W poszukiwaniu narzędzi nadzoru

Artykuł
Element dekoracyjny

W jakich przypadkach instytucje publiczne sięgają po urządzenia biometryczne? Czy władze poszczególnych miast korzystają z dronów? A jeśli tak, co z nimi robią? Jak popularne są kamery z automatycznymi funkcjonalnościami, np. służące do wykrywania niebezpiecznych zachowań? Kto produkuje wszystkie te narzędzia do zbierania informacji o ludziach? Ile kosztuje ich zakup i wykorzystywanie przez państwo? Na te i wiele innych pytań szukamy odpowiedzi, korzystając z prawa dostępu do informacji publicznej, np wysyłamy wnioski do różnych instytucji. Możesz włączyć się w nasz projekt, podsyłając nam tropy, które moglibyśmy dalej badać.

Kilka miesięcy temu rozpoczęliśmy projekt strażniczy, w ramach którego staramy się dowiedzieć, jakimi narzędziami posługuje się nasze państwo. Interesują nas nie tylko te, które mają służyć bezpieczeństwu. Chcemy poznać urządzenia i programy wykorzystywane również do zarządzania ludźmi czy wykrywania różnego rodzaju nadużyć. Na podstawie uzyskanych informacji przygotujemy raport – swoistą „mapę” narzędzi nadzorczych w Polsce i podmiotów, które je wykorzystują – wraz z rekomendacjami, jak robić to w zgodzie z prawami człowieka.

Szukamy tropów...

W trakcie naszych wstępnych poszukiwań natknęliśmy się na kilka zwracających uwagę przypadków wykorzystywania narzędzi opartych na technologiach biometrycznych. Dowiedzieliśmy się np., że Wojskowa Akademia Techniczna planuje pilotażowe wprowadzenie systemu pobierania odcisków palców na stołówce – mają służyć kontroli wydawania posiłków. Podobny system WAT chce wykorzystywać przy głosowaniach uczelnianego senatu. Mamy do czynienia ze szkołą techniczną, która pewnie chce iść z duchem czasu, ale trudno nie zadać sobie pytania, czy trzeba sięgać aż po takie środki, żeby ktoś nie pobrał drugiej porcji zupy? Równie daleko idące pomysły mieli jeszcze niedawno włodarze Łomży. Chcieli wykorzystać biometrię do wydawania świadczeń socjalnych i kontaktów mieszkańców z urzędem. Ostatnio o pomyśle zrobiło się ciszej, ale być może takie pomysły kiełkują również w innych miejscowościach.

Dzięki doniesieniom medialnym wiemy także, że niektóre miasta znajdują coraz to nowe zastosowania dla bezzałogowych statków powietrznych (dronów) i ortofotomap (zdjęć satelitarnych), których pierwotnym przeznaczeniem było planowanie przestrzenne. Słyszymy o pomysłach wykorzystywania maszyn bezzałogowych przez straż miejską do sprawdzania, czy coś złego nie dzieje w trudno dostępnych miejscach lub z czyjego komina ulatują gazy zanieczyszczające środowisko. Ortofotomapy po pewnej obróbce są za to wykorzystywane do ściągania zaległych podatków od nieruchomości. Władze miasta, korzystając z nowoczesnych narzędzi, walczą o skuteczność, ale dobrze byłoby wiedzieć, jakimi zasadami się przy tym kierują, bo jednocześnie zbierają również informacje o osobach, które żadnych naruszeń się nie dopuściły.

...i działamy systematycznie

Na razie wysłaliśmy wnioski do 48 miast w całej Polsce, pytając o monitoring wizyjny, spersonalizowane karty miejskie, drony i ortofotomapy oraz narzędzia do kontroli wydajności pracy i weryfikacji uprawnień dostępu w urzędach. Część miast zareagowała błyskawicznie i już po kilku dniach odesłała nam wypełnione ankiety. Szczególnie pozytywnie wyróżniły się tu Świnoujście, Słupsk, Suwałki, Zielona Góra, Lublin i Radom. Przed nami trudne zadanie zmobilizowania spóźnialskich, przeanalizowania odpowiedzi na wnioski, ale też dalsze próby zebrania informacji o narzędziach wykorzystywanych przez inne instytucje, m.in. ministerstwa, policję i pozostałe służby. Im również zadaliśmy szereg pytań, ale na tym nie poprzestajemy. Ciekawią nas praktyki różnych podmiotów publicznych i będziemy wdzięczni za pomysły, do jakich instytucji powinniśmy się jeszcze zwrócić.

Jeśli słyszeliście o tym, że jakaś instytucja publiczna korzysta z narzędzi biometrycznych (zbierających odciski palców czy skany siatkówki oka), programów pozwalających na automatyczne przeszukiwanie sieci lub baz danych czy łączenia ogólnodostępnych informacji w kompleksowe profile, napiszcie do nas na adres fundacja@panoptykon.org. Jeśli chcecie sami zapytać o narzędzia, którymi posługują się władze Waszego miasta, możecie sięgnąć po przygotowane przez nas ankiety i wystąpić o informację publiczną. Będziemy wdzięczni, jeżeli podeślecie nam ciekawe tropy lub odpowiedzi, które otrzymacie od urzędów – dzięki Wam nasza „mapa” narzędzi będzie dokładniejsza.

Ankiety do wykorzystania we wnioskach do miast:

Wszystkie ankiety możecie wykorzystywać zgodnie z własnym uznaniem: wysyłać je w całości jako załącznik do wniosku o informację publiczną lub skorzystać jedynie z wybranych pytań. Przygotowując wniosek o informację publiczną, trzeba tylko pamiętać o dobrym oznaczeniu adresata, możliwie precyzyjnym zadaniu pytań oraz o informacji, w jaki sposób zobowiązana instytucja powinna przekazać odpowiedź – w naszym wypadku: poprzez wypełnienie załączonej do wniosku ankiety. Więcej informacji ten temat znajdziecie w naszej infografice: „Dostęp do informacji publicznej” [PDF].

Anna Walkowiak

Lista miast, do których zwróciliśmy się z wnioskami o udostępnienie informacji publicznej: Białystok, Bydgoszcz, Chełm, Częstochowa, Elbląg, Ełk, Gdańsk, Gdynia, Gorzów Wlkp., Kalisz, Katowice, Kędzierzyn-Koźle, Kielce, Konin, Koszalin, Kraków, Legnica, Lublin, Łomża, Łódź, Nowy Sącz, Nysa, Olsztyn, Opole, Ostrowiec Świętokrzyski, Piotrków Trybunalski, Płock, Poznań, Przemyśl, Radom, Skierniewice, Słupsk, Sosnowiec, Suwałki, Szczecin, Świnoujście, Tarnobrzeg, Tarnów, Toruń, Wałbrzych, Warszawa, Włocławek, Wrocław, Zamość, Zielona Góra.

Dodaj komentarz