Artykuł 30.11.2010 3 min. czytania Tekst 3 grudnia Unia Europejska zadecyduje, czy państwa członkowskie będą musiały blokować wskazane strony internetowe niezależnie od wewnętrznych reguł, takich jak porozumienie wypracowane na początku roku podczas spotkania Premiera Donalda Tuska z internautami. Wraz z innymi organizacjami wysłaliśmy do Premiera list z prośbą o zajęcie takiego stanowiska, które zagwarantuje ochronę wolności w Internecie. Najprawdopodobniej już 3 grudnia Przedstawiciel Rządu na spotkaniu Rady Unii Europejskiej będzie musiał definitywnie wypowiedzieć się w imieniu Polski, czy i w jakim zakresie popiera projekt dyrektywy przewidującej wprowadzenie we wszystkich państwach członkowskich obowiązku blokowania Internetu. Do tej pory Polska nie stanęła w gronie państw, które poparły kontrowersyjną dyrektywę. Układ sił w Radzie wskazuje jednak na to, że bez wyraźnego sprzeciwu ze strony Polski dyrektywa ta zostanie przyjęta. Projekt dyrektywy przewiduje obowiązek blokowania dostępu do stron internetowych, zawierających obrazy seksualnego wykorzystywania dzieci. To rozwiązanie opiera się na tych samych założeniach, co kontrowersyjny projekt Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych, dyskutowany w Polsce na początku roku. Wówczas rząd odstąpił od pomysłu blokowania sieci po głośnej dyskusji Premiera z internautami oraz fali krytyki ze strony mediów, organizacji pozarządowych, ekspertów i organizacji branżowych. W związku z tym Fundacja Panoptykon wraz z przedstawicielami innych organizacji pozarządowych oraz biznesu zaapelowała dziś do Premiera o zajęcie zdecydowanie krytycznego stanowiska w sprawie proponowanej dyrektywy. W naszym liście wyrażamy nadzieję, że Premier, mając w pamięci podnoszone w trakcie dyskusji o Rejestrze argumenty, będzie konsekwentnie realizować obrany kierunek i sprzeciwi się wprowadzeniu szkodliwego w skutkach prawa na obszarze całej Unii Europejskiej. W naszym apelu podkreślamy, że cenzura Internetu nie może być traktowana jako skuteczne narzędzie rozwiązywania problemu pornografii dziecięcej. Potwory nie znikną, jeśli zamkniemy oczy. Blokowanie stron to nic innego, jak zamykanie oczu (…) Nielegalne treści powinny być usuwane, a nie jedynie ukrywane poprzez tworzenie infrastruktury cenzurującej – piszemy w skierowanym do Premiera liście. Nie negujemy potrzeby walki z dziecięcą pornografią. Wręcz przeciwnie. Domagamy się eliminowania obrazów seksualnego wykorzystywania dzieci z Internetu oraz skutecznego ścigania sprawców. Jednak próbę narzucenia obowiązku filtrowania sieci i blokowania stron uważamy za niebezpieczny dla demokracji precedens, który nie będzie mieć żadnego wpływu na walkę z pornografią dziecięcą. Rzeczywistym celem wprowadzania mechanizmów filtrowania i blokowania sieci jest z reguły chęć uzyskania operacyjnej kontroli nad Internetem. Oczekujemy, że polskie władze wykorzystają tę rzadką możliwość wpłynięcia na kształt prawa europejskiego i zdecydowanie staną w obronie wolności w Internecie. Apel do Premiera - poza Fundacją Panoptykon - został podpisany przez: Fundację Kidprotect, Internet Society Poland, Fundację Nowoczesna Polska, Fundację Wolnego i Otwartego Oprogramowania oraz Związek Pracodawców Branży Internetowej. Nasz apel można przeczytać tutaj. Małgorzata Szumańska Autorka Linki i dokumenty Panoptykon_List do premiera blokowanie_29.11.2010.pdf830.92 KBpdf Temat Internet prawo blokowanie sieci Poprzedni Następny Newsletter Otrzymuj informacje o działalności Fundacji Twoje dane przetwarza Fundacja Panoptykon w celu promowania działalności statutowej, analizy skuteczności podejmowanych działań i ewentualnej personalizacji komunikacji. Możesz zrezygnować z subskrypcji listy i zażądać usunięcia swojego adresu e-mail. Więcej informacji o tym, jak przetwarzamy twoje dane i jakie jeszcze prawa ci przysługują, w Polityce prywatności. Zapisz się Zapisz się Akceptuję Regulamin usługi Leave this field blank Zobacz także Artykuł Kto obroni wolność słowa w sieci? Ustawa wdrażająca DSA nie zagraża wolności słowa, tylko ją wzmacnia. Bez niej jesteśmy bezbronni wobec Big Techów. Wprowadzone na ostatniej prostej poprawki uwzględniają zastrzeżenia opozycji, ale czy usatysfakcjonują prezydenta? 22.12.2025 Tekst Artykuł Inwigilacja w Polsce: mamy prawo być informowani, ale nie mamy jak z niego skorzystać Obywatelka ma prawo wiedzieć, czy była inwigilowana, a nieudzielenie jej tej informacji narusza jej prawa. Ale jednocześnie, ponieważ polskie przepisy nie przewidują ścieżki, która umożliwiałaby udzielenie jej tej informacji, władze, które tego nie zrobiły, nie złamały prawa. 23.10.2024 Tekst Artykuł Stan zagrożenia i pogotowia – nowa furtka do bezkarności władzy? Nowa ustawa wprowadzająca definicje „stanu zagrożenia” i „stanu pogotowia” umożliwi premierowi ograniczanie swobód konstytucyjnych bez kontroli Sejmu – informuje Gazeta Wyborcza. Czy rząd wykorzystuje sytuację, żeby ułatwić sobie narzucanie niebezpiecznych dla praw i wolności rozwiązań? 29.03.2022 Tekst