Panoptykon ma już 11 lat

W skrócie

Dokładnie rok temu o tej porze Panoptykon kończył 10 lat. Z dumą patrzyliśmy na osiągnięcia dekady działalności (wciąż możecie zajrzeć do naszej jubileuszowej strony). Widzieliśmy ogrom zagrożeń, ale czuliśmy, że zdobyte przez lata doświadczenie pomoże skutecznie stawiać im czoła. 11. urodziny obchodzimy w zgoła innych nastrojach. Czujemy, jakby życie zatoczyło krąg. Kiedy w 2009 r. Katarzyna Szymielewicz i Małgorzata Szumańska zakładały Panoptykon, robiły to w akcie sprzeciwu. Nie godziły się na kolejne zmiany w prawie, które w imię walki np. z terroryzmem coraz bardziej ograniczały prawa i wolności obywatelskie. Wiele z nich, choć miały być tymczasowe, nigdy nie przestały obowiązywać. Dziś politycy również sięgają po daleko idące środki, żeby wygrać walkę z wirusem. Ile z nich ma sens? Ile z nami pozostanie?

Od miesiąca naszą energię pochłania reagowanie na kolejne projekty rządu związane z epidemią. Omawialiśmy już funkcjonujące aplikacje i pytaliśmy o te, które są projektowane. Wspólnie z naukowcami i specjalistami od nowych technologii apelowaliśmy o to, by narzędzia mające pomóc w walce z wirusem opierały się o 7 filarów zaufania, które pozwolą zachować nad nimi społeczną kontrolę. Zeszłotygodniowa wiadomość o połączeniu sił Google'a i Apple'a w pracy nad API, pozwalającym na śledzenie naszych kontaktów społecznych, po raz kolejny zmieniła sytuację.

Kiedy świat stanął na głowie, jeszcze bardziej potrzebujemy Waszego wsparcia. Darowizny od osób prywatnych i 1% podatku pozwalają nam dostosowywać priorytety i reagować na bieżącą sytuację. Pomóżcie nam w walce o wolność:

Najbliższe miesiące będą newralgiczne: obok batalii o własne zdrowie czy solidarność społeczną, będziemy musieli stoczyć też bitwę o prywatność. Możecie liczyć na to, że Panoptykon nie odpuści i będzie stał na straży.

Życzymy Wam dużo zdrowia i wiary, że wspólnie możemy skutecznie walczyć o poszanowanie wolności i prywatności.

Zespół Panoptykonu

Komentarze

Dodaj komentarz