Opublikowana wczoraj przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego Doktryna…

W skrócie

Opublikowana wczoraj przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego „Doktryna Cyberbezpieczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej” to lektura niezwykle ciekawa, budzi jednak zastrzeżenia. Autorzy świadomi są zagrożeń wynikających z korzystania dla potrzeb bezpieczeństwa narodowego z „wysoce zinformatyzowanych systemów technicznych obcej produkcji, (...) bez uzyskania dostępu do kodów źródłowych ich oprogramowania, gwarantujących informatyczne panowanie (kontrolę) nad nimi”. Po informacjach ujawnianych przez Snowdena taki wniosek jest jednak oczywisty.

W dokumencie zwraca się również uwagę na obywateli, jednak ich wpływ na cyberbezpieczeństwo nie jest oceniany zbyt wysoko. W dokumencie zwraca się bowiem uwagę na ryzyko, że nie zaakceptują oni „racjonalnego określenia granicy” między ich prawami (np. prywatnością) a stosowaniem środków służących zapewnieniu bezpieczeństwa. „Może to powodować trudności we wprowadzaniu nowych, efektywnych systemów bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni”. Biorąc pod uwagę, że celem Doktryny jest zapewnienie Polakom bezpieczeństwa, można dojść do wniosku, że sami dla siebie jesteśmy zagrożeniem...

Doktryna ma bardzo ogólny charakter – jest „dokumentem koncepcyjnym”, określa jedynie cele w dziedzinie cyberbezpieczeństwa i rekomenduje najważniejsze zadania w tej sferze.

Dodaj komentarz