Odrobina czarnego humoru od Służby Kontrwywiadu Wojskowego…

W skrócie

Odrobina czarnego humoru od Służby Kontrwywiadu Wojskowego w odpowiedzi na zadane przez nas pytanie, czy SKW przekazuje amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego informacje w ramach programu BUFFALOGREEN. SKW uznała, że nie jest to informacja publiczna (czy ma w tej sprawie rację, prawdopodobnie będzie musiał rozstrzygnąć sąd), jednak dużo ciekawszy jest pogląd SKW na prawo dostępu do informacji publicznej w ogóle.

SKW niezmiennie uważa, że ustawa o dostępie do informacji publicznej jest niezgodna z konstytucją. Poza tym jej nie dotyczy, gdyż „jako służba specjalna [SKW] wykonuje zadania publiczne, jednakże nie dysponuje majątkiem publicznym”. Co więcej, „pozyskanie danych przez Fundację bez możliwości zapoznania się z materiałami źródłowymi, prowadziłoby do wadliwych wniosków niewątpliwie utrudniających realizację ustawowych zadań Służby Kontrwywiadu Wojskowego”. Nieustająca wiara SKW w możliwości naszej małej organizacji nie przestaje nas zadziwiać.

SKW nie rozpieszcza nas informacjami o swojej działalności, a tak uargumentowaną odpowiedź na wniosek o dostęp do informacji publicznej otrzymaliśmy już po raz trzeci. Pierwszą sprawę w sądzie wygraliśmy, a sąd zobowiązał SKW do rozpatrzenia naszego wniosku. 17 czerwca spotkamy się w sądzie ponownie. Ile identycznych skarg będziemy musieli wysłać do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, żeby SKW przestała interpretować prawo po swojemu? A może ta przewrotna taktyka to po prostu próba zniechęcenia nas do zadawania pytań?

Dodaj komentarz