Zapytania o billingi: mniej, a może więcej?

W skrócie
Element dekoracyjny | Zdjęcie "Gangster" | CC0 Public Domain via Pixabay.com

Zgodnie z ustawą „inwigilacyjną” Minister Sprawiedliwości przedstawia co roku informację na temat pobierania przez policję i służby specjalne słynnych „billingów”, czyli danych telekomunikacyjnych (informacji o lokalizacji telefonu, wykonywanych połączeniach) i danych internetowych (informacji o aktywności w Internecie). Pierwsza tego typu informacja powinna być przedstawiona do 30 czerwca 2017 r.

Informacja, którą minister przedstawi parlamentowi, nie będzie jednak obejmować danych dotyczących zapytań o tzw. dane abonenckie (np. kto jest właścicielem telefonu). Tymczasem ze statystyk publikowanych przez Panoptykon w ubiegłych latach wynika, że dane abonenckie stanowią ok. 40% rocznej liczby zapytań. Oznacza to, że łączna liczba zapytań o dane telekomunikacyjne z raportu ministra będzie prawdopodobnie mniejsza (w liczbach bezwzględnych) niż liczby publikowane w latach ubiegłych przez Panoptykon. Jednak te nieprzystające do siebie – z racji na wyłączenie zapytań o dane abonenckie – dane, będzie niezwykle trudno porównać. Co więcej, dyskusja o liczbach odwraca uwagę od tego, że ustawa „inwigilacyjna” nie tylko nie rozwiązała starego problemu braku kontroli nad działaniami służb, ale też stworzyła nowe wyzwania, ułatwiając im dostęp do danych internetowych i zmniejszając przejrzystość.

Więcej na ten temat w naszym raporcie „Rok z ustawą inwigilacyjną. Co się zmieniło? Czy było czego się bać?[PDF, 426,06 KB]

Komentarze

Informacja Ministra Sprawiedliwości przygotowywana jest na podstawie danych z sądów, do których sprawozdania składają służby. Stworzony przez ustawę "inwigilacyjną" model pseudokontroli sądowej nad pozyskiwaniem danych nie obejmuje danych abonenckich. Dlatego MS nie obejmie ich swoim sprawozdaniem.

Z drugiej strony - ustawa "inwigilacyjna" ograniczyła możliwość obywateli (m.in. Panoptykonu) do pozyskiwania informacji statystycznych bezpośrednio ze służb, które - mimo że wcześniej dzieliły się takimi informacjami - dzisiaj mogą zasłonić się tajemnicą. Efekt jest taki, że w żaden sposób nie będziemy mogli dowiedzieć się, ile razy służby pytały o dane abonenckie.

 

Dodaj komentarz