Walka z bezrobociem: między skutecznością i absurdem

Artykuł

Od maja tego roku obowiązują przepisy, które zobowiązują urzędy pracy do profilowania pomocy dla bezrobotnych. Osoby zgłaszające się do pośredniaków dzielone są na trzy kategorie, a zakwalifikowanie do określonej grupy warunkuje to, jakiej pomocy urząd pracy udzieli w konkretnym przypadku. Niestety praktyka pokazuje, że profilowanie prowadzi często do absurdalnych sytuacji oraz realnej krzywdy osób bezrobotnych.

Przy przydzieleniu profilu bierze się pod uwagę dwa czynniki: „gotowość do podjęcia pracy” i „oddalenie od rynku pracy”. Profil I jest przydzielany osobom aktywnym, które nie wymagają pomocy ze strony urzędu. Z kolei dla osób trafiających do II profilu rezerwuje się najbardziej intensywne formy wsparcia – staże, dotacje, bony itp. Natomiast osoby, które są najbardziej „oddalone od rynku pracy” zostają przydzielone do III kategorii. Mogą one liczyć m.in. na zatrudnienie subsydiowane czy inne specjalne formy wsparcia.

W praktyce profilowanie rodzi wiele problemów. Przede wszystkim system klasyfikacji jest nieprzewidywalny, a wyniki profilowania bywają zaskakujące nawet dla urzędników. Osoby, które wykażą dużą chęć podjęcia pracy, najprawdopodobniej zostaną przydzielone do I profilu. W konsekwencji nie dostaną od urzędu praktyczniej żadnej pomocy, nawet jeżeli jej potrzebują.

Z kolei w przypadku osób skategoryzowanych jako „najbardziej oddalone od rynku pracy” formy pomocy powinny mieć „specjalny” charakter. Wynika to z faktu, że do profilu III trafiają często osoby wymagające wsparcia psychologicznego czy prawnego. Nowa ustawa przewiduje możliwość dostarczania takich formy pomocy. Jednak władze samorządowe nie mają obowiązku ich organizowania. W praktyce zdarza się więc, że urzędy pracy nie mogą ich w ogóle zaoferować. Przyczyną są oczywiście bardzo ograniczone środki finansowe. Osoby z „trójką” – pomimo wielu życiowych problemów – zostają więc pozostawione same sobie.

Innym problemem, który wyszedł na jaw po wdrożeniu nowych rozwiązań prawnych, jest brak możliwości odwołania się od przyznanego profilu. Przepisy mówią o tym, że danej osobie można przydzielić inny profil, gdy „nastąpi zmiana w sytuacji bezrobotnego”. Takie działanie może zostać zainicjowane przez urzędnika lub samego bezrobotnego. Co jednak zrobić w sytuacji, gdy nie zaszła żadna zmiana, a wynik profilowania jest błędny lub prowadzi do negatywnych – dla bezrobotnego – skutków? Niestety przepisy milczą na ten temat. Jak jednak donoszą media, osoby, które czują się pokrzywdzone wynikiem profilowania znalazły sposób na tę lukę w przepisach. Wyrejestrowują się z urzędu pracy po to, by zaraz ponownie się zarejestrować i przejść ponownie przez profilowanie. Znając już model odpowiedzi, liczą, że uda mi się zakwalifikować do upragnionej kategorii.

Taka praktyka jest jednak absurdalna i nie rozwiązuje żadnych problemów. Co więcej przepisy – w takiej formie – stanowią jawne pogwałcanie prawa do dobrej administracji oraz prawa do pracy. Obywatele powinni zawsze mieć prawo do odwołania się od decyzji urzędu, która negatywnie wpływa na ich sytuację życiową.

Fundacja Panoptykon na etapie prac sejmowych wskazywała na problemy, które mogą wyniknąć z przyjęcia nowych rozwiązań. Zwracaliśmy uwagę, że przepisy nie określają, jakie dane są brane pod uwagę przy profilowaniu ani w jaki sposób wpływają one na ustalenie kategorii. W lipcu tego roku opublikowaliśmy „Kwestionariusz do profilowania pomocy dla osoby bezrobotnej”. Dokument zawiera listę danych branych pod uwagę oraz pytania zadawane osobom bezrobotnym, na podstawie których ustalany jest profil. Niestety sam kwestionariusz nie odpowiada na pytanie, w jaki sposób konkretne informacje wpływają na przydzielenie danej kategorii. Z kolei zgodnie z postanowieniami m.in. Europejskiej Karty Społecznej władze – w ramach zapewniania prawa do pracy – powinny zagwarantować wszystkim równy dostęp do „służby zatrudnienia”. Podział obywateli na kategorie i ograniczanie konkretnym grupom pomocy trudno uznać za spełnienie tych wymogów.

Jędrzej Niklas

Więcej na ten temat:

Opinia Fundacji Panoptykon w sprawie profilowania pomocy dla bezrobotnego [PDF]

Fundacja Panoptykon: Iluzje profilowanie, czyli jak rząd walczy z bezrobociem

Karolina Sztandar-Szanderska: Nie zrzucajmy całej winy na nieefektywne urzędy pracy i fikcyjnych bezrobotnych. Uwagi o niepożądanych konsekwencjach nowelizacji ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy [PDF]

Dodaj komentarz