To co z tą retencją, Panie Ministrze?

Artykuł

Od dawna słyszymy o pracach nad projektem kompleksowej reformy zasad dostępu policji i służb do danych telekomunikacyjnych. Tymczasem projektu zmiany prawa jak nie było, tak nie ma. Postanowiliśmy więc powiedzieć: „sprawdzam” i zapytać Ministra Spraw Wewnętrznych o plany prac legislacyjnych dotyczących retencji danych.

W trakcie prac nad nowelizacją Prawa telekomunikacyjnego nasze uwagi dotyczące retencji danych były przez przedstawicieli rządu zbywane zawsze tym samym argumentem: trwają zaawansowane prace nad odrębnym projektem dotyczącym tej kwestii. Nie pierwszy raz słyszymy takie zapewnienia. Jeszcze w lipcu 2011 r. opublikowano opracowanie Kolegium do Spraw Służb Specjalnych pod znaczącą nazwą „Raport dotyczący retencji danych telekomunikacyjnych. Propozycje wprowadzenia nowych regulacji ograniczających ingerencję organów państwowych w prywatność obywateli oraz wzmacniających mechanizmy kontroli nad służbami specjalnymi w kontekście prac nad zmianą przepisów dotyczących dostępu do danych telekomunikacyjnych”. W tym raporcie ówczesny Sekretarz Komisji, dziś Minister Spraw Wewnętrznych, Jacek Cichocki deklarował, że „jesteśmy już na tyle dojrzałą demokracją, aby można było rozważyć stworzenie instytucjonalnych mechanizmów kontroli zewnętrznej najbardziej wrażliwej aspektów pracy służb specjalnych”.

Opublikowany w lipcu 2011 r. raport zawierał dość kompleksowe, choć nadal ogólne i naszym zdaniem niewystarczające, propozycje zmian w zakresie dostępu policji i innych służb do danych telekomunikacyjnych, w tym billingów. W październiku 2011 r. Jacek Cichocki – jako świeżo powołany Minister Spraw Wewnętrznych – informował, że „gotowa jest już propozycja ograniczenia dostępu służb specjalnych do danych telekomunikacyjnych”. W wywiadzie dla Gazety Wyborczej z 10 października 2011 r. powiedział, że „zespół opracował szczegółowe propozycje dotyczące nowelizacji 14 ustaw, mające na celu ograniczenie okresu przechowywania danych telekomunikacyjnych do jednego roku, ograniczenie zakresu ich wykorzystywania przez uprawnione organy do ścigania poważnych przestępstw oraz zwiększenie kontroli nad wykorzystywaniem tych danych, w tym powołanie pełnomocników do spraw ochrony danych osobowych i telekomunikacyjnych”.

Od tamtego czasu minął ponad rok, a bynajmniej nie jesteśmy bliżej rozwiązania problemu szerokiego dostępu policji i innych służb do naszych danych telekomunikacyjnych. Ostatnim oficjalnym działaniem rządu w tej sprawie było przekazanie do konsultacji społecznych „założeń projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw, w związku z pozyskiwaniem i wykorzystywaniem danych telekomunikacyjnych” z 28 maja 2012 r. (przedstawiliśmy w tej sprawie opinię). Od projektu założeń (szczególnie tak ogólnego) do projektu ustawy droga jest jednak daleka, a od czerwca, kiedy oficjalnie zakończyły się konsultacje społeczne, do dzisiaj Ministerstwo nawet nie odniosło się do naszego stanowiska.

Postanowiliśmy zatem zapytać Ministra Spraw Wewnętrznych o jego plany legislacyjne. We wniosku o udostępnienie informacji publicznej pytamy, na kiedy Ministerstwo zaplanowało kolejne etapy prac: kiedy powstanie projekt ustawy (a nie bardzo ogólnych założeń); kiedy przeprowadzone zostaną konsultacje społeczne właściwego projektu; wreszcie – kiedy ten projekt zostanie skierowany do Sejmu. Mamy świadomość, że prawdopodobnie otrzymamy zdawkową odpowiedź nawiązującą do „trwających prac”. Jeśli tak się stanie, potwierdzą się nasze obawy, że wciąż na nowo deklarowana gotowość do zreformowania istniejących przepisów jest tylko zasłoną dymną, za którą kryją się interesy uznawane przez rząd za ważniejsze od praw obywateli.

Wojciech Klicki, Katarzyna Szymielewicz

Więcej na temat retencji danych telekomunikacyjnych

Dodaj komentarz