Polska w dokumentach o masowej inwigilacji

Artykuł

W ubiegłym tygodniu najstarszy działający w sieci serwis publikujący dokumenty pochodzące od sygnalistów (ang. whistleblower) Cryptome opublikował serię tabel finansowych amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA). Pokazują one prawdopodobnie rozliczenia wyjazdów służbowych pracowników agencji do kilkudziesięciu krajów. W jednym z dokumentów pojawiają się informacje o Polsce. A konkretnie nazwy dwóch miast: Warszawy i Olsztyna. Dowiadujemy się, że w dniach 22.06.2013-03.07.2013 ktoś na stanowisku inżyniera instalował tam coś o nazwie Amberwind, a koszt operacji (taksówki, noclegi i diety) wyniósł dokładnie 3458,86 dolarów. Partnerem akcji w Polsce była Agencja Wywiadu.

Dokumenty udostępnione bez żadnego komentarza trudno zinterpretować, nie rozumiemy bowiem znaczenia terminów w nich użytych ani nie znamy szerszego kontekstu. Dlatego nie wyciągamy z nich żadnych daleko idących wniosków. Jednak treść dokumentów, a zwłaszcza wzmianka o posiadaniu przez NSA partnera w Polsce w postaci Agencji Wywiadu, która – co do zasady – nie powinna prowadzić działań na terenie kraju, może niepokoić.

Już od października ubiegłego roku wiemy, że Polska została zaklasyfikowana przez NSA do grupy 19 państw, z którymi amerykańska służba prowadzi „skupioną współpracę”. To jedynie poziom niżej od „wszechstronnej współpracy” z państwami tzw. sojuszu pięciorga oczu. Z informacji ujawnionych przez hiszpański dziennik El Mundo wynika, że państwa z grupy, do której należy Polska, nie mogły np. instalować oprogramowania, które uniemożliwiałoby służbom USA śledzenia ruchu w sieci w danym kraju (czyli zgadzały się na obniżenie poziomu ochrony własnych obywateli).

Dokumenty ujawnione na Cryptome to nie jedyne, w jakich Polska pojawia się w kontekście masowej inwigilacji prowadzonej przez USA. Z materiałów dołączonych do książki Glenna Greenwalda „Snowden. Nigdzie się nie ukryjesz” wynika, że polskie służby przekazywały Amerykanom dane w ramach programów ORANGECRUSH lub OAKSTAR. Na pewnym etapie tej współpracy Polska przekazywała stronie amerykańskiej nawet ponad 3 miliony metadanych telekomunikacyjnych dziennie.

Dwa miesiące temu Fundacja Panoptykon zadała wybranym służbom (Agencji Wywiadu, ABW, CBA, Służbie Wywiadu Wojskowego i Służbie Kontrwywiadu Wojskowego) pytanie, czy faktycznie współpracowały one w ramach wymienionych programów z amerykańską Agencją Bezpieczeństwa Narodowego. Jedynie CBA odpowiedziało przecząco. Natomiast inne służby, na różne sposoby, unikają odpowiedzi na nasze pytanie.

W ramach akcji „100 pytań o inwigilację” próbowaliśmy dowiedzieć się, czy istnieją podstawy prawne do działania amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) w Polsce. GIODO odpowiedział: „Generalnemu Inspektorowi Ochrony Danych Osobowych nie są znane podstawy prawne do działania amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) na terytorium Polski”.

Niestety sytuacja, w której odkrywamy kolejne informacje o Polsce w dokumentach ujawnianych przez sygnalistów, a polskie służby odmawiają wyjaśnień, tylko wzmaga niepewność co do tego, czy ich działania nie naruszają podstawowych praw człowieka. Aby to sprawdzić, musimy domagać się większej transparentności służb i wprowadzenia mechanizmów realnej kontroli nad ich działalnością. Jeśli praca służb wymaga tajności, to powinno się to odbywać w precyzyjnie określonych przez prawo granicach. Tymczasem dokumenty, które pojawiły się w ciągu roku od ujawnienia przez Edwarda Snowdena skali amerykańskiej inwigilacji, wskazują na wiele możliwych nadużyć, a przynajmniej „białych plam”. Wciąż nie mamy odpowiedzi na pytanie, czy działania podejmowane w ramach polsko-amerykańskiej współpracy faktycznie służą bezpieczeństwu Polski i czy podlegają jakiejś formie zewnętrznej kontroli.

Czy Polska powtórzy w przypadku zarzutów dotyczących masowej inwigilacji tę samą co w przypadku sprawy tajnych więzień CIA strategię ignorowania praw człowieka w imię fałszywie pojętej racji stanu? Jeśli między Polską a USA działało jakieś tajne porozumienie, które stało w sprzeczności z konstytucją lub współpraca agencji wywiadowczych wykraczała poza ich uprawnienia, to powinniśmy się z tym problemem zmierzyć, zamiast go ukrywać. Zwłaszcza po niedawnym wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który zakwestionował działanie służb poza kontrolą.

Kamil Śliwowski

Więcej na ten temat:

Snowden i Greenwald: Polskie władze współpracowały z NSA

100 pytań o inwigilację do polskich władz

Wyrok TK: musi być niezależna kontrola nad służbami

Komentarze

In June and July 2013, NSA personnel traveled to Warsaw and Olsztyn, Poland for the installation of a SIGINT system codenamed AMBERWIND. The costs were assumed by the “Polish Foreign Intelligence Agency.” Olsztyn is a Polish SIGINT station directed against Russian military and other communications in Kaliningrad, which is also the headquarters of the Russian Baltic Fleet. With the NSA operations at Olsztyn and the Rivet Joint ferret missions targeting Kaliningrad, the NSA has signaled that it is returning to a Cold War stance with regard to aggressive operations directed against Russia and is using Finland, Poland, and Sweden to carry its water locally.

http://beforeitsnews.com/alternative/2014/08/americas-expanding-aggressive-signals-intelligence-operations-3006784.html

Dziękujemy za komentarze, tak to zapewne prawdopodbne teorie. Nie próbowaliśmy sami ich opisywać, poważniejszym problemem wydaja nam się brak odpowiedzi władz na takie informacje. Brak informacji potęguje obawy o to, że działania tego mogą naruszać poslkie prawo.

Thank You for the comments, those are probable theories. We did not tried to describe them ourselves. We think that more serious problem is lack of response form authorities to such information. No response   intensifies concerns that those actions may violate the law.

Aby inwigilacja nie dotykala obywateli, każda jednostka musi posiadać umiejętność ( lub ją stworzyć ), trwałej manipulacji informacją w sieci, nic więcej. Gdy widzi cie x kamer, cały ruch sieciowy jest widoczny, a manipulujesz informacją, żadna technika nie jest w stanie ustalić, o co chodzi. Zamiast uciekać przed wilkiem, daj mu jeść. Niech syty myśli, ze to co zjadł, było wartościowe. Adekwatnie do tego jak postępują z nami rządzący. Bóg stworzył czysty piękny świat, pełen cudownej przyrody. My zaśmieciliśmy to co pierwotnie było czyste, nieskalane. Jeśli się nie obudzimy, zostanie jak jest, albo będzie gorzej. Ten który wybrał liczbe człowieka $$$ będzie potępiony. Stwórzcie wizerunki osób którymi nie jesteście, grajcie te role, a nikt nie ustali o co chodzi. Aby rozwalić system, trzeba mu dostarczyć nadmiaru informacji, łącząc prawdziwe i nieprawdziwe jako całość. Spektrum. Ciągła zmiana sposobu postępowania. Raz losowo, raz prawidłowo, raz z przesunięciem uwagi, raz nie. Tego powinno się teraz uczyc w przedszkolu. Ktoś pomyśli, ale tak powstanie bałagan, chaos. Jeśli teraz jest porządek, czemu jesteś więźniem, który nic nie wie o więzieniu w którym siedzi. Pisze gdzieś - bądź na bieżąco - chodziło za pewne o bycie na bieżąco z tematem inwigilacji i informowania innych. To jest w pewnym sensie stała. Jeśli przykleisz się do tematu, łatwo przewidziec jakie będą twoje potencjalne kroki. Czemu miałbyś tracić czas na temat inwigilacji ? Poszukaj informacji jak stworzyć bombę, innym razem bądź w temacie - lubie ryby. Ja osobiście klikam w każdą reklamę, co jakiś czas. Mechanizm behavioralny, obecnie nie umie ustalić już, czy jestem kobietą, czy mężczyzną, czy jestem żonaty czy nie. I się nie napociłem przy tym... Ten mechanizm działa na zasadzie oskarżyciela. Podstawiana jest stale jakaś identyfikacja, jeśli zasilasz ją i nie uciekasz od niej, rośnie przekonanie że jesteś z tym zespolony. Więc bądź zespolony ze wszystkim. Innym razem bądź zespolony z terroryzmem. Banda frajerów na etacie, nie jest w stanie z super komputerami ustalić, co dokładnie dzisiaj myślisz. Są w stanie, podstawić ci fikcyjną identyfikację. Jeśli to robią, daj im celowo uwierzyć że mają rację. Ostatnio sam się w sobie zaplątałem, i to stanowiło radość. Ponieważ jeśli sam jesteś zakręcony, to z pewnością nikt nie wie o co chodzi. A może cały mój wpis to bzdura, a może wcale tak nie myślę ?
Jednego jestem pewny, gdybym miał kałasza, jest szansa że strzelałbym do niektórych jak do kaczek. A może tak, a może nie, a może tak a może nie nie. Siła tego systemu to informacja. Nie ma informacji, nie ma siły. Oh, już się sam gubię ;) Na tych forach... Ludzie tak dbają o bycie poprawnym, zasilając ten system konkretną informacją.

Dodaj komentarz