Bezpieczeństwo w rękach pasażerów!

Artykuł
Element dekoracyjny

W warszawskich tramwajach ma być bezpieczniej. Zazwyczaj taki slogan oznacza montaż nowych kamer monitoringu – i rzeczywiście. W odpowiedzi na atak na tle ksenofobicznym, który miał miejsce we wrześniu w tramwaju linii 22, w którym nie było kamer, Zarząd Transportu Miejskiego podjął decyzję, żeby to zmienić i zainstalować monitoring we wszystkich – również tych najstarszych – składach. Ale tym razem na tym się nie skończy. Zarząd spółki Tramwaje Warszawskie zdecydował się podjąć także działania komunikacyjne i edukacyjne, które zachęcą pasażerów do reagowania, gdy widzą zagrożenie.

Gdy po wrześniowej napaści na prof. Jerzego Kochanowskiego, Tramwaje Warszawskie zapowiedziały wyposażenie w kamery monitoringu tych taborów, w których jeszcze go nie było, nie mogliśmy przejść obok tego obojętnie. Napisaliśmy do Tramwajów Warszawskich list, w którym zwracaliśmy uwagę, że kamery nie rozwiążą problemu przemocy na tle ksenofobicznym, a niekoniecznie przysłużą się do skuteczniejszego łapania sprawców. Ale przy tym negatywnie wpłyną na prawo pasażerów do prywatności. Proponowaliśmy, by zamiast wydawać pieniądze na kamery przeznaczyć je na uczenie pracowników i informowanie pasażerów, jak radzić sobie w sytuacjach zagrożenia.

Na odpowiedź nie musieliśmy długo czekać – prezes Tramwajów Warszawskich poinformował nas, że decyzja dotycząca instalacji kamer została podjęta przez Zarząd Transportu Miejskiego i nie ma od tego odwrotu. Pociechą jest dla nas to, że spółka okazała się otwarta również na inne działania. Tramwaje zdecydowały się zrealizować kampanię edukacyjną dotyczącą bezpieczeństwa pasażerów, kultury i wzajemnego szacunku. Za jej stronę merytoryczną odpowiadać ma Stowarzyszenie Otwarta Rzeczpospolita. Zdajemy sobie sprawę, że od jednej, choćby najlepszej kampanii, agresja nie zniknie. Ale od czegoś trzeba zacząć – a to akurat krok w dobrym kierunku.

Anna Obem, Małgorzata Szumańska

Wystąpienie Fundacji Panoptykon do Tramwajów Warszawskich [PDF, 273 KB]

Odpowiedź Tramwajów Warszawskich na wystąpienie Fundacji Panoptykon [PDF, 132 KB]

Komentarze

Stanę ZAWSZE i wyłącznie w obronie rodziny i bliskich. NIGDY nie będę wykonywał społecznie zadań milicji.

Przy okazji mam pytanko do Panoptykonu. Pogubiłem się trochę, a chciałbym dowiedzieć się co się dzieje z ustawą o monitoringu. Ponadto interesowałaby mnie Wasza opinia o planach wyposażenia policjantów w minikamery.

@elemet, to szkoda, bo nie zawsze będzie Pan/Pani przy swojej rodzinie. A być może będą oni potrzebowali kiedyś pomocy. Wtedy też będzie Pan uważał, że nikt nie powinien wykonywać "społecznie zadań milicji"?

@EX - niestety z ustawą o monitoringu nic się nie dzieje. Poprzedni rząd markował prace nad nią - powstały projekty założeń do ustawy, ale nie było woli politycznej, by ten proces zakończyć. Ten rząd takich działań nawet nie udaje;) A efekt jest taki, że kamery są masowo montowane wszędzie - również w takich miejscach, jak przebieralnie czy toalety.

Natomiast przechodząc do pytania o wyposażenie policjantów w minikamery, to naszym zdaniem jest to niezwykle złożony problem. Na czym polega ta złożoność może Pan przeczytać w tekście Katarzyny Szymielewicz:
http://www.krytykapolityczna.pl/artykuly/kraj/20150528/szymielewicz-poli...

Proponuję więc Społeczną Akcję Antykameralną. Potrzebne rzeczy: farba biała dobrze kryjąca w sprayu - do zamazywania obiektywów kamer w miejscach publicznych, szczególnie w toaletach i przymierzalniach, maska na twarz do założenia zanim wejdzie się w zasięg widzenia kamery. Zalecana kurtka z kapturem. Do tego można wyposażyć się w znaki z napisem STOP KAMEROM, jednak te powinny być ciężko usuwalne (ponacinane na powierzchnii) oraz nadruk wykonany w domu, tak aby firmy nie wydały kto zlecał wydruk.

Dlaczego farba biała a nie czarna: dlatego, że czarna nałożona niedokładnie spowoduje tylko zaciemnienie obrazu zaś biała spowoduje rozproszenie światła i mocną nieczytelność obrazu niemożliwą do korekty cyfrowej. Farby powinny zawierać składniki, o których wiadomo, że rozpuszczają plastiki, tak aby próba usunięcia pozostawiła rysy i aby ratowała tylko wymiana kamery na nową.

Jeżeli traficie na pusty wagon tramwaju - możecie wykonać podobną akcję, ale tylko w sytuacji gdy możecie otworzyć drzwi. Jednak zadbajcie o duży kaptur, który uniemożliwi rozpoznanie twojej osoby.

Dodaj komentarz