Z ochroniarzami po ustawę!

Artykuł

Na regulacji zasad działania monitoringu wizyjnego zależy nie tylko Generalnemu Inspektorowi Ochrony Danych Osobowych i nam, ale również licznym przedstawicielom branży ochroniarskiej – z ich perspektywy pożądane jest uporządkowanie próżni prawnej, w jakiej obecnie się poruszają. Na prośbę Misterstwa Spraw Wewnętrznych swoje stanowiska dotyczące regulacji przedstawiła grupa podmiotów branżowych.

W lutym – na zaproszenie MSW – przedstawiliśmy nasze pomysły na to, jak uregulować działanie kamer monitoringu. Wcześniej kompleksowe propozycje zgłosili Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych i Akademia Monitoringu Wizyjnego. Jednak w ministerstwie wciąż trwają „prace analityczne”, których elementem było marcowe spotkanie wszystkich podmiotów, które wyraziły swoje stanowiska.

Niezbędność regulacji – choć może z odmiennych niż my powodów – dostrzegają wszyscy uczestnicy zainicjowanego przez MSW procesu: Polska Rada Centrów Handlowych, Polski Związek Pracodawców „Ochrona”, Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji (POHiD), Polska Izba Systemów Alarmowych (PISA), Polska Izba Ochrony, a także Akademia Monitoringu Wizyjnego i GIODO.

Zgoda co do niezbędności ustawy to jednak tylko pierwszy (choć potrzebny!) krok. Okazuje się bowiem, że tuż za nim zaczynają się poważne różnice. Chociażby POHiD podkreśla w swoim stanowisku, że skoro monitoring nie posiada funkcji telemetrii czy biometrii, to nie ma możliwości przetwarzania danych osobowych i „nie powinien podlegać obowiązkowej rejestracji przez Główny Inspektorat Ochrony Danych Osobowych”. Takie podejście jest na szczęście odosobnione: dla przykładu Polska Izba Ochrony jednoznacznie stwierdza, że przy stosowaniu monitoringu wizyjnego dochodzi do przetwarzania danych osobowych. Zdaniem Izby ustawa powinna zatem wprowadzać m.in. gwarancje, że monitoring będzie stosowany jedynie w sytuacjach, gdy jest to niezbędne, a strefy objęte monitoringiem będą wyraźnie oznaczone.

Można wskazywać wiele różnic w podejściu do problemu (chociażby w zakresie długości przechowywania danych), jednak generalnie branży „ochroniarskiej” zależy na uregulowaniu problematyki CCTV. Z perspektywy komercyjnej ustawa zlikwiduje próżnię prawną, w ramach której funkcjonują obecnie kamery monitoringu i pozwoli w jasny sposób określić warunki i dopuszczalność ich stosowania. Jednocześnie, jak podkreśliła PISA, jest to szansa na wdrożenie właściwych standardów i upowszechnienie dobrych praktyk.

Diabeł oczywiście tkwi w szczegółach. Trudno jednak nie zgodzić się z PISA, która w swoim stanowisku zwróciła uwagę, że „wobec społecznie wrażliwej kwestii ochrony prywatności, nierozerwalnie związanej ze stosowaniem dozoru CCTV, jak i podobnie wrażliwej kwestii ochrony danych osobowych, ustawowe wyważenie racji pomiędzy nimi – z jednej strony – a kwestią realizacji zadań ochrony osób i mienia (bezpieczeństwem) – z drugiej strony – postrzegamy jako czynność niezmiernie ważną”. Zobaczymy, jak MSW uda się te racje wyważyć. Ogromnie ważne jest nie tylko to, by kompleksowa regulacja działania monitoringu wreszcie powstała, ale również to, jaki ostatecznie będzie ona miała kształt.

Wojciech Klicki

Dodaj komentarz