Takie mamy czasy...

W skrócie

Ile porozumień z firmami internetowymi zawarła Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego – to pozostanie na razie tajemnicą. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie oddalił dziś skargę Panoptykonu na decyzję Szefa ABW. Uznał, że w naszych czasach trzeba być szalenie ostrożnym. Trwa walka z terroryzmem, więc – zdaniem sądu – obywatel musi liczyć się z ograniczeniem prawa do informacji publicznej. Tym samym sąd podzielił argumentację ABW, zgodnie z którą samo ujawnienie, z iloma firmami współpracuje, zagraża bezpieczeństwu Polski.

Podkreślamy: walczymy nie o informacje szczegółowe, np. listę firm przekazujących ABW dane, tylko o statystykę. Jej udostępnienie dałoby nam namiastkę społecznej kontroli, jaką możemy sprawować nad służbami. Innej niestety nie ma.

Polecamy raport specjalny: Rok z ustawą inwigilacyjną

Komentarze

Czym się różnią obecne czasy od innych? Na czym polega ich wyjątkowość? Przecież tak rozumiana "wojna z terroryzmem" nie skończy się nigdy.

Czy zdarzyło się kiedykolwiek, by ABW udostępniło informację bez szarpania się z nimi w sądzie? Czy zawsze jest odmowa?

Dodaj komentarz