Specjalne kamery na Nowym Świecie

W skrócie

Na Nowym Świecie w Warszawie pojawiły się kamery z funkcją rozpoznawania tablic rejestracyjnych. Urządzenia mają wykrywać pojazdy, które nielegalnie wjeżdżają na Trakt Królewski. Kamery odczytują numery rejestracyjne, a system porównuje je z bazą, w której zapisane są tablice pojazdów, dla których właścicielom wydano specjalne zezwolenia – mieszkańcom, osobom prowadzącym tam działalność gospodarczą czy niektórym pracownikom zlokalizowanych tam urzędów.

Rozwiązanie wprowadzone przez warszawski Zarząd Dróg Miejskich ma charakter eksperymentalny – po pół roku funkcjonowania oceniona zostanie przydatność monitoringu wyposażonego w specjalną funkcjonalność. Rozważane są również szersze możliwości wykorzystywania tego typu kamer, np. egzekwowania ograniczeń dla ciężarówek w poszczególnych częściach miasta lub do automatycznego karania kierowców, którzy nieuprawnieni wjeżdżają na ulice z ograniczonym ruchem. Nie wygląda jednak na to, by zastanawiano się przy tym, jakie konsekwencje dla ochrony prywatności osób codziennie przejeżdżających w miejscu montażu kamer niesie takie rozwiązanie.

Stosowanie kamer ze specjalnymi funkcjonalnościami to jeden z tematów, który poruszamy w raporcie podsumowującym monitoring wykorzystywania narzędzi nadzoru przez instytucje publiczne. Nasz raport „Zabawki Wielkiego Brata, czyli krótki przewodnik po narzędziach, które pomagają państwu kontrolować obywateli” już wkrótce ukaże się w wersji papierowej i elektronicznej.

Komentarze

A co za różnica czy delikwent, który złamał zakaz ruchu zostanie wprowadzony do systemu w celu wystawienia mandatu za pomocą oczu funkcjonariusza czy elektronicznych oczu kamery?
Istotne jest natomiast to, że wzrośnie poczucie sprawiedliwości społecznej, bo stojący policjant zatrzymywał 1 auto do kontroli a pozostałe w tym czasie przejeżdżały unikając kary, powodując frustrację u tego zatrzymanego.
A teraz karani będą wszyscy.

"Nie wygląda jednak na to, by zastanawiano się przy tym, jakie konsekwencje dla ochrony prywatności OSÓB CODZIENNIE PRZEJEŻDŻAJĄCYCH w miejscu montażu kamer niesie takie rozwiązanie." Tu nie chodzi o osoby łamiące przepisy, tylko właśnie o te, które ich nie łamią, ale i tak zostaną objęte automatycznym nadzorem.

To właśnie dziwna inicjatywa, bo co komu z tablicy rejestracyjnej, jak za naruszenie przepisów odpowiada sprawca, a nie osoba, na którą zarejestrowany jest pojazd?

Dodaj komentarz