Artykuł 27.03.2014 1 min. czytania Tekst W zeszłym tygodniu turecki urząd telekomunikacyjny zablokował dostęp do Twittera. Było to konsekwencją decyzji sądu związanej ze skargami obywateli na naruszenia prywatności przez ten portal. Jednak wiele wskazuje na to, że decyzja miała charakter polityczny. Turecki premier wytknął portalom społecznościowym, w tym Twitterowi, że propagują nagrania oskarżającego go o korupcję. Tureckie władze uznały również, że portale „zagrażają bezpieczeństwu narodowemu”. Na blokadę portalu społecznościowego krytycznie zareagowały organizacje społeczne oraz Unia Europejska, zarzucając Ankarze cenzurę. Wczoraj z kolei sąd wyższej instancji uznał blokadę Twittera za „niezgodną z zasadami państwa prawa”. Fundacja Panoptykon Autorka Temat Odpowiedzialność pośredników za treści w Internecie Internet blokowanie sieci Poprzedni Następny Newsletter Otrzymuj informacje o działalności Fundacji Twoje dane przetwarza Fundacja Panoptykon w celu promowania działalności statutowej, analizy skuteczności podejmowanych działań i ewentualnej personalizacji komunikacji. Możesz zrezygnować z subskrypcji listy i zażądać usunięcia swojego adresu e-mail. Więcej informacji o tym, jak przetwarzamy twoje dane i jakie jeszcze prawa ci przysługują, w Polityce prywatności. Zapisz się Zapisz się Akceptuję Regulamin usługi Leave this field blank Zobacz także Artykuł Skanowanie czatów nie rozwiąże problemu seksualnego wykorzystywania dzieci Razem z siecią EDRi publikujemy dziś stanowisko do propozycji rozporządzenia w sprawie niegodziwego traktowania dzieci w celach seksualnych. Komisja Europejska w walce z tymi przestępstwami proponuje skanowanie całej komunikacji elektronicznej. W naszej ocenie posuwa się za daleko. 19.10.2022 Tekst Artykuł Dlaczego sąd nakazał przywrócenie konta SIN na Facebooku i Instagramie? Uzasadnienie wyroku [analiza] Analizujemy pisemne uzasadnienie wyroku w sprawie SIN vs Facebook o prywatną cenzurę. 02.08.2024 Tekst Artykuł Rada Europy po stronie wolności w sieci Facebook policjantem Internetu? Kultura najwyższej tajności, jeśli chodzi o dostęp służb do danych internautów? Nie w wizji Rady Europy, która – tak jak my – wie, że „wolność się liczy”. 16.03.2018 Tekst