Parkometr powie więcej

Artykuł
Element dekoracyjny

Kilka miesięcy temu wróciliśmy do tematu parkometrów, z których skorzystanie wymaga podania numeru rejestracyjnego pojazdu. Znaliśmy sytuację w Warszawie, ale ciekawiło nas, jak sprawa wygląda w innych miastach. Z e-maili i ze zdjęć nadesłanych przez czytelników naszej strony dowiedzieliśmy się, że informacje o administratorze danych i prawach osób, których dane są zbierane, nie są umieszczane na parkometrach w Łodzi, Krakowie i we Wrocławiu. Postanowiliśmy zareagować.

Każdego dnia, spacerując czy też podróżując, mijamy wiele samochodów. Widzimy ich tablice rejestracyjne, ale zazwyczaj nie jesteśmy w stanie przypisać numerów rejestracyjnych pojazdu do konkretnej osoby. W przypadku podmiotów zarządzających miejskimi drogami i strefami parkowania sytuacja wygląda jednak inaczej – dzięki np. dostępowi do Centralnej Ewidencji Pojazdów są one w stanie zidentyfikować właściciela konkretnego samochodu. Z tego względu dla warszawskiego Zarządu Dróg Miejskich numery rejestracyjne pojazdów to dane osobowe, a z tym wiążą się konkretne obowiązki informacyjne wynikające z ustawy o ochronie danych osobowych.

Mamy poważne wątpliwości, czy udostępnianie numerów rejestracyjnych na potrzeby parkowania rzeczywiście jest niezbędne, ale ponieważ taka praktyka jest akceptowana przez GIODO i staje się coraz powszechniejsza, ważne, byśmy chociaż wiedzieli, co dzieje się z naszymi danymi. Dlatego na stołecznych parkometrach znajdują się tabliczki informujące o tym, kto jest administratorem danych, w jakim celu są one zbierane i komu mogą być udostępniane, a także o prawie dostępu do treści danych i ich poprawiania oraz o obowiązku podania danych i jego podstawie prawnej – uchwale nr XXXVI/1077/2008 Rady m.st. Warszawy z 26 czerwca 2008 r.

W Warszawie takie tabliczki pojawiły się dopiero po interwencji GIODO, a dzięki pomocy naszych czytelników dowiedzieliśmy się, że we Wrocławiu, w Krakowie i Łodzi na parkometrach brakuje wymaganych informacji. W związku z tym zwróciliśmy się do Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta we Wrocławiu, Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie oraz Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi z wnioskiem o realizację tego obowiązku wobec osób kupujących bilety za parkowanie pojazdów.

Odnieśliśmy mały sukces: w odpowiedzi na nasze pismo Zarząd Dróg i Transportu w Łodzi zapowiedział, że gdy przyjęta zostanie nowa uchwała Rady Miasta w sprawie strefy płatnego parkowania, na wszystkich parkometrach w mieście pojawią się stosowne tabliczki informacyjne. Na nasze wystąpienie zareagował również wrocławski Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta. Wskazał, że część wymaganych informacji jest już widoczna na parkometrach oraz że „przystąpi do działań mających na celu jednoznaczne wskazanie użytkownikom parkometrów możliwości skorzystania ze swoich praw w zakresie dostępu do treści danych i poprawiania”.

Liczymy na to, iż dzięki wprowadzonym zmianom nie będzie już wątpliwości, że dla podmiotów odpowiedzialnych za miejskie strefy parkowania numery rejestracyjne pojazdów to dane osobowe i że osobom, których te dane dotyczą, przysługują konkretne uprawnienia (np. informacyjne). Czekamy jeszcze na odpowiedź Krakowa, a łódzką i wrocławską administrację trzymamy za słowo. Za jakiś czas sprawdzimy, czy zmiany rzeczywiście zostały wprowadzone.

A jak jest z parkometrami w Twojej miejscowości? Sprawdź, jak wygląda sytuacja, i spróbuj wprowadzić w życie małą pozytywną zmianę.

Anna Walkowiak

Komentarze

Pytanie zasadnicze. Po co zbierają te dane? Komu przekazują? Czy kiedykolwiek usuwają?
Demokracja i wolność hehe

Dane zbierają, żeby mieć potwierdzenie dokonania opłaty za parkowanie konkretnego pojazdu. Z przekazywaniem danych innym podmiotom i okresem przechowywania jest różnie - zasadniczo przechowują kilka lat. Odpowiedzi od poszczególnych miast na nasze wnioski o informację publiczną dotyczące parkometrów znajdziesz tutaj: https://crm.panoptykon.org/wnioski-o-dip

To wyjaśnienie ze strony miast "Dane zbierają, żeby mieć potwierdzenie dokonania opłaty za parkowanie konkretnego pojazdu" - jest bzdurne. Potwierdzeniem zaparkowania jest znajdujący się za szybą wewnątrz pojazdu bilet parkingowy. I to czy na nim jest nr rejestracyjny pojazdu i czy go nie ma nie jest potrzebne do celów samego sprawdzenia wniesienia lub nie wniesienia opłaty.

Dodaj komentarz