służby

23.01.2017
Karta SIM

Pamiętacie jeszcze, że obowiązek rejestracji kart prepaid wynika z przyjętej w 2016 roku ustawy antyterrorystycznej? Zwolennicy tego pomysłu twierdzili, że pomoże to m.in. przeciwdziałać fałszywym alarmom bombowym. Jednak naszym zdaniem ten argument nie uzasadniał ograniczenia prawa do anonimowej komunikacji, jakie wiąże się z obowiązkiem rejestracji. Przepisy mają też poważną lukę, umożliwiającą zmianę właściciela numeru bez podawania nowych danych operatorom. Politycy zignorowali jednak ostrzeżenia i prośby o tworzenie prawa na spokojnie i z rozwagą, i dziś obywatele są „chronieni” przepisami, które są przede wszystkim uciążliwe, a o ich skuteczności nie można powiedzieć wiele lub – zgoła – nic. Tydzień przed końcem czasu na rejestrację najczęściej zadawane pytania dotyczą aspektów praktycznych: gdzie, do kiedy i jaki dostanę bonus. Odpowiedzi znajdziecie na stronach internetowych swoich operatorów i w mediach. Ale wielu osób – w tym nas – nie przestają dręczyć inne pytania – o sensowność przepisów i ich koszty, liczone nie tylko w pieniądzach. Przedstawiamy listę 10 najtrudniejszych pytań o obowiązkową rejestrację kart prepaid.

18.01.2017
Element dekoracyjny

15 stycznia minął rok od przyjęcia tzw. ustawy inwigilacyjnej. W teorii nowe przepisy miały realizować wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który w 2014 r. nakazał wprowadzenie niezależnej kontroli nad pobieraniem danych telekomunikacyjnych przez policję i inne służby. Jednak ustawa inwigilacyjna nie tylko nie rozwiązała starego problemu braku kontroli nad działaniami służb, ale też stworzyła nowe, ułatwiając im dostęp do danych internetowych i zmniejszając przejrzystość. Fundacja Panoptykon opublikowała dziś raport podsumowujący rok obowiązywania ustawy.

17.01.2017

45 wniosków o dostęp do informacji publicznej wysłanych do 17 sądów okręgowych, 17 wojewódzkich komendantów policji, dwóch ministerstw i czterech służb – próba dowiedzenia się, jak w praktyce funkcjonuje tzw. ustawa inwigilacyjna, przeciwko której głośno protestowaliśmy ubiegłej zimy, kosztowała nas sporo pracy. W naszych wnioskach pytaliśmy m.in. o to, co w praktyce zmieniło się po przyjęciu ustawy, jak działa wprowadzony przez nią mechanizm kontrolny, jak służby korzystają z nowych uprawnień. Próbowaliśmy w ten sposób sprawdzić, czy zagrożenie masową inwigilacją użytkowników Internetu jest realne. Informacje, które zebraliśmy, opublikujemy jutro na naszej stronie w raporcie pt. „Rok z ustawą inwigilacyjną”.

11.01.2017
Obrazek

Macie konto w banku lub SKOK? W trosce o swoją prywatność oszczędności trzymacie w skrytce sejfowej lub wymieniliście na kryptowalutę? Macie kredyt? A może chociaż kontaktujecie się z bankiem telefonicznie? Lub mailowo? Te i inne informacje o Was – i o każdym innym użytkowniku usług finansowych – trafią do projektowanej obecnie Centralnej Bazy Rachunków. I będą dostępne on-line dla kilkunastu podmiotów, w tym skarbówki czy policji. Czy to koniec tajemnicy bankowej, jaką znamy?

04.01.2017

Przyjęta niemal rok temu ustawa „inwigilacyjna” umożliwiła policji i służbom specjalnym łatwiejszy dostęp do danych internetowych, czyli informacji o naszej aktywności w sieci. Po zawarciu porozumienia z firmą, służby mają uzyskiwać zdalny i niczym niekontrolowany dostęp do ich baz. Nie bylibyśmy sobą, gdybyśmy nie spytali służb, czy i ile takich porozumień zawarły. I – co niestety nie zaskakuje – ze strony Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego spotkaliśmy się z odmową (i to podwójną). Wszystko jest tajne. W najbliższych dniach złożymy w tej sprawie skargę do sądu. Trzymajcie kciuki!

30.12.2016

Co najbardziej pochłaniało nas w mijającym roku? Zaczynamy od zarysowania historii wielomiesięcznej batalii o rezygnację z najgroźniejszych punktów projektów ustaw „inwigilacyjnej” i „antyterrorystycznej”.

Od lat walczymy o poddanie służb realnej kontroli. Ostatni rok przyniósł na tym polu rewolucję, choć zupełnie inną, niż nam się marzyło. Zaczęło się od bożo­narodzeniowego „prezentu” w postaci projektu usta­wy „inwigilacyjnej”. W teorii miała ona realizować wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który zakwestionował zbyt swobodny dostęp służb do infor­macji o komunikacji telefonicznej obywateli. W praktyce jeszcze rozszerzała ich uprawnienia, np. ułatwiając dostęp do danych interne­towych. Rozjeżdżaliśmy się po Polsce w prawdziwej go­rączce, choć nie przed­świątecznej, lecz związanej z przy­spieszoną analizą projektu i alarmowaniem mediów.

22.12.2016

Państwa członkowskie nie mogą nakładać na firmy ogólnego obowiązku przechowywania danych o wszystkich swoich klientach. To najważniejszy wniosek z wczorajszego przełomowego wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Wyrok zapadł na skutek działań wszczętych przez szwedzkiego operatora Tele2, który odmówił przechowywania danych (np. billingów czy informacji o lokalizacji) na temat wszystkich swoich klientów. I, jak wynika z wczorajszego orzeczenia, postąpił słusznie. Trybunał uznał bowiem, że przechowywanie przez operatorów informacji na temat wszystkich prowadzi do uznania ich za podejrzanych. Część danych jest i tak przechowywana przez operatorów na potrzeby świadczenia usługi – np. towarzyszący rachunkowi billing. Trybunał zastrzegł, że do tych danych służby powinny mieć dostęp wyłącznie po uzyskaniu wcześniejszej zgody sądu.

21.12.2016

Otrzymaliśmy wczoraj decyzję od Służby Kontrwywiadu Wojskowego, w której SKW odmawia udostępnienia informacji o tym, jak często sięga po nasze billingi i inne dane telekomunikacyjne. Niestety, jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że służby niechętnie dzielą się informacjami na temat swojej aktywności. Ta sprawa jest jednak wyjątkowa: dotyczy bowiem statystyk za 2013 r., o które pytaliśmy... w styczniu 2014 r. Przez ostatnie niemal trzy lata walczyliśmy o to, by... SKW nam odmówiło.

05.12.2016
Trybunał Konstytucyjny

W Trybunale Konstytucyjnym toczy się postępowanie dotyczące oceny zgodności z konstytucją uchwalonej w styczniu 2016 r. ustawy zwanej „inwigilacyjną”. Rzecznik Praw Obywatelskich zakwestionował zgodność z konstytucją jej wielu punktów, a my przesłaliśmy Trybunałowi opinię, w której poparliśmy zarzuty RPO.

02.12.2016

Sprawa Ameera Alkhawlany’ego przypomniała polskiej opinii publicznej o sytuacji uznanych za zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju cudzoziemców, którym grozi deportacja. Ze względu na utajnione dowody osoby takie mają praktycznie zerowe możliwości obrony. W Wielkiej Brytanii w podobnych sytuacjach działają tzw. specjalni adwokaci, którzy w imieniu oskarżanych mają możliwość zapoznania się z tajnymi informacjami.

Strony