Panoptykon na Nowy Rok, czyli czym żyliśmy w 2017 r. i co zaplanowaliśmy na kolejny

Artykuł

Koniec roku sprzyja refleksji i mocnym postanowieniom – także w Fundacji Panoptykon. Jak co roku zatrzymujemy się na chwilę, by podsumować, czym żyliśmy w 2017 r., i nazwać wyzwania czekające nas w nadchodzącym roku.

2017 r. w pigułce

2017 r. ziścił słowa starego chińskiego przysłowia „obyś żył w ciekawych czasach”. W ciągu ostatnich 12 miesięcy wielokrotnie musieliśmy zastanawiać się nad priorytetami naszych działań – przede wszystkim ze względu na tempo procesu legislacyjnego. W tym podsumowaniu przedstawiamy tylko ułamek tematów, którymi zajmowaliśmy się w tym roku. Wybraliśmy te, które, z naszego punktu widzenia, zostawiły najmocniejszy ślad:

W drugiej połowie roku mnóstwo naszej energii pochłonęła batalia o rozporządzenie ePrivacy. Tym razem naszym głównym adwersarzem nie byli przedstawiciele rządu, ale największe internetowe korporacje, których model biznesowy opiera się na śledzeniu i profilowaniu użytkowników sieci bez ich wiedzy i zgody. Wysiłek się opłacił – również dzięki Waszym telefonom do biur europosłów.

Na szczęście nasza rola nie ogranicza się tylko do dmuchania w gwizdek i ostrzegania o kolejnych bublach prawnych. W 2017 r. mocno postawiliśmy na edukację. Dużo energii włożyliśmy w wyjaśnianie, dlaczego reforma przepisów o ochronie danych jest tak potrzebna, a nawet jak mogą na niej skorzystać organizacje czy przedsiębiorcy. W raporcie Śledzenie i profilowanie w sieci zabraliśmy czytelników w podróż po zapleczu komercyjnego Internetu. Pokazaliśmy skutki utraty kontroli nad danymi: od błędnych decyzji kredytowych po wyborcze manipulacje i kampanię dezinformacji. Uczestniczyliśmy w dziesiątkach spotkań, wydarzeń i konferencji, zastanawiając się między innymi nad wykorzystywaniem algorytmów i możliwości, jakie daje big data, w politycznej grze. Organizowaliśmy również warsztaty dla innych organizacji społecznych, dla dziennikarzy i nauczycieli, którzy korzystają z naszej Cyfrowej Wyprawki.

Do Waszej dyspozycji oddajemy również dokumentację naszych oficjalnych wystąpień w 2017 r.: wybór wypowiedzi naszych ekspertów w mediach112 wniosków o dostęp do informacji publicznej, a także dużą porcję praktycznej wiedzy dla każdego (w zakładkach BIBLIOTEKA i WIEDZA na stronie panoptykon.org).

Postanowienia noworoczne

Po niemal 9 latach działalności wiemy, że dynamiczne otoczenie prawne uniemożliwia precyzyjne zaplanowanie całego roku, ale już teraz możemy złożyć na Wasze ręce kilka obietnic.

  • Będziemy walczyć z pomysłem na lustrację życia prywatnego i aktywności społecznej obywateli i pomagać odnaleźć się w nowej rzeczywistości prawnej.
  • Będziemy nadal przyglądać się przepisom tzw. śruby fiskalnej: patrzeć, jak działają w praktyce, i alarmować, jeśli trafimy na przypadki łamania praw jednostki.
  • Postawimy kropkę nad i w temacie ochrony danych. Będziemy dalej walczyć o sensowne rozwiązania w rozporządzeniu ePrivacy i blokować niebezpieczne pomysły rządów.
  • Nie zapomnimy też o RODO: będziemy wspierać firmy i organizacje społeczne w mądrym wdrażaniu tych przepisów.

Chcemy również, aby 2018 był rokiem edukacji. Dlatego będziemy kontynuować program BINGO dla organizacji społecznych oraz działania pod szyldem Cyfrowej Wyprawki. Planujemy również szeroką kampanię informacyjną o RODO. To właśnie te projekty potrzebują Waszego największego wsparcia.

Dołóż się:  Kontrolowanie kontrolujących     Cyfrowa Wyprawka

W 17% Panoptykon to Wy

Zgodnie z naszą polityką finansowania korzystamy tylko z takich środków, które nie ograniczają naszej niezależności w kontrolowaniu instytucji publicznych i sektora prywatnego. Jednocześnie dążymy do modelu, kiedy Fundacja Panoptykon stanie się głosem ruchu społecznego osób podobnie myślących. Dlatego z dumą informujemy, że złożyliście się na 17% naszego tegorocznego budżetu, przekazując nam ponad 47 tys. zł w formie darowizn i ponad 82 tys. zł w ramach odpisu 1% podatku dochodowego. DZIĘKUJEMY!

Z tych środków wydaliśmy w tym roku ok. 100 tys. zł. Przeznaczyliśmy je na pokrycie kosztów związanych z:

  • pracą zespołu prawnego: wynagrodzenia (62 345,70 zł) i prenumerata mediów elektronicznych (1 125,95 zł);
  • utrzymaniem i rozwojem infrastruktury IT: utrzymanie serwera (1 010,63 zł), wynagrodzenie admina (5 000 zł), zakup sprzętu i wyposażenia do biura (2 911,01 zł), dokończenie mechanizmu do zbierania podpisów pod apelami (2 029,50 zł), utrzymanie domen internetowych (315,80 zł);
  • przygotowaniem publikacji i wydarzeń: praca graficzek (5 177,50 zł), korektorki (5 005,54 zł), organizacja wydarzenia z okazji Freedom Not Fear Day (537,36 zł);
  • kampanią „Dlaczego mnie śledzisz”: wynagrodzenie pracowników studia kreatywnego (7 511,30 zł);
  • działaniami edukacyjnymi w ramach Cyfrowej Wyprawki: organizacja warsztatów dla nauczycieli (2 631,53 zł), opracowanie techniczne nowych scenariuszy lekcji (400 zł), wysyłka materiałów do nauczycieli (25,49 zł);
  • utrzymaniem biura Fundacji: czynsz (4 800 zł).

Szczegółowe informacje o finansach fundacji znajdziecie na stronie w sprawozdaniach finansowych (w bazie OPP i w naszym BIP-ie).

Wyzwalającego Nowego Roku!

Zdjęcie: Aaron Burden | Unsplash

Komentarze

Proszę o artykuł na temat hamskiej odpowiedzi w sprawie kamer zainstalowanych w automatach ASEC do wydawania biletów ZTM Warszawa oraz straszenia policją i odmowy odpowiedzi na pytanie, między innymi, kto jest administratorem danych z tych kamer, do jakiego celu służą, wydania regulaminu monitoringu itd. Niestety media (wp.pl. gazeta wyborcza, gazeta stołeczna) nie są zainteresowane tematem, Pisałam do nich, w większości przypadków brak odpowiedzi pomimo pisania nawet do rzecznika prasowego - próbowałam zainteresować tematem na rwzie nie wysyłając jeszcze szczegółów i treści korespondencji.

Czy na tego typu sprawy - czyli bezpośredniej inwigilacji z odległości pół metra przez podmioty prywatne kamerami nieprawidłowo oznakowanymi lub nieoznakowanymi wcale - planują Państwo fundusze - wskażę, że odkąd jest taka możliwość - wpłacam anonimowo 1% podatku dla Państwa oraz wpłacam drobne darowizny - niekoniecznie podając na poczcie prawdziwe dane.

Po zobaczeniu reakcji mediów - pewnie też są przeciwko prywatności - raczej nikt się tym nie zainteresuje by powstał artykuł.

Udało się zainteresować tym Gazetę Stołeczną:

Kamery w biletomatach ingerują w prywatność? Co się dzieje z nagraniami? Ochrona przed wandalami, a może zbyt daleko idąca ingerencja w prywatność? Kamery w biletomatach wzbudzają niepokój. - Co się dzieje z tymi nagraniami? - pyta pasażerka "Ta historia pokazuje groteskowość sytuacji. Różne instytucje i firmy są ogarnięte modą na wzmacnianie nadzoru. Kupiono biletomaty z kamerami, a nikt się nie zastanowił, czy te kamery są rzeczywiście potrzebne".http://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,22846550,kamery-w-biletomatach-ingeruja-w-prywatnosc-co-sie-dzieje-z.html

Potwierdzam. Po drodze, niestety już po napisaniu posta odebrałam wiadomość od rzecznika Gazety Stołecznej. Poprosił o kilka rzeczy (część korespondencji z urzędami) i widać zareagował.

Martwiące jest jednak, że portal tak wielki jak WP, który jest oglądany przez miliony osób nie zainteresował się sprawą. Odpowiedź rzecznika GS była bezpośrednia na moją wiadomość wysłaną do niego.

Dziękuję bardzo rzecznikowi Gazety Stołecznej i Fundacji Panoptykon za działania informacyjne oraz pomoc w zredagowaniu części pytań, które były trudne do zredagowania dla mnie. O regulaminach monitoringu by mi na myśl nie przyszło, ale wiem, że ewidentnie brakuje informacji o administratorze danych osobowych.

Czy tak aby wszyscy wiedzieli - mogę prosić jeszcze o wyjaśnienie czym/kim właściwie jest ABI? Jak go odnaleźć i o co możemy go pytać?

Tematu rowerów miejskich na razie nie poruszam - tam też jest kamera, ale jest ona widoczna z dosyć daleka i wisi zdecydowanie wyżej - znaczy wisi kopułka. Wiemy, że możemy ją ominąć łukiem. Tu jednak z faktu, że kamera jest ukryta podróżni pewnie nawet nie wiedzieli a byli nagrywani praktycznie z odległości z jakiej robi się cudzysłowiowe selfie.

Dalsze zaciskanie personalizacji - za pomocą kamery lub danych z karty płatniczej - praktyczny brak biletomatów na bilon w tramwajach i autobusach oraz likwidacja możliwości zakupu biletu u kierowcy lub motorniczego już od 1 stycznia 2018 roku.

https://wawalove.wp.pl/nie-kupisz-juz-biletu-ztm-u-kierowcy-z-powodow-be...

Jak zawsze pod przykrywką bezpieczeństwa, mimo, że bilety były sprzedawane tylko na postoju na przystanku.

Teraz wystarczy tylko poczekać aż wycofają sprzedaż biletów w kioskach i pozostaje jeździć na gapę jeżeli nie chce się przymusowych fotografii lub nie ma się karty lub się jej nie chce mieć lub używać. Wszystko bez dialogu publicznego. W tym i drugim artykule duże niezadowolenie mieszkańców Wawy.

Dodaj komentarz