Kamery na dworcach. PKP SA – spółka niejawna

Artykuł

Od 2014 roku staramy się zdobyć od spółki PKP S.A. informacje na temat kamer działających na największych polskich dworcach kolejowych: w Warszawie, Krakowie, Gdańsku, Wrocławiu i Poznaniu. W piątek sąd uchylił decyzję, w której spółka odmawiała udostępnienia tych informacji, zasłaniając się tajemnicą przedsiębiorstwa. Sąd nie zgodził się, by informacje na temat sposobu nagrywania każdego pasażera były arbitralnie utajniane przez firmę. Nie ma powodów, by ukrywać, czy kamery nagrywają dźwięk, kto ma dostęp do nagrań i jak długo są one przechowywane.

Nasza walka o informacje na temat monitorowania pasażerów kolei ciągnie się od ponad 3 lat. Udało się nam m.in. dowiedzieć, że w niektórych pociągach spółki PKP Intercity kamery rejestrują nie tylko obraz, ale i dźwięk. Dostępu do informacji na temat liczby kamer odmówiła spółka PKP S.A., zarządzająca największymi dworcami. Zapewniła jedynie, że kamer nie ma w toaletach. Postanowiliśmy więc uzyskać dostęp do tych informacji na drodze sądowej.

Najpierw spółka twierdziła, że nasze pytania nie dotyczą informacji publicznej. Tę argumentację ostatecznie za bezpodstawną uznał w ubiegłym roku Naczelny Sąd Administracyjny. Teraz spółka zasłania się tajemnicą przedsiębiorstwa. Tego wybiegu nie zaakceptował Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w piątkowym wyroku (sygn. II SA/Wa 572/17). Mamy nadzieję, że doprowadzi to już do ujawnienia interesującej nas informacji.

Od wielu lat podkreślamy konieczność stworzenia przepisów dotyczących zasad funkcjonowania kamer. Ich liczba wciąż rośnie, tymczasem nagrywane osoby wciąż mają kłopoty ze zdobyciem informacji, kto siedzi po drugiej stronie szklanego oka. Szanse na zmianę daje przyjęte już, a mające obowiązywać od maja 2018 r. rozporządzenie o ochronie danych osobowych. Dzięki niemu jednoznacznie niedopuszczalne będzie już stosowanie monitoringu w takich miejscach, jak toalety czy przebieralnie.

Rozwojowi technologii służących do zbierania informacji na temat naszej aktywności powinien towarzyszyć wzrost uprawnień obywateli. Mamy prawo do wiedzy, kto i dlaczego nas podgląda. W piątek sąd także uznał, że PKP nie może takich informacji bezpodstawnie utajniać. Niestety szkoda, że walka o tak podstawowe informacje, jak liczba kamer na Dworcu Centralnym w Warszawie, zajmuje już ponad trzy lata.

Wojciech Klicki

Komentarze

Koniecznie dajcie znać ile jest tych kamer. Zapytajcie też ztm ile kamer zainstalowali w biletomatach i innych obiektach. Ostatnio obserwuję jak zaklejane są kamery w które wyposażona jest część biletomatów. Gdyby nie fakt, że ktoś je zakleił i napisał Uwaga Kamera, nie miałbym pojęcia, że te otwory z szybką to kamery. Teraz po przyjrzeniu się tej okolicy biletomatu sam mam ochotę je nie tylko zakleić, ale stłuc młotkiem.

@Pasażer, nie Ty pierwszy zwracasz nam uwagę na temat biletomatów - już się powoli do niego zabieramy i mamy nadzieję, że szybciej uda się nam zdobyć trochę informacji. Jeśli tylko się czegoś dowiemy, na pewno napiszemy o tym na naszej stronie.

Dodaj komentarz