Panoptykon w Brukseli: działamy na rzecz zmiany dyrektywy przewidującej obowiązkową retencję danych telekomunikacyjnych

Artykuł

Fundacja Panoptykon spotkała się dziś z przedstawicielami Komisji Europejskiej, aby rozmawiać o zmianie zasad w zakresie retencji danych telekomunikacyjnych. Komisja Europejska przyznaje, że dane z Polski są niepokojące. Jesteśmy liderami w Europie w kwestii liczby zapytań kierowanych do operatorów przez służby. Polska wykorzystała Dyrektywę o retencji danych do zwiększenia uprawnień służb specjalnych i zmniejszenia kontroli nad ich działaniem. Komisja planuje zmianę dyrektywy w 2011 r.

Dziś przedstawiciele Fundacji Panoptykon (Katarzyna Szymielewicz, Katarzyna Matuszewska i Józef Halbersztadt) spotkali się z przedstawicielami Komisji Europejskiej (Jacques Verraes i Matron Benedek) odpowiedzialnymi za przygotowanie oceny funkcjonowania dyrektywy (2006/24), która wprowadziła w UE obowiązkową retencję danych telekomunikacyjnych. Spotkanie zostało zorganizowane w związku z planami rewizji dyrektywy retencyjnej. Dla społeczeństwa jest to szansa na zmianę zasad na poziomie Unii Europejskiej i zmuszenie Polski do zmiany prawa, które w tym momencie pozwala na masową inwigilację społeczeństwa.

Przedstawiciele Komisji przyznali, że sposób, w jaki Polska wdrożyła dyrektywę jest niezgodny z jej celami. Retencja danych była pomyślana jako instrument wyjątkowy, którego służby specjalne i policja mogę używać tylko do walki z najcięższymi przestępstwami. Tymczasem w Polsce z tego narzędzia wszystkie dziewięć uprawnionych służb może korzystać w zasadzie bez ograniczeń: nawet w sprawach dotyczących najdrobniejszych przestępstw, a także w ogólnym celu zapobiegania przestępczości.

Pojechaliśmy do Brukseli, aby porozmawiać z Komisją Europejską i eurodeputowanymi o możliwościach wpłynięcia na zmianę dyrektywy retencyjnej. Chcemy, aby Komisja i Parlament Europejski zaproponowały zmiany, które ograniczą swobodę gromadzenia i wykorzystywania danych o połączeniach telekomunikacyjnych. Chodzi o to, aby Polska i inne kraje, które jeszcze tego nie uczyniły, ograniczyły możliwość wykorzystywania takich danych do zwalczania najcięższych przestępstw oraz wprowadziły ścisłą kontrolę nad dostępem do nich. Obecnie policja i inne służby mogą korzystać z danych retencyjnych bez kontroli sądu. To skutkuje zatrważającą liczbą miliona zapytań rocznie o to kto, z kim i kiedy się komunikował. W ten sposób przeciętny obywatel nieświadomie spotyka się z policją, CBA, ABW i innymi służbami o wiele częściej niż zdarza się to na ulicy.

Proces rewizji dyrektywy daje nadzieję na zmianę zasad retencji danych w całej Europie. W marcu 2011 r. Komisja opublikuje raport z ewaluacji, w którym znajdzie się także ocena sytuacji, jakiej doświadczamy w Polsce. Sam projekt dyrektywy powinien pojawić się w drugiej połowie 2011 r. Mamy nadzieję, że informacje na temat swobody w stosowaniu retencji danych w Polsce i związanych z nią nadużyć posłużą jako argument do ograniczenia swobody państw członkowskich UE w wykorzystywaniu tego niebezpiecznego środka.

Pełny tekst naszego stanowiska.

Dodaj komentarz