blokowanie sieci

23.02.2011

Europosłowie Stavros Lambrinidis i Françoise Castex podczas niedawnej sesji Parlamentu Europejskiego zwrócili się do Komisji Europejskiej z pytaniem, czy to prawda, że miały miejsce tajne spotkania pomiędzy przedstawicielami przemysłu rozrywkowego a dostawcami Internetu (ISP). Spotkania te miały się odbywać w obecności i „pod auspicjami” urzędników z Dyrekcji Generalnej ds. Wewnętrznego Rynku. Ich celem miało być wypracowanie „dobrowolnego” porozumienia na temat monitorowania Internetu w celu wykrywania naruszeń praw autorskich.

22.02.2011

Dziś stawiamy sobie pytanie, czy Parlament Europejski opowie się za opcją populistyczną i zdecyduje się na wdrożenie procedur, o których wie, że są nieskuteczne, zwalniając przy tym władze państwowe z odpowiedzialności i maskując ich nieudolność w kwestii usuwania nielegalnych materiałów oraz ścigania autorów. Druga możliwość, która stoi przed eurodeputowanymi, to odważne powiedzenie „dość” i wdrożenie już nie kosmetycznych zmian, ale realnych środków mających na celu skuteczne przeciwdziałanie przemocy w Internecie skierowanej przeciwko najsłabszym istotom w społeczeństwie.

20.02.2011

Po udanej akcji „Napisz 5 tez” i wieńczącej ją debacie (Blokowanie stron internetowych - rok po: początek cenzury czy odpowiedź na realne zagrożenia?), którą zorganizowaliśmy pod patronatem Rzecznik Praw Obywatelskich, proponujemy kolejny etap dyskusji publicznej. Pani Rzecznik wezwała nas do dostarczenia dowodów na poparcie niektórych tez i rozbudowania niektórych argumentów. Chcemy na to zaproszenie odpowiedzieć. Wzywamy też wszystkich chętnych do podjęcia wyzwania rzuconego przez profesor Lipowicz do udziału w akcji! Powstało już wiki, na którym zbieramy opinie i tworzymy wspólny tekst. 

17.02.2011

Słowo "samoregulacja" coraz częściej pojawia się w kontekście pomysłów na regulację Internetu. Zarówno Unia Europejska, jak i poszczególne rządy lansują koncepcję, że stanowienie zasad obowiązujących w sieci najlepiej pozostawić samym zainteresowanym - biznesowi i jego klientom. Skoro siecią rządzą koncerny potężniejsze niż niejedno państwo, zamiast je straszyć i karać, lepiej z nimi ustalać zasady gry. Ta na pozór atrakcyjna, "liberalna" koncepcja może okazać się w praktyce bardzo niebezpieczna. Nie uwzględnia bowiem, że nie na każdym polu wycofanie się państwa z roli regulatora rynku przyniesie optymalne rozwiązania.

16.02.2011

Trudno oprzeć się wrażeniu, że rząd Donalda Tuska próbuje w Unii Europejskiej "wyprać" własną politykę. Rok temu, po tzw. debacie z internautami, Premier wycofał się z projektu Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych. Co więcej, obiecał, że wszelkie kolejne projekty istotne dla wolności w internecie będą ze społeczeństwem uczciwie konsultowane. ceptycy już wtedy przepowiadali, że "blokowanie wróci", najpewniej w mniej kontrowersyjnym niż hazard kontekście – na przykład pod szyldem walki z pornografią dziecięcą. I nie pomylili się. Co więcej, konsultacji i tym razem nie było. Żeby nadrobić te zaległości, społeczeństwo samo zaproponowało debatę.

15.02.2011

14 lutego w Strasburgu europosłowie przeciwstawili się cenzurowaniu Internetu. Podczas głosowania w Komisji Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych (LIBE) z projektu Komisji Europejskiej wypadło promowane przez Komisarz Malmstroem obowiązkowe blokowanie stron z pornografią dziecięcą.  Zwyciężył pogląd, że blokowanie to instrument zbyt kontrowersyjny, by obligować kraje unijne do jego wprowadzania.

Skąd tak wielkie kontrowersje? I dlaczego od miesięcy wzywamy, by strony upadlające dzieci skutecznie usuwać, a nie blokować, bo blokowanie to cenzura i nieskuteczna prowizorka?

15.02.2011

14 lutego Komisja Wolności Obywatelskich Parlamentu Europejskiego w ”głosowaniu orientacyjnym”, które rozpocznie negocjacje Parlamentu z Komisją, przyjęła tekst wielokrotnie komentowanej przez nas dyrektywy w sprawie przeciwdziałania wykorzystywaniu seksualnemu dzieci, który:

11.02.2011

10 lutego w odbyła się zorganizowana przez nas debata: Blokowanie stron internetowych - rok po: początek cenzury czy odpowiedź na realne zagrożenia?. Wszystkich, którzy nie mieli okazji być z nami w siedzibie Rzecznika Praw Obywatelskich, zachęcamy do obejrzenia filmowej relacji z tego wydarzenia:

11.02.2011

W Polsce – w odpowiedzi na unijne propozycje wprowadzenia obowiązkowego blokowania stron internetowych – próbujemy rozpocząć poważną dyskusję na temat dopuszczalności korzystania z takich narzędzi. Tymczasem inne europejskie kraje nie próżnują. 8 lutego francuski parlament ostatecznie przyjął ustawę LOPPSI 2 (Loi d’orientation et de programmation pour la performance de la sécurité intérieure). Ustawa dotyczy wielu kwestii związanych z bezpieczeństwem wewnętrznym, ale na szczególną uwagę zasługuje art. 4, który przewiduje możliwość blokowania stron internetowych zawierających pornografię dziecięcą.

10.02.2011

Blokada stron i usług, jej rzeczywisty cel, zostały sprytnie ukryte za hasłem "Ochrony Dzieci". To hasło fałszywe. Ta blokada ma chronić. Ma chronić pedofili przed wykryciem. W każdej sekundzie w internecie „klikają” dziesiątki milionów normalnych ludzi. Każdy z nich może przypadkiem na taką stronę z reklamą pedofili trafić i ją zgłosić policji. (...) Musimy uświadomić politykom, że tak jak my padli ofiarą zorganizowanej akcjii pedofilskiego lobby, być może także we własnych szeregach. Że powinni zaproponować Europie i światu rzeczywiste i ostateczne rozwiązanie problemu: likwidację pedofilskich siatek przez całkowite odcięcie ich od możliwości publikacji w internecie. (...) Politycy już zadeklarowali, że mają wolę by odcinać od sieci przeciętnego Kowalskiego, który udostępnia lub ściąga filmy i muzykę. My chcemy, by politycy zrealizowali naszą wolę, chcemy by od internetu odcinać propagujących i rozpowszechniających pedofilską pornografię. Nazwijmy to „Prawem Trzech Cięć”.

Strony