorzystywana technika biometryczna w usługach publicznych. Zgodnie z informacjami prasowymi obywatele będą mogli kupić np. bilet komunikacji miejskiej tylko za pomocą odcisku palca. Z przetwarzaniem danych biometrycznych wiąże się jednak wiele zagrożeń dla ochrony prywatności, które stawiają pod znakiem zapytania sensowność wdrażania tego typu rozwiązań.

Dane biometryczne to takie informacje, które bezpośrednio dotyczą właściwości ludzkiego ciała i cech fizjologicznych. Są to np. linie papilarne, DNA, kształt twarzy, głos czy układ naczyń krwionośnych. Dzięki nim możliwa jest identyfikacja konkretnej osoby. W przypadku projektu „Biometryczna Łomża” wykorzystywany będzie skan układu krwionośnego palców dłoni. Technologia ta została wynaleziona w Japonii i jest często stosowana w sektorze bankowym.

Łomżyński projekt ma być realizowany przez firmę informatyczną. W maju tego roku prezydent Łomży podpisał w tej sprawie list intencyjny, który Fundacja Panoptykon otrzymała na podstawie wniosku o udostępnienie informacji publicznej. Sam dokument nie zawiera wielu szczegółów. Wiemy z niego tyle, że łomżanie będą mieli możliwość autoryzowania płatności oraz wypłacania pieniędzy z bankomatów za pomocą danych biometrycznych. W ramach projektu ma zostać stworzona Platforma usług publicznych. Dzięki niej mieszkańcy Łomży uzyskają dostęp – za pomocą skanu palca – do różnych usług publicznych, np. opłat za komunikację miejską, usług Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji czy uzyskania zasiłków. Nie jest jednak jasne, jak ma się to odbywać oraz jakie będą ku temu podstawy prawne.

Tymczasem przetwarzanie danych biometrycznych jest związane z wieloma zagrożeniami dla ochrony praw obywatelskich. Na wiele z nich wskazuje grupa robocza art. 29 – ciało doradcze skupiające europejskie organy zajmujące się ochroną danych osobowych. Przede wszystkim grupa zaznacza, że przy stosowaniu technik biometrycznych zawsze trzeba myśleć o celu oraz o proporcjonalności wykorzystywania takich danych. W tym kontekście przetwarzanie choćby odcisku palca przy pobieraniu zasiłków może okazać się metodą nieproporcjonalną, ponieważ daną osobę można zidentyfikować za pomocą prostszych i znacznie mniej inwazyjnych środków, jak np. sprawdzenie dowodu osobistego.

Grupa wskazuje również na zagrożenia, które mogą wiązać się z przetwarzaniem danych biometrycznych przez inne, nieuprawnione do tego osoby. Z tego powodu ostrzega się przed tworzeniem dużych baz danych biometrycznych. Stosowanie takich technik identyfikacji nigdy nie daje 100% pewności. Wiąże się to m.in. z tym, że dane były pobierane w innych warunkach, niż są odczytywane, co może wywoływać pewne zakłócenia.

Przekazywanie odcisków palca, skanowanie tęczówki nie budzi pozytyznych skojarzeń. Wszak najczęściej to policja oraz inne organy ścigania zbierają tego typu dane. Nic dziwnego, że wiele osób protestuje przeciwko takim rozwiązaniom. Tak ścisłe powiązanie identyfikacji, ciała oraz technologii informatycznych wzbudza uzasadnione obawy. W tym kontekście projekt „Biometryczna Łomża” stanowi kolejny krok w kierunku oswajania obywateli z coraz powszechniejszym gromadzeniem informacji o człowieku, które władzy nie zawsze są niezbędne. Łomżyński ratusze powinien bacznie prześledzić kontrowersje związane z projektem i zastanowić się nad jego dalszym rozwijaniem.

Jędrzej Niklas

List intencyjny w sprawie projektu "Biometryczna Łomża" [PDF]

Dodaj komentarz