Zmiany obok problemów

Artykuł

Na prośbę Ministerstwa Spraw Wewnętrznych przedstawiliśmy wraz z Amnesty International opinię w sprawie projektu nowej ustawy o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Naszym zdaniem nie tylko nie rozwiązuje ona palących problemów – takich jak retencja danych telekomunikacyjnych, ale wręcz tworzy nowe.

Z oficjalnych deklaracji rządu wynika, że zmiany funkcjonowania służb specjalnych w Polsce dotyczyć będą dwóch obszarów: nadzoru nad ich funkcjonowaniem (reforma strukturalna) i uprawnień (reforma kompetencyjna). Przedstawiony do konsultacji społecznych projekt ustawy o ABW ma się wpisywać w ten pierwszy obszar i zmieniać strukturę nadzoru nad ABW. Projekt przenosi nadzór nad Agencją z Premiera na Ministra Spraw Wewnętrznych oraz likwiduje Kolegium ds. służb specjalnych. Jego autorzy nie powstrzymali się jednak od pogrzebania w kompetencjach Agencji – rozwiązując kilka problemów inne zostawili na boku, a jeszcze inne po prostu stworzyli. Tymczasem naszym zdaniem najważniejsze, z perspektywy praw i wolności obywatelskich, jest pilne ograniczenie i uporządkowanie kompetencji służb, zwłaszcza jeśli chodzi o sięganie przez nie po billingi i inne dane telekomunikacyjne.

Co projekt rozwiązuje?

Jeszcze w 2010 r. Trybunał Konstytucyjny zwrócił uwagę, że kontrola operacyjna (najbardziej ingerujące w prawa jednostki narzędzie w rękach służb) może być dopuszczalna tylko w konkretnych sprawach. Służby nie powinny więc mieć uprawnienia do realizacji kontroli operacyjnej w ogólnie zdefiniowanych celach, jak np. zapobiegania przestępstwom godzącym w podstawy ekonomiczne państwa. Przepisy prawa powinny dokładne określać, o jakie przestępstwo w Kodeksie karnym chodzi. Po trzech latach od postanowienia Trybunału jest szansa, że projekt ten problem rozwiąże.

Co projekt pomija?

Nie rozwiąże jednak innych problemów, zwłaszcza związanych z dostępem do danych telekomunikacyjnych, w tym billingów. Dziś dostęp ten jest możliwy bez konieczności uzyskiwania zgody sądu ani kontroli jakiegokolwiek zewnętrznego organu. Co więcej, wbrew przepisom tzw. dyrektywy retencyjnej, która mówi o dostępie do danych tylko w celu „wykrywania poważnych przestępstw”, polskie przepisy – m.in. projekt nowej ustawy o ABW – pozwalają na sięganie po dane w sprawie każdego przestępstwa, a nawet w innych celach, jak np. „prowadzenia działań w zakresie profilaktyki kontrwywiadowczej”. Jednocześnie Agencja jest jedną z trzech polskich służb (obok Centralnego Biura Antykorupcyjnego i Służby Kontrwywiadu Wojskowego), które nie muszą niszczyć pobranych danych nawet wówczas, gdy nie są już one przydatne.

Na oba problemy zwróciła uwagę Rzecznik Praw Obywatelskich we wniosku do Trybunału Konstytucyjnego, w którym zakwestionowała zgodność z Konstytucją m.in. ustawy o ABW. Oczywiście zdajemy sobie sprawę, że rozwiązanie kwestii nadzoru nad sięganiem po dane telekomunikacyjne przez Policję i inne służby wymaga systemowej zmiany, jednak pierwszym krokiem mogłoby być ograniczenie uprawnień poszczególnych służb w ich ustawach kompetencyjnych. Natomiast wprowadzenie obowiązku niszczenia danych przez ABW jest znacznie łatwiejsze i trudno zrozumieć, dlaczego wciąż tego nie zrobiono.

Jakie problemy tworzy projekt?

Zamiast rozwiązywać stare problemy, projekt tworzy nowe – szczególnie zaniepokoił nas pomysł przyznania Agencji prawa do tworzenia list osób „mogących mieć związek z przestępstwami o charakterze terrorystycznym”. Na listach miałyby się znaleźć m.in. osoby uznane za „zdolne logistycznie do przeprowadzenia zamachu” lub osoby „zaangażowane w konstruowanie ładunków wybuchowych lub propagowanie informacji na temat ich konstruowania”. Te kryteria są bardzo nieprecyzyjne, a co gorsze projekt zupełnie nie zajmuje się konsekwencjami, jakie będą wynikać ze znalezienia się na takiej liście. Nie ma w nim mowy ani o możliwości skorygowania swoich danych, ani o ścieżce odwoławczej. Od razu nasuwa się porównanie do tzw. czarnych list osób i organizacji podejrzewanych o terroryzm opracowywanych przez ONZ i UE. I nie jest to dobre skojarzenie.

Wojciech Klicki

Projekt nowej ustawy o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego

Opinia Fundacji Panoptykon i Amnesty International w sprawie projektu

Uzupełnienie Opinii w zakresie dostępu ABW do danych telekomunikacyjnych

Dodaj komentarz