Francja: w stronę inwigilacji

W skrócie
Element dekoracyjny

Po wielotygodniowej debacie, która rozpoczęła się po zamachach terrorystycznych na redakcję magazynu „Charlie Hebdo”, francuska niższa izba parlamentu przyjęła ustawę o szeroko zakrojonej inwigilacji. Ustawa wprowadza możliwość monitorowania rozmów telefonicznych oraz e-maili osób podejrzanych o terroryzm. Mimo ogromnej krytyki projektu – jako uderzającego w swobody i prawa obywatelskie – zagłosowało za nim 438 osób, a 86 było przeciw. Wedle nowego rozwiązania, znacznie poszerzone uprawnienia służb będą podlegać kontroli specjalnej komisji składającej się z dziewięciu osób pod przewodnictwem premiera. Jej zwykli członkowie będą dysponować jedynie głosem doradczym.

Takie rozwiązanie oznacza niebezpieczną centralizację uprawnień i zapewnia bardzo iluzoryczną formę kontroli. La Quadrature du Net, francuska organizacja będąca członkiem koalicji EDRi, do której należy też Panoptykon, zdecydowanie krytykuje ustawę i wzywa senatorów, którzy będą głosować nad projektem ustawy w przyszłym tygodniu, do jej zablokowania.

Komentarze

Przepraszamy za opóźnienie w publikacji komentarzy, wynikające z ustawień nowej strony - pracujemy nad rozwiązaniem problemu

Dodaj komentarz