Gorzki smak zwycięstwa

W skrócie

Wczoraj odnieśliśmy kolejne sądowe zwycięstwo nad Służbą Kontrwywiadu Wojskowego. Nie ma jednak powodów, by cieszyć się z tego sukcesu – mimo że kolejne sądy przyznają nam rację, wciąż nie uzyskaliśmy dostępu do informacji, o które walczymy.

Rozstrzygnięta wczoraj sprawa dotyczyła wniosku o udostępnienie informacji publicznej z maja ubiegłego roku, w którym spytaliśmy o współpracę SKW z amerykańską Agencją Bezpieczeństwa Narodowego w ramach programów masowej inwigilacji. Podobnie, jak w przypadku innych wniosków, SKW alergicznie zareagowała na próby wydobycia informacji. Argumentacja instytucji opiera się na zanegowaniu konieczności przestrzegania przez służbę prawa (a konkretnie: ustawy o dostępie do informacji publicznej). Dwukrotnie – w sprawie pytań o statystyki sięgania po billingi i współpracy z zagranicznymi służbami – Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdzał, że SKW musi odpowiadać na nasze wnioski, a jeśli uważa, że ujawnienie informacji zagrozi bezpieczeństwu państwa, powinna wydać decyzję odmowną. Podobny wyrok zapadł wczoraj. Niestety, nie oznacza to, że niebawem dostaniemy długo oczekiwane informacje: pełnomocniczka SKW udowodniła już, że zrobi wszystko, by nie ukrócić łamania prawa przez służbę. W pozostałych sprawach SKW wykorzystywało kruczki prawne, m.in. wnioski o wyłączenie sędziów, które przedłużają postępowanie o dobre kilka miesięcy. Prawdopodobnie to strategia obliczona na zmęczenie „przeciwnika”. Mamy jednak nadzieję, że dzięki takim sprawom za kilka lat SKW zacznie szanować obowiązujące prawo.

Dodaj komentarz