Sztuka nicniemówienia, czyli INDECT w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych

Artykuł

Budzący coraz więcej ekscytacji projekt INDECT doczekał się "wysłuchania" na salonach. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych zorganizowało dziś spotkanie, które miało wyjaśnić wątpliwości wokół samego przedsięwzięcia, ale też cytowanej w mediach wypowiedzi Ministra Jacka Cichockiego o wycofaniu się Komendy Głównej Policji ze współpracy w ramach projektu. Niestety spotkanie nie zwiększyło naszej wiedzy na temat INDECT-u, wzbudziło natomiast wątpliwości, czy Minister Cichocki znów nie zmieni zdania.

Prezentacja projektu INDECT

W pierwszej części spotkania w imieniu Akademii Górniczo-Hutniczej (AGH) projekt INDECT przedstawił prof. Dziech oraz jego współpracownicy. Przypomnieli, że projekt rozpoczął się 1 września 2009 r. i jest finansowany w ramach VII Ramowego Programu Badawczego UE w kategorii „bezpieczeństwo”.

Jednym z kluczowych i najbardziej kontrowersyjnych elementów projektu jest inteligentny system monitoringu dla wykrywania zagrożeń. Ma on umożliwić wykrywanie określonych sytuacji lub rzeczy w przestrzeni publicznej za pomocą "inteligentnych" kamer monitoringu. Naukowcy pracują nad odpowiednimi algorytmami, które rozpoznają niebezpieczne narzędzie (np. nóż czy pistolet) lub zachowanie (np. wyrwanie torebki) a następnie przekażą informację o rozpoznanej sytuacji zagrożenia do operatora. Prof. Dziech mówił wręcz o nowej filozofii monitoringu, „filozofii zagrożeń”. Jego zdaniem zautomatyzowane wykrywanie zagrożeń pozwoli ograniczyć stały monitoring: do operatora ma być przekazywany tylko obraz przedstawiający potencjalne zagrożenie. Po raz kolejny usłyszeliśmy, że INDECT "nie przetwarza danych osobowych" i "nie profiluje". Jak mantra powracało też stwierdzenie, że musimy oddzielić fazę badawczą - za którą jest odpowiedzialny się zespół prof. Dziecha - i fazę wdrożeniową - którą, zdaniem profesora, w ogóle nie powinniśmy się teraz zajmować.

W drugiej części spotkania pytania zadawali zaproszeni goście (m.in. Fundacja Panoptykon, przedstawiciel GIODO, posłanki). Drążyliśmy takie wątki jak: przetwarzanie danych osobowych (naszym zdaniem ma miejsce); profilowanie (bez niego trudno o automatyczne wykrywanie zagrożeń); reguły etyczne, jakimi kierują się uczelnie zaangażowane w projekt (kodeks etyczny AGH zajmuje całe pół strony); odpowiedzialność za fazę wdrożeniową (dla nas najbardziej interesującą); zasad działania "interaktywnej platformy do zbierania danych multimedialnych" i wspomnianych już algorytmów. Podkreślaliśmy, że bardzo ważne jest ustalenie, jakiego rodzaju sytuacje taki algorytm będzie w stanie wykryć. Niestety mimo kilku podejść na to pytanie nie udało się nam uzyskać precyzyjnej odpowiedzi. 

Przedstawiciel GIODO wspierał nas w wyjaśnianiu naukowcom, że ponad wszelką wątpliwość ich projekt zakłada przetwarzanie danych i dlatego kwestie związane z ochroną prywatności nie są bez znaczenia.  Niestety dyskusja pokazała, jak bardzo różnimy się w postrzeganiu problemu ochrony prywatności, a nawet w samym rozumieniu takich pojęć jak "dane osobowe" czy "bazy danych". Prof. Dziech i jego zespół konsekwentnie unikali odpowiedzi na pytania dotyczące możliwych problemów w fazie wdrażania projektu. Ich zdaniem ograniczenia w stosowaniu tego typu technologii powinno określać prawo, oni natomiast odpowiadają jedynie za etap badawczy. Również pytania dotyczące przetwarzania danych osobowych ugrzęzły na poziomie definicji "przetwarzania", która – jak się okazało – zdaniem naukowców jest znacznie węższa niż to wynika z przepisów.

MSW a projekt INDECT

Zaproszenie na dzisiejszą konferencję otrzymaliśmy w odpowiedzi na wniosek o udostępnienie szczegółowych informacji na temat decyzji MSW o zawieszeniu udziału Komendy Głównej Policji w projekcie INDECT. Pytaliśmy Ministra Cichockiego, co tak naprawdę oznacza "zawieszenie udziału w projekcie", jakie były jego powody, jakie formalne relacje istnieją lub istniały między MSW i AGH, czy ta decyzja jest definitywna. Niestety dzisiejsza konferencja nie przyniosła też odpowiedzi na te pytania. Co więcej, wypowiedzi Ministra oraz przedstawiciela Komendy Głównej Policji wzbudziły w nas wątpliwości, czy taka decyzja rzeczywiście zapadła, a jeśli tak, czy ma charakter ostateczny. Pod koniec konferencji jeden z naukowców żartobliwym tonem rzucił w stronę przedstawiciela Komendy Głównej Policji: "mam nadzieję, że wciąż współpracujemy". Podsumowując spotkanie Minister Cichocki - zamiast oczekiwanej konkluzji - przekazał nam zaproszenie na kolejną konferencję. Jesienią MSW planuje spotkanie poświęcone innym projektom, które również wykorzystują nowoczesne technologie w celu zapewnienia bezpieczeństwa kosztem ochrony prywatności.

Nadal zatem nie wiemy nic o ewentualnym dalszym udziale organów publicznych w projekcie INDECT i niewiele więcej o dotychczasowej współpracy. W tej sytuacji liczymy, że pismo wzywające MSW do usunięcia naruszenia prawa (poprzez nieudzielenie Fundacji Panoptykon informacji publicznej na ten temat) przyniesie skutek. Dalsza odsłona debaty o samym projekcie już w najbliższy czwartek na  posiedzeniu sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych w sprawie INDECT.

Wojciech Klicki

Więcej na ten temat:

INDECT: Panoptykon pyta, MSW nie odpowiada

Wniosek o udostępnienie informacji publicznej w sprawie współpracy MSW z projektem INDECT

Wezwanie do usunięcia naruszenia prawa w postaci nieudostępniania informacji publicznej

Komentarze

Cześć,po przeczytaniu w necie wypowiedzi proferora D. nt. INDECT'u jestem przekonany, że znalazł się on w strefie rażenia nowego "środka znieczulającego". 15 mln. Euro.Wojtku,podzielam Twoje obawy, że stanowisko prezentowane przez prof. D. może być "zaraźliwe". "Praca" w mediach trwa. Nie znamy tylko okresu inkubacji "choroby". Czas  reemisji nieznany, a utajone objawy... słabo zauważalne dla ogółu. Do czasu...Historia wskazuje, że leczenie b. kosztowne i... niepewne.Pozdrawiam serdecznie Zespół FP i trzymajcie się - J.

Dodaj komentarz